To faktWawrzyniec pisze:Ale spokojnie rozumiem Twoje zastrzeżenia i szanuje je. Co dla mnie nie zmienia jednak faktu, że zdecydowanie dalej lepiej słucha mi się Zimmera i Hornera od całej masy innych hollwyoodzkich kompozytorów.
Hans Zimmer - Inception (2010)
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26680
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Zimmer po prostu sprytnie pozbył się konkurencji wpieprzając do Hollywoodu sprowadzone przez siebie beztalencia i teraz może na ich tle błyszczeć, choć będzie tylko odcinał kupony od dawnych pomysłów.
;)
A Wawrzyniec, komu to obiecywałeś, że nie będziesz się wypowiadał i dlaczego?
A Wawrzyniec, komu to obiecywałeś, że nie będziesz się wypowiadał i dlaczego?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
-
bladerunner
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Sam sobie i z myślą o Was, zresztą o sobie również. Nie chcę, aby wynikały kolejne awantaru i było, że podjudzam i prowokuje. Dlatego też nie zabieram głosu i jak widzę dobrze to tematowi wychodzi.Koper pisze:A Wawrzyniec, komu to obiecywałeś, że nie będziesz się wypowiadał i dlaczego?
Nie napisałem tego na tym forum, więc się nie liczy. Jako, że na tym forum szczerość jest uważana za największą wadę, to cenzuruje to co piszę. A to, że tutaj muszę uważać nie znaczy, że gdzie indziej też mam się do tych zasad stosować.Adam Krysiński pisze:a co się ma wypowiedać skoro już napisał: "Incepcja - dzieło doskonałe"
Drogi Koprze, ale teraz tak całkiem na poważnie, ja na Twe pytanie odpowiem też pytaniem: "A po cholerę będę jakieś argumenty pisał?"Koper pisze:bo ja wiem... argumenty?
Po co będę coś pisał, skoro i tak tradycyjnie skończy się na szyderze i bece z Wawrzyńca. A niestety bardzo mi przykro, ale mnie się ta muzyka podoba. Przepraszam. Dlatego też tradycyjnie mielibyśmy rozgrywkę, w której ja coś staram się napisać, a otrzymuję z lewa i prawa "LOLami" i "Epic Failami" i innymi "argumentami" na takim poziomie. Ja już tutaj jestem skończony, więc po co mam się bawić w jakieś argumenty, które a) nikt nie weźmie na poważnie b) podetrze sobie nimi tyłek?
Ja o "Inception" bym z chęcią porozmawiał i o oddziaływaniu tej muzyki w filmie i na płycie, ale to brzmi nawet zabawnie, forum filmmusic.pl jest akurat miejscem, gdzie o muzyce filmowej rozmawiać się nie da, a przynajmniej jest ciężko.
A po za tym ja i tak nigdzie nie pisałem, że się znam na muzyce filmowej. W sumie ja i tak jej prawie w ogóle nie znam, więc i tak moja wszelaka argumentacja byłaby błędna.
Ale i tak jutro znikam, więc możecie mówić o szczęściu, zwłaszcza, że nie zaśmieciłem tego wątku moimi uwagami i wrażeniami i mogliście na spokojnie przeanalizować tę muzykę.
Pozdrawiam serdecznie i w sumie żegnam Panowie!
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26680
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Nie rozumiem o co Ci chodzi. Po pierwsze, żeś na tym forum napisał, że Incepcja to dla Ciebie dzieło doskonałe, więc kitu nam nie pociskaj, bo to nieładnie. A po drugie jak można rozmawiać, jak właśnie nie podajesz żadnych argumentów za, czy przeciw. Ja swoje pisałem. I noty. I uważam, że "Incepcja" to dobry score, chociaż traci na płycie. I tego się trzymam. Jak chcesz, żebym to rozwinął, to możemy porozmawiać, o ile Ty też napiszesz swoje zdanie, ale bez ogólników pokroju "dla mnie geniusz" czy coś w tym stylu.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Dobrze, możliwe, że to rzeczywiście ja tak napisałem, ale było to zaraz po seansie, więc byłem jeszcze dalej pod wrażeniem filmu Nolana.
A po za tym ja nie zarzucam Wam, że Wy nie używacie argumentów. Używacie i bardzo fajnie. Ja tylko piszę, że i tak nie ma sensu, abym ja podawał jakiekolwiek argumenty, gdyż i tak są one za przeproszeniem, gówno warte. A po za tym i tak nikt ich by nie brał na poważnie, więc po co głowę zawracać i niepotrzebnie prowokować i podgrzewać atmosferę.
No nic, ja Panowie teraz naprawdę muszę kończyć. Było miło, pozdrawiam serdecznie i życzę miłych dni.
Pa!
A po za tym ja nie zarzucam Wam, że Wy nie używacie argumentów. Używacie i bardzo fajnie. Ja tylko piszę, że i tak nie ma sensu, abym ja podawał jakiekolwiek argumenty, gdyż i tak są one za przeproszeniem, gówno warte. A po za tym i tak nikt ich by nie brał na poważnie, więc po co głowę zawracać i niepotrzebnie prowokować i podgrzewać atmosferę.
No nic, ja Panowie teraz naprawdę muszę kończyć. Było miło, pozdrawiam serdecznie i życzę miłych dni.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
coś dla Wawrzyńca choć dla niego i tak dzieło doskonałe jak wiemy i film i muza
- ciekawy tekst imo - http://www.film.org.pl/prace/incepcja_analiza.html
NO CD = NO SALE
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26680
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Może sam się zastanów. Nad Incepcją, nad tym tekstem... bo jeszcze nie widziałem 1 (słownie: JEDNEGO) jakiegokolwiek argumentu z Twojej strony ZA filmem (przeciw też nie, ale jesteś zwolennikiem, więc takiego nie wymagam), piszesz tylko slogany, niczym babcie moherowe pod krzyżem. Mówiłem Ci już - chcesz dyskutować, proszę, rzucaj argumentami w dziale filmowym. Bezsensowne uwagi pokroju powyższej zostaw zaś dla siebie.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Mnie muzyka najbardziej denerwowała w scenach akcji na śniegu - zmiana klimatu, jeżdżą na nartach, strzelają, wspinają się, a Hans jak szalony serwuje na pełnych obrotach "Dream is Collapsing " - nijak mi to pasowało.Koper pisze:Dobry tekst, ale bardziej do działu filmowego.Co do muzyki to gość ma rację, ze kiksuje w scenach dialogowych. No ale weź to fanbojom wytłumacz.