Godniej by uczcili dając Newmanowi i Deakinsowi po Oscarze.
NAGRODY BRANŻOWE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Gołdfinga.
A w sumie to taki sobie był ten bondowski tribute.
Godniej by uczcili dając Newmanowi i Deakinsowi po Oscarze.
Godniej by uczcili dając Newmanowi i Deakinsowi po Oscarze.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
imprezek ciąg dalszy:
The Consul General Of France, Mr. Axel Cruau, Honors The French Nominees For The 85th Annual Academy Awards - wczoraj w LA:

The Consul General Of France, Mr. Axel Cruau, Honors The French Nominees For The 85th Annual Academy Awards - wczoraj w LA:

NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
I znowu "Cloud Atlas"Mefisto pisze:http://muzykafilmowa.pl/artykuly/resume2012_1.htm
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14779
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Kto z Was oglądał " Argo "?, czy film wyróżnia się czymś w masie innych tego typu filmów?
ja obejrzałem tylko trzy filmy walczące o Oscary:
" Diango " - film jest b. dobry ale to jest Tarantino, czyli nic nowego, wszytko to, co już znamy - z jednej strony jest to zaleta ale i wada, bo reżyser niczym nas nie zaskoczył i mamy tu wszystko to, co jest charakterystyczne dla Jego filmowego stylu.
" Nędznicy " - film jest dobry ale sprawia pewne wrażenie sztuczności - i nie chodzi tylko o teatralność ( trochę klaustrofobiczna sceneria ) ale także o trochę niedopracowaną warstwę wizualną, sceneria Paryża nie do końca mnie przekonała, zwłaszcza w pełnym planie - film broni się aktorsko i to ono rekompensuje fakt, iż film może trochę wymęczyć widza.
" Lincoln " - i ten film podobał mi się najbardziej, nie tylko dzięki świetnemu aktorstwu ale też dzięki pełnemu zanurzeniu w świecie wykreowanym na kinowym ekranie, świecie, który choć mały jest bardzo wiarygodny i realistyczny - każdy aktor, op pierwszo, drugo, aż po trzecio planowych i statystów jest tu na swoim miejscu + zdjęcia, scenografia, scenariusz, reżyseria, wszystko to sprawia, że film jest dopełniony, choć zakończenie pozostawia nieco do życzenia.
Ogólnie, jest to chyba najbardziej kameralny film w dorobku Spielberga, ale nie jest to w żadnym wypadku wada - szkoda tylko, że muzyka gra tu tak małą rolę, właściwie mogłoby jej nawet nie być.
Prawdopodobnie jutro wybiorę się z siostrą na " Poradnik Pozytywnego Myślenia ".
A co do muzyki - słucham sobie tego " Life of PI " i zbyt zachwycony nie jestem - owszem, " Pi's Lullaby " jest ładne ale poza tym niewiele mi zostało w pamięci z odsłuchu, poza tym głównym tematem.
ja obejrzałem tylko trzy filmy walczące o Oscary:
" Diango " - film jest b. dobry ale to jest Tarantino, czyli nic nowego, wszytko to, co już znamy - z jednej strony jest to zaleta ale i wada, bo reżyser niczym nas nie zaskoczył i mamy tu wszystko to, co jest charakterystyczne dla Jego filmowego stylu.
" Nędznicy " - film jest dobry ale sprawia pewne wrażenie sztuczności - i nie chodzi tylko o teatralność ( trochę klaustrofobiczna sceneria ) ale także o trochę niedopracowaną warstwę wizualną, sceneria Paryża nie do końca mnie przekonała, zwłaszcza w pełnym planie - film broni się aktorsko i to ono rekompensuje fakt, iż film może trochę wymęczyć widza.
" Lincoln " - i ten film podobał mi się najbardziej, nie tylko dzięki świetnemu aktorstwu ale też dzięki pełnemu zanurzeniu w świecie wykreowanym na kinowym ekranie, świecie, który choć mały jest bardzo wiarygodny i realistyczny - każdy aktor, op pierwszo, drugo, aż po trzecio planowych i statystów jest tu na swoim miejscu + zdjęcia, scenografia, scenariusz, reżyseria, wszystko to sprawia, że film jest dopełniony, choć zakończenie pozostawia nieco do życzenia.
Ogólnie, jest to chyba najbardziej kameralny film w dorobku Spielberga, ale nie jest to w żadnym wypadku wada - szkoda tylko, że muzyka gra tu tak małą rolę, właściwie mogłoby jej nawet nie być.
Prawdopodobnie jutro wybiorę się z siostrą na " Poradnik Pozytywnego Myślenia ".
A co do muzyki - słucham sobie tego " Life of PI " i zbyt zachwycony nie jestem - owszem, " Pi's Lullaby " jest ładne ale poza tym niewiele mi zostało w pamięci z odsłuchu, poza tym głównym tematem.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
-
Templar
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Ja to jeszcze tylko Silver Linings Playbook nie widziałem, a to to wszystkie i mi się Życie Pi i Argo najbardziej podobały.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Ja z Oscarowych to nie widziałem jeszcze "Silver Linings Playbook", ani "Beast..." a szkoda, gdyż to podobno dość pozytywnie nastawiające i ciepłe filmy.
Z tych co widziałem, to chyba najprędzej bym dał "Les Miserbles" Oscara. Podobnie jak "Lincoln" to taki film w jak najbardziej oscarowym stylu. Przy czym mam na myśli takie stereotypowe podejście do Oscarów z rozmachem i wszystkim tym co wiele osób uważa za "amerykańskie i hollywoodzkie", przy czym oba te słowa mają jak najbardziej negatywną konotację.
"Django Unchained" mi się podobało, jak to film Tarantino. Ale obraz zdecydowanie gorszy od "Inglourious Bestards". I co mi się jeszcze w tym filmie nie podobało, że wtedy kiedy powinien się skończyć, nagle zmienia zdanie i postanawia jeszcze z 20 minut potrwać. I to raczej nie jest typowo oscarowy film.
"Argo" jest dobrym filmem, ale czy oscarowym. Coś czuję, że do historii to on nie przejdzie. Ale w sumie mogę z takim wygranym żyć. "Life of Pi" byłoby sporą pomyłką i mimo, że Ang Lee sprawia wrażenie bardzo sympatycznego pana, to jednak za dużo ten film nagród zdobyć.
A "Amour", które na początku bez znajomości filmu, fajnie prezentowało się wśród tych amerykańskich filmów, niestety po wczorajszym seansie mocno mnie zawiodło. Film niestety jest kwintesencją tego co rozumiemy jako "europejskie kino", przy czym te dwa słowa mają jak najbardziej negatywną konotację. Jednocześnie zaznaczam, że "Das weisse Band" uważam za bardzo dobry film Haneke i taki bardziej według mnie mógł walczyć o główne nagrody niż "Amour".
Ale akurat tego Dannę mogą spokojnie przeboleć i tym werdyktem Akademia aż tak się strasznie nie skompromitowała, jak przy paru innych.
Z tych co widziałem, to chyba najprędzej bym dał "Les Miserbles" Oscara. Podobnie jak "Lincoln" to taki film w jak najbardziej oscarowym stylu. Przy czym mam na myśli takie stereotypowe podejście do Oscarów z rozmachem i wszystkim tym co wiele osób uważa za "amerykańskie i hollywoodzkie", przy czym oba te słowa mają jak najbardziej negatywną konotację.
"Django Unchained" mi się podobało, jak to film Tarantino. Ale obraz zdecydowanie gorszy od "Inglourious Bestards". I co mi się jeszcze w tym filmie nie podobało, że wtedy kiedy powinien się skończyć, nagle zmienia zdanie i postanawia jeszcze z 20 minut potrwać. I to raczej nie jest typowo oscarowy film.
"Argo" jest dobrym filmem, ale czy oscarowym. Coś czuję, że do historii to on nie przejdzie. Ale w sumie mogę z takim wygranym żyć. "Life of Pi" byłoby sporą pomyłką i mimo, że Ang Lee sprawia wrażenie bardzo sympatycznego pana, to jednak za dużo ten film nagród zdobyć.
A "Amour", które na początku bez znajomości filmu, fajnie prezentowało się wśród tych amerykańskich filmów, niestety po wczorajszym seansie mocno mnie zawiodło. Film niestety jest kwintesencją tego co rozumiemy jako "europejskie kino", przy czym te dwa słowa mają jak najbardziej negatywną konotację. Jednocześnie zaznaczam, że "Das weisse Band" uważam za bardzo dobry film Haneke i taki bardziej według mnie mógł walczyć o główne nagrody niż "Amour".
I nie licz na więcej.lis23 pisze:A co do muzyki - słucham sobie tego " Life of PI " i zbyt zachwycony nie jestem - owszem, " Pi's Lullaby " jest ładne ale poza tym niewiele mi zostało w pamięci z odsłuchu, poza tym głównym tematem.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14779
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Nie powiedziałbym, że " Lincoln " to film zrobiony z rozmachem, gdyż dla mnie to jest najbardziej kameralny film Spielberga - może sam temat zapewnia ten rozmach/, ale to bardziej w USA niż w EuropieWawrzyniec pisze:
Z tych co widziałem, to chyba najprędzej bym dał "Les Miserbles" Oscara. Podobnie jak "Lincoln" to taki film w jak najbardziej oscarowym stylu. Przy czym mam na myśli takie stereotypowe podejście do Oscarów z rozmachem i wszystkim tym co wiele osób uważa za "amerykańskie i hollywoodzkie", przy czym oba te słowa mają jak najbardziej negatywną konotację.
ja tam zgadzam się z recenzją zamieszczoną w " Kinie ":
http://kino.org.pl//index.php?option=co ... Itemid=918
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
ehh, widziałem wszystkie te filmy i wszystkie są od przeciętne do złe, o czym tu dyskutować w ogóle 
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Nie przesadzaj było parę dobrych filmów. Choć z ręką na sercu i tak muszę przyznać, że żaden z nich raczej do wielkiej filmowej historii się nie zapisze.


#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
to już wiem czemu dziwnym trafem MakNiliego z emerytury na oskary wzięli 
http://www.amazon.com/Music-Is-Better-T ... macfarlane
http://www.amazon.com/Music-Is-Better-T ... macfarlane
NO CD = NO SALE
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Świetna muzyczka, już o niej nieco kiedyś tu pisałem.Adam pisze:to już wiem czemu dziwnym trafem MakNiliego z emerytury na oskary wzięli
http://www.amazon.com/Music-Is-Better-T ... macfarlane
viewtopic.php?f=20&t=897&hilit=Music+Is ... 50#p105355
A Mcneely'ego Seth ściągnął do komponowania do jego serialu "American Dad" (nie wiem czy wciąż komponuje) i stąd panowie współpracują ze sobą do dziś.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Ciekawe czy Setha wezmą na następny rok? W sumie opinie widzę różne. Ale ogólnie lepiej nie czytać niektórych komentarzy pooscarowych.
Dla mnie mógłby spokojnie jeszcze raz prowadzić. Ale jednak Oscary to nie Globy i widać było, że się hamować musiał.
Dla mnie mógłby spokojnie jeszcze raz prowadzić. Ale jednak Oscary to nie Globy i widać było, że się hamować musiał.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: NAGRODY BRANŻOWE - ROK 2012
Nie. Wczoraj na swoim koncie na twitterze Seth napisał że nie ma szans by był za rok.Wawrzyniec pisze:Ciekawe czy Setha wezmą na następny rok?
https://twitter.com/SethMacFarlane/stat ... 0833386496
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
