A Watchmeni to jest jeden z najlepszych Superhero movie, jaki widziałem.
Alan Silvestri - The Avengers
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Ojcem Szwarcenegera?
Szacun!
A Watchmeni to jest jeden z najlepszych Superhero movie, jaki widziałem.
A Watchmeni to jest jeden z najlepszych Superhero movie, jaki widziałem.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Nie widziałem, ale widziałem dwa Iron Many, Kapitana, Thora i i Incredible Hulka i to mi daje pogląd jak będzie wyglądać suma wypadkowa wyżej wymienionychMefisto pisze: Tomku, naprawdę? Serio uważasz, że nolanowskie Batmany z kategorią PG-13, infantylnymi przemowami, a jeszcze bardziej cukierkowy, koloroy i dziś mocno archaiczny Supermenuś to takie mega dojrzałe filmy? Przypominam, że Avengers jeszcze nie widziałeś.
PS. W sumie i tak dobrze, żeś Spider-mana jeszcze nie wymienił, bo wtedy bym się posikał w majtasy.
Superman nie jest dojrzały, ale jest zrobiony klasą, pomyślunkiem, z zaznaczoną inteligentnie mitologią i nie pod 12-letniego widza, których przede wszystkim brakuje (oprócz trójkąta ojciec-dwaj synowie w Thorze) tym filmom. Nie mówiąc, że to "ojciec chrzestny" tego podgatunku.
Spider-Man to tandeta
Akurat dałeś fotę z najgorszego i najgłupszego filmu serii, który nijak ma się do oryginałukiedyśgrześ pisze:Mefisto pisze:Tomku, naprawdę? Serio uważasz, że nolanowskie Batmany z kategorią PG-13, infantylnymi przemowami, a jeszcze bardziej cukierkowy, koloroy i dziś mocno archaiczny Supermenuś to takie mega dojrzałe filmy?
Cukiereczek

- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Zwariowałeś Tomek
Dałem fotkę z najlepszego filmu, z najlepszej sceny, choć fakt, mija się z oryginałem
Ps. Najlepsza interpretacja tematów Williamsa
Ps. Najlepsza interpretacja tematów Williamsa
-
Mefisto
Re: Alan Silvestri - The Avengers
No to właśnie wracam z kina i powiem Ci, że jest to film lepszy od wszystkich ww. Jasne, postaci są z grubsza te same, jest sporo zwykłej, ale świetnie zrobionej naparzanki i głupotek, ale nie umniejsza to faktu, że całość jako taka jest bardziej dojrzalsza (choć bez przesady, to w końcu blockbuster oparty na komiksach), fajniejsza i lepiej zrobiona.Tomek pisze:Nie widziałem, ale widziałem dwa Iron Many, Kapitana, Thora i i Incredible Hulka i to mi daje pogląd jak będzie wyglądać suma wypadkowa wyżej wymienionych
Co do muzyki - odrobinę zyskuje po seansie, zwłaszcza temat główny, który jest dalece bardziej wyeksponowany niż na krążku. Niestety cała reszta to dalej taka sobie tapeta, często bezmyślna nawalanka, który wielokrotnie ginie pod natłokiem efektów dźwiękowych. Szkoda, choć jakis tam dodatkowy plusik się jednak Alanowi należy.
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Cieszy mnie, że jest lepiej, w końcu te amerykańskie hiper-optymistyczne recenzje i opinie nie mogą być aż tak przekłamane 

- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Mogą i sąTomek pisze:Cieszy mnie, że jest lepiej, w końcu te amerykańskie hiper-optymistyczne recenzje i opinie nie mogą być aż tak przekłamane
- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Mefisto jaka scena ci się najbardziej podobała? Jaki tekst? Jaki dowcip? Który charakter i dlaczego?Mefisto pisze:
No to właśnie wracam z kina i powiem Ci, że jest to film lepszy od wszystkich ww...
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Chociaż ja sam akurat nad "Avengersami" się nie zachwycam, ja jestem fanem jak to mówicie "emo-Batmana", czy "pedalskiego Batmana" (oryginalne teksty z forum), to jednak hype wokół nich jestem w stanie zrozumieć. I trochę mi się nie podoba, że Tomek używa jakże lubianego u nas steerotypu "głupiego popcornżernego Amerykanina". Oczywiście kultura, a szczególnie umiłowanie komiksów tam jest inne, ale moim skromnym zdaniem naśmiewanie się, czy też robienie "rolling eyes" nad tamtejszą kulturą kinową, pochodząc z kraju, gdzie "Wyjzad Integracyjny" obejrzało ponad milion widzów, a od lat w kinach popularnością cieszą się tzw. "komedie romantyczne" jest trochę nie na miejscu. Fakt przy "Kac Wawie" i "Bitwie Warszawskiej" naród się trochę opamiętał. Tyle, że dalej uważam, że krytykowanie amerykańskich widzów, pochodząc z Polski jest trochę jak rzucanie bumerangiem z ładunkiem wybuchowym. Więc lepiej być ostrożnym.
I nie piszę tego, aby być złośliwym, co to to nie, aby więc nie było, że chcę tutaj urażać, obrażać itd. 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Oj tam, oj tam, jedyne co udowadniasz to to, że świat zachodni równa w dół, słusznie i prawdziwie zresztą, jednak gdzie tu pocieszenie i nadzieja na jutro 
-
Mefisto
Re: Alan Silvestri - The Avengers
bardzo ładny trollingkiedyśgrześ pisze:Mefisto jaka scena ci się najbardziej podobała? Jaki tekst? Jaki dowcip? Który charakter i dlaczego?
swoją drogą są już gdzieś jakieś linki do tego wydania Intrady?
Re: Alan Silvestri - The Avengers
Cops that tried to kill Mefisto, but got the woman he loved instead. Framed for murder, now he prowls the badlands, an outlaw hunting outlaws, a bounty hunter, a renegade
NO CD = NO SALE
Re: Alan Silvestri - The Avengers
No ale zastanów się Wawrzek, skąd się wzięły, jakie jest pochodzenie, protoplaści tych wszystkich KacWaw, Wyjazdów integracyjnych itp. potworów? No chyba nie z polskiej kultury, tradycji i dziedzictwa narodowego?Wawrzyniec pisze:Chociaż ja sam akurat nad "Avengersami" się nie zachwycam, ja jestem fanem jak to mówicie "emo-Batmana", czy "pedalskiego Batmana" (oryginalne teksty z forum), to jednak hype wokół nich jestem w stanie zrozumieć. I trochę mi się nie podoba, że Tomek używa jakże lubianego u nas steerotypu "głupiego popcornżernego Amerykanina". Oczywiście kultura, a szczególnie umiłowanie komiksów tam jest inne, ale moim skromnym zdaniem naśmiewanie się, czy też robienie "rolling eyes" nad tamtejszą kulturą kinową, pochodząc z kraju, gdzie "Wyjzad Integracyjny" obejrzało ponad milion widzów, a od lat w kinach popularnością cieszą się tzw. "komedie romantyczne" jest trochę nie na miejscu. Fakt przy "Kac Wawie" i "Bitwie Warszawskiej" naród się trochę opamiętał. Tyle, że dalej uważam, że krytykowanie amerykańskich widzów, pochodząc z Polski jest trochę jak rzucanie bumerangiem z ładunkiem wybuchowym. Więc lepiej być ostrożnym.I nie piszę tego, aby być złośliwym, co to to nie, aby więc nie było, że chcę tutaj urażać, obrażać itd.

Re: Alan Silvestri - The Avengers
Czekam na complete score 
W filmie jest dobre 5-7min więcej muzyki niż na intradzie
Brakuje utworów z akcjami Kapitana Ameryki w filmie
temat z The First Avenger jest w różnych aranżacjach i bez synthów 
W filmie jest dobre 5-7min więcej muzyki niż na intradzie
Brakuje utworów z akcjami Kapitana Ameryki w filmie

