A czy to nie jest tak, ze to nie chodzi o to co fani chca ogladac ale jedyna rzecz, ktora wyszla jako tako z pod reki Disneya to byl Rogue One i pierwszy sezon Mando. Rogue One za estetyke i dramaturgie i troche ciekawiej/inaczej pokazanie Rebelii i Mando za wprowadzenie fajnego bohatera i ozywienie troche SW uniwersum.lis23 pisze: ↑pt sie 28, 2026 07:11 amCały czas kręcą się w tych samych czasach i w tej samej estetyce, bo to chcą oglądać fani, którzy jako dzieci byli w kinie na "Nowej Nadziei", ponoć nowe pokolenie widzów nie chce oglądać SW, tylko ten fandom, który zbiera głównie sześćdziesięciolatków, dlatego ciągle mamy okres Imperium albo ciut po nim a moim zdaniem, powinni skoczyć o 100 lat naprzód i całkowicie zmienić narracje, otoczenie, bohaterów, zagrożenie, itp.
Dla mnie Dinsey nie ma zielonego pojecia co poczac z cala franczyza i w ktorym kierunku ja popchanc. O sequelach nikt nie chce juz slyszec i zagrywka do mlodych kobiet w postaci Rey w ogole nie wypalila, bo poza paroma malymi dziewczynkami wszyscy maja na nia wywalone. Zadnych innych nowych bohaterow poza Kylo Renem Disney nie wprowadzil do swiadomosci nowych ogladaczy. O reszcie seriali poza Andorem, to lepiej nie wspominac. Nikogo nie interesuje gruby Boba Fett albo Leia jako mala dziewczynka. A Acolyte nawet sie nie wypowiadam, A Ashoka to sie jeszcze okaze - ale znowu pozytywny oddzwiek na ten serial moze byc zle zrozumiany przez Disneya - bo juz sie nakrecjac na robienie aktorskiego serialu o Wojnach Klonow, bo zobaczyli, ze Anakin z Ashoki i ten jeden odcinek wzbudzil zachwyt fandomu - ale to tez moze byc w praktyce jednyna rzecz, ktora nakreca ogladalnosc Ashoki, a nie reszta tych farbowanych i debilnych bohaterow.
Solo w praktyce byl fajnie pomyslany i zrobiony, ale sie nie sprzedal bo tak na prawde znowu nikogo nie interesuje historia mlodego Hana - nikomu nie potrzebny film. Prequele Lucasa, to tez w zasadzie cos co wszyscy chca zapomniec, poza animowanymi Klonami, gdzie w koncu byl Anakin jakiego wszscy chcieli zobaczyc, a nie ta wiecznie stekajaca i dretwa wersja z prequeli. I dlatego tez jest teraz taki zachwyt nam Anakinem pokazanym w Ashoce.
A nowy Starfighter to znowu wyglada na taki jednorazowy epizod o niczym, ktory do niczego nie doprowadzi.
Dla mnie ta franczyza jest martwa i nie wzbudza zadnych emocji na ten moment.