Star Wars
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9995
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Star Wars
Człowiek, którego największą bolączką w tworzeniu filmów było to, że musiał wychodzić na plan i pracować z aktorami, i który zyskał tyle kontroli i pieniędzy, że mógł wszystko kręcić w zielonym pokoju i edytować ustawienia aktorów w komputerze, zachwala technologię, która by mu umożliwiła na jeszcze większą kontrolę bez ruszania dupy sprzed komputera? Niesamowite. Od momentu jak weszło generatywne AI, to byłem pewien, że Lucas pluł sobie w brodę, że sprzedał Lucasfilm Disneyowi, bo mógłby nakręcić jeszcze trzy trylogie SW bez wychodzenia z domu.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15471
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Star Wars
Ciekawe, co na to Scott i Coppola bo to to samo pokolenie, co Lucas i Scorsese?George Lucas dołączył więc do grona takich filmowców jak wspomniani Andy Serkis i Peter Jackson, a także George Miller, Darren Aronofsky czy Martin Scorsese, którzy widzą w AI narzędzie innowacji, ułatwienia pracy i cięcia kosztów. Co ciekawe, jak zauważa portal World of Reel, to głównie starsi, doświadczeni twórcy są otwarci na sztuczną inteligencję, podczas gdy młodzi artyści często boją się tego, jak nowe technologie wpłyną na kreatywność czy zatrudnienie.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9995
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Star Wars
Biorąc pod uwagę ich ostatnie filmy, to raczej by przyklasnęli, zwłaszcza Scott, który od dawna daje z siebie 30% i chce wszystko zrobić na odwal, byleby wyjść z planu i wejść na następny. Ale to też taki cykl zycia, 50 lat temu oni byli nową falą walczącą z reżyserskimi establishmentem, dzisiaj sami nimi są.lis23 pisze: ↑śr lip 15, 2026 15:23 pmCiekawe, co na to Scott i Coppola bo to to samo pokolenie, co Lucas i Scorsese?George Lucas dołączył więc do grona takich filmowców jak wspomniani Andy Serkis i Peter Jackson, a także George Miller, Darren Aronofsky czy Martin Scorsese, którzy widzą w AI narzędzie innowacji, ułatwienia pracy i cięcia kosztów. Co ciekawe, jak zauważa portal World of Reel, to głównie starsi, doświadczeni twórcy są otwarci na sztuczną inteligencję, podczas gdy młodzi artyści często boją się tego, jak nowe technologie wpłyną na kreatywność czy zatrudnienie.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15471
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Star Wars
Christiansen chce aktorskiego serialu o Wojnach Klonów, ponoć przekonał już McGregora, Jacksona i Portman, tyle, że Oni są już za starzy, tu wszystko musieliby robić dublerzy + CGI na zbliżeniach.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9995
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Star Wars
Widziałem, że wśród fandomu głosy są podzielone - niektórzy podnoszą argument, że Wojny Klonów to totalnie wyeksplatowana era. Niby tak, bo Lucas ją eksplorował od Ataku Klonów do sprzedaży praw Disneyowi, jednak potem Disney eksplorował okres Imperium przez tyle samo lato, więc nawet spoko by było to zobaczyć na żywo, tym bardziej, póki aktorzy są chętni i technologia pozwala ich odmłodzić. Myślę, że celowo o tym gadają, żeby zobaczyć odzew fanów, a flashbacki z drugiego sezonu Ahsoki pewnie będą robić za taki "test footage". To, czego bym na pewno nie chciał, to Wojny Klonów podobne do tych flashbacków z pierwszego sezonu, bo wyglądały okropnie i tanio. Ja już nawet nie wymagam od nich porządnej fabuły, tylko jakiegoś rozmachu wizualnego.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- MichalP
- Zdobywca nieistotnych nagród
- Posty: 1304
- Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
- Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie
Re: Star Wars
Ja pierdziele - czy oni by mogli po prostu popchnac ta cala historie do przodu zamiast sie babrac w tych wszystkich prequelowych historiach. Maksymalnie to juz wyrobiony temat i wiedzac, ze przyjdzie i tak First Order i wszystko pozamiata nic i tak nie ma znaczenia.
Tak mi sie marzylo, zeby popchnac historie w nowym kierunku mogli by wykorzystac ten pomysl - gdzie Palaptine tak na prawde stworzyl Gwiazde Smierci nie do atakow na rebeliantow (to tak przy okazji) ale dla obrony przed nadchodzaca inwazja z poza galaktyki - rasa, ktora moze wykorzystywac moc, ale nie jest ani Sithami ani Jedi i jest mega zaawansowana technologicznie. Zawsze mi chodzilo po glowie, zeby wykorzystac troche pomysl z ksiazek o Diunie, gdzie tymi najezdzcami mogla by byc mieszanka jakis starozytnych Sithow i Jedi, ktorzy w jakims tam momencie wybrali sie na jakas pielgrzymke poza galaktyke i teraz wracaja zupelnie odmienieni. Mialo by to sens, zeby pociagnac pomysl z the Last Jedi, gdzie Luke chce zapomniec o tradycyjnym szkoleniu Jedi, zeby stworzyc nowa jakosc, ktora by miala szanse przeciwstawic sie nowemu zagrozeniu.
Ehh, przyjemnie pomarzyc.
Tak mi sie marzylo, zeby popchnac historie w nowym kierunku mogli by wykorzystac ten pomysl - gdzie Palaptine tak na prawde stworzyl Gwiazde Smierci nie do atakow na rebeliantow (to tak przy okazji) ale dla obrony przed nadchodzaca inwazja z poza galaktyki - rasa, ktora moze wykorzystywac moc, ale nie jest ani Sithami ani Jedi i jest mega zaawansowana technologicznie. Zawsze mi chodzilo po glowie, zeby wykorzystac troche pomysl z ksiazek o Diunie, gdzie tymi najezdzcami mogla by byc mieszanka jakis starozytnych Sithow i Jedi, ktorzy w jakims tam momencie wybrali sie na jakas pielgrzymke poza galaktyke i teraz wracaja zupelnie odmienieni. Mialo by to sens, zeby pociagnac pomysl z the Last Jedi, gdzie Luke chce zapomniec o tradycyjnym szkoleniu Jedi, zeby stworzyc nowa jakosc, ktora by miala szanse przeciwstawic sie nowemu zagrozeniu.
Ehh, przyjemnie pomarzyc.
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9995
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Star Wars
W przyszłym roku wychodzi Starfighter, który ma się dziać po sequelach i wg przecieków czerpać z z historii osadzonych po śmierci Luke'a w Legendach. Pozyjemy, zobaczymy.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15471
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Star Wars
Cały czas kręcą się w tych samych czasach i w tej samej estetyce, bo to chcą oglądać fani, którzy jako dzieci byli w kinie na "Nowej Nadziei", ponoć nowe pokolenie widzów nie chce oglądać SW, tylko ten fandom, który zbiera głównie sześćdziesięciolatków, dlatego ciągle mamy okres Imperium albo ciut po nim a moim zdaniem, powinni skoczyć o 100 lat naprzód i całkowicie zmienić narracje, otoczenie, bohaterów, zagrożenie, itp.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9995
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Star Wars
Skąd Ty tych 60latków wytrzasnąłeś? Nowe pokolenie, które nie chce oglądać SW, to Gen Z, więc pokolenie 1995-2012. Millenialsi się na SW wychowali, i to własnie na prequelach, więc jeszcze ich ta marka obchodzi (pomijając tych już całkowicie rozczarowanych SW). Młodsi ludzie mieli zamiast tego Marvela. Zresztą, też nie do końca, bo właśnie takie coś jak Ahsoka to serial stworzony do ludzi, którzy się na Wojnach Klonów wychowali - czyli nawet młodszych ode mnie, bo jak ten serial wychodził, to zaczynałem liceum. Fani Ahsoki to ludzie, którzy mieli mniej niż 12 lat gdy to wychodziło. A Mandalorian i Grogu był ewidentnie robiony pod dzieci, które lubią Baby Yodę. Ale tych emerytów to naprawdę nie wiem skąd bierzesz.
Star Wars Celebration 2027, Lisowane

Star Wars Celebration 2027, Lisowane

Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15471
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Star Wars
Wziąłem pod uwagę fakt, że taki core fan miał ok. 10 lat w 1977 roku, gdy był w kinie na "Nowej Nadziei" a za rok marka skończy 50 lat, więc taki fan powinien mieć 60 lat
Chodzi mi o USA, tam wyszło, że 90% fanów to biali mężczyźni pomiędzy 40 a 60 tką, Kolorowi i kobiety w ogóle się nie interesują.
Ostatnio zmieniony pt sie 28, 2026 17:46 pm przez lis23, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Star Wars
Ja w dzieciństwie oglądałem głównie starą trylogię, a nie mam 60-tki. Póki co. 
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9995
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Star Wars
Myślę, że omyłkowo podałeś dobrą datę - 1997. Pewnie, są ludzie, którzy złapali bakcyla, gdy poszli do kina w latach 70., ale przypuszczam, że wielu z nich miało nawet mniej niż 10 lat. Wielu fanów zapoznało się z trylogią, gdy się kończyła - ktoś, kogo zachwyciły Ewoki w 1983 miał pewnie jakieś 6, więc dalej jest przed 50tką - a potem poznanie filmów w telewizji i na VHS. DO tego właśnie był też rok 1997, kiedy całe nowe pokolenie poznało trylogię w odrestaurowanej wersji, a potem jeszcze prequele, i ja sam jestem z tego pokolenia, tak jak bardzo wielu moich znajomych. Jak się popatrzy na to, kto tworzy dyskurs na ten temat na choćby czymś takim jak YT, to są to właśnie ludzie z mojego pokolenia, ewentualnie jakieś 10 lat starsi, więc po 40-stce. Potem weszły wojny klonów, które leciały przez ponad 5 lat i miały sporo elementów ustawionych pod młodszego widza. Istnieje całe pokolenie fanów, które je trzyma na piedestale, bo się na nich wychowało, i prawdopodobnie nie przyglądało im się zbyt krytycznie, gdy już dorośli. Potem Rebelsi i Sequele, i pewnie dla niektórych to też był pierwszy kontakt z SW, chociaż czy tak udany jak w poprzednich trylogiach, to trudno powiedzieć, bo wtedy w kinach rządził Marvel.
A co do innej demografii, Disney przez ostatnie lat tworzył tyle kontentu robionego przez wspomniane przez Ciebie grupy, że jeśli żadna z nich nie znalazła tam dla siebie niczego ciekawego, to już wyłącznie świadczy o ich jakości - próba poszerzenia fanbase'u o kobiety była jednym z głównych marketingowych celów. Jeśli się nie udało, to nie dlatego, że nie próbowali. Zresztą, sam Lucas też próbował, wydaje mi się, że to był jeden z głównych celów przyświecających stworzeniu postaci Ahsoki.
Na te 90% białych mężczyzn masz jakieś badania i statystyki, czy to po prostu jeden z tych modnych tekstów do usprawiedliwiania wszystkich porażek marketingowych? Bo fakt, na pewno większość fandomu to biali faceci, ale wątpię, żeby to było 90%, i myślę, że jednak trochę młodsi, niż mówisz.60-latkowie raczej nie nadążają za oglądaniem tych wszystkich seriali na streamingu, więc mam wrażenie, że najbardziej wytrwały przedział wiekowy fanów SW to ten koło 40stki, plus minus jakieś 10 lat, ale oni też są zniechęceni tym, co robi Disney. Ja sam teraz oglądam to, co wychodzi, tak z braku laku. Większość ich kontentu we mnie nie budzi już ani negatywnych, ani pozytywnych emocji. Moja ulubiona marka stała mi się dość obojętna i nie wracam do tych nowych seriali. Nie mają dla mnie tego czynnika "re-oglądalności", co stara trylogia albo niektóre sceny z prequelu. Takie to jednorazówki, o których się zapomina, jak tylko wypuszczą ostatni odcinek.
Mam wrażenie, że ostatnio próbowali poszerzyć grupę odbiorców o fanbase anime, bo wypuścili 9. Jedi, który był miksem wszystkich możliwych klisz Gwiezdnych Wojen i wszystkich możliwych tropów anime. Nie wiem, czy chwyciło, bo ja sam się wynudziłem przeokrutnie. Mandalorianin i Grogu był z kolei próbą pozyskania młodej demografii, i to takiej naprawdę młodej, bo mam wrażenie, że ten film nie był nawet targetowany pod dzieciaki, które się wychowały na pierwszym sezonie Mando, bo one teraz są nastolatkami i raczej do nich nie przemówi spamowanie na potęgę tym, jaki słodki jest baby yoda. To chyba było robione z myślą o tym, że to dobry punkt wejścia dla dzieci, które nigdy wcześniej nie widziały SW i zostaną na to zabrane z rodzicami. A jeśli im jakiś inny cel przyświecał, to nie wiem, jaki, bo dla dorosłych fanów to było zdecydowanie zbyt nudne - jasne, grogu jest słodki, dwugodzinny film musi mieć jednak trochę więcej fabuły i rozwoju postaci.
Edit: sprawdziłem na szybko w google. Na pytanie o demografię fanów AI podsumowała badania, pisząc, że statystycznie 60–70% fandomu to mężczyźni, a 30–40% kobiety. Jako średnią wieku podał widełki 31-35 lat powołując się na dane z Europy, i średni rok urodzenia typowego fana SW to 1984, biorąc pod uwagę amerykańskie ankiety. Podał też linki do badań, i widzę, że są dość obszerne, więc mogę podrzucić, sam też chętnie przeczytam dokładniej w wolnej chwili, bo całkiem sporo tego.
A co do innej demografii, Disney przez ostatnie lat tworzył tyle kontentu robionego przez wspomniane przez Ciebie grupy, że jeśli żadna z nich nie znalazła tam dla siebie niczego ciekawego, to już wyłącznie świadczy o ich jakości - próba poszerzenia fanbase'u o kobiety była jednym z głównych marketingowych celów. Jeśli się nie udało, to nie dlatego, że nie próbowali. Zresztą, sam Lucas też próbował, wydaje mi się, że to był jeden z głównych celów przyświecających stworzeniu postaci Ahsoki.
Na te 90% białych mężczyzn masz jakieś badania i statystyki, czy to po prostu jeden z tych modnych tekstów do usprawiedliwiania wszystkich porażek marketingowych? Bo fakt, na pewno większość fandomu to biali faceci, ale wątpię, żeby to było 90%, i myślę, że jednak trochę młodsi, niż mówisz.60-latkowie raczej nie nadążają za oglądaniem tych wszystkich seriali na streamingu, więc mam wrażenie, że najbardziej wytrwały przedział wiekowy fanów SW to ten koło 40stki, plus minus jakieś 10 lat, ale oni też są zniechęceni tym, co robi Disney. Ja sam teraz oglądam to, co wychodzi, tak z braku laku. Większość ich kontentu we mnie nie budzi już ani negatywnych, ani pozytywnych emocji. Moja ulubiona marka stała mi się dość obojętna i nie wracam do tych nowych seriali. Nie mają dla mnie tego czynnika "re-oglądalności", co stara trylogia albo niektóre sceny z prequelu. Takie to jednorazówki, o których się zapomina, jak tylko wypuszczą ostatni odcinek.
Mam wrażenie, że ostatnio próbowali poszerzyć grupę odbiorców o fanbase anime, bo wypuścili 9. Jedi, który był miksem wszystkich możliwych klisz Gwiezdnych Wojen i wszystkich możliwych tropów anime. Nie wiem, czy chwyciło, bo ja sam się wynudziłem przeokrutnie. Mandalorianin i Grogu był z kolei próbą pozyskania młodej demografii, i to takiej naprawdę młodej, bo mam wrażenie, że ten film nie był nawet targetowany pod dzieciaki, które się wychowały na pierwszym sezonie Mando, bo one teraz są nastolatkami i raczej do nich nie przemówi spamowanie na potęgę tym, jaki słodki jest baby yoda. To chyba było robione z myślą o tym, że to dobry punkt wejścia dla dzieci, które nigdy wcześniej nie widziały SW i zostaną na to zabrane z rodzicami. A jeśli im jakiś inny cel przyświecał, to nie wiem, jaki, bo dla dorosłych fanów to było zdecydowanie zbyt nudne - jasne, grogu jest słodki, dwugodzinny film musi mieć jednak trochę więcej fabuły i rozwoju postaci.
Edit: sprawdziłem na szybko w google. Na pytanie o demografię fanów AI podsumowała badania, pisząc, że statystycznie 60–70% fandomu to mężczyźni, a 30–40% kobiety. Jako średnią wieku podał widełki 31-35 lat powołując się na dane z Europy, i średni rok urodzenia typowego fana SW to 1984, biorąc pod uwagę amerykańskie ankiety. Podał też linki do badań, i widzę, że są dość obszerne, więc mogę podrzucić, sam też chętnie przeczytam dokładniej w wolnej chwili, bo całkiem sporo tego.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15471
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Star Wars
W Europie może być inaczej ale jakiś kanał YT podawał, że 90% to biali mężczyźni, żonaci i posiadający dzieci, kobiety i osoby Kolorowe w zasadzie się nie interesują, u nas to pewnie pokolenie lat 90.tych, może jeszcze 80.tych, ogólnie, pokolenie VHS, ja sam oryginalną trylogię obejrzałem dopiero w grudniu 1996 roku a parę miesięcy później byłem w kinie na wersjach rocznicowych.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John