Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Czy wiecie jak ciężko znaleźć miejscówkę nietkniętą współczesną cywilizacją i pokazać świat sprzed ponad 30 wieków?
Akurat na Islandii można znaleźć najbardziej naturalne krajobrazy wyrzeźbione siłami natury niż dzieła ludzkich rąk. Z tego co czytam kręcili w tzw. jaskini Yody. Widząc zdjęcia turystyczne w życiu nie powiedziałbym, że to Islandia.
Pamiętajmy o spotkaniach Odyseusza z bóstwami i z mitycznymi potworami. Wulkaniczna Islandia do scenerii z elementami fantastyki nadaje się idealnie. Bóstwa mąciły umysł ekipie Odyseusza i przenosiły ich do innych krain niż byli w rzeczywistości.
Islandia jest najczęstszą lokalizacją wybieraną przez Hollywood.
https://guidetoiceland.is/pl/historia-i ... a-islandii
Akurat na Islandii można znaleźć najbardziej naturalne krajobrazy wyrzeźbione siłami natury niż dzieła ludzkich rąk. Z tego co czytam kręcili w tzw. jaskini Yody. Widząc zdjęcia turystyczne w życiu nie powiedziałbym, że to Islandia.
Pamiętajmy o spotkaniach Odyseusza z bóstwami i z mitycznymi potworami. Wulkaniczna Islandia do scenerii z elementami fantastyki nadaje się idealnie. Bóstwa mąciły umysł ekipie Odyseusza i przenosiły ich do innych krain niż byli w rzeczywistości.
Islandia jest najczęstszą lokalizacją wybieraną przez Hollywood.
https://guidetoiceland.is/pl/historia-i ... a-islandii
- MichalP
- Zdobywca nieistotnych nagród
- Posty: 1272
- Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
- Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Bylem ciekaw, gdzie tak na prawde filmowano Odyseje i dokopalem sie ciekawych informacji, ktore na pewno duzo bardziej pozytywnie nastawiaja do calego przedsiewziecia. Poza Islandia, duzo lokacji bylo jednak w Grecji. A do tego Maroko, Wlochy i Szkocja. A na deser Los Angeles. Dopiero teraz tez zobaczylem ten ostatni trailer i kolorystyka byla duzo przyjemniejsza.
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Widziałem komentarze, że Odyseja wygląda tak, a nie inaczej, m.in. ze względu na nowy regulamin Oscarów, czyli procentowy udział różnych ras, płci i orientacji w ważnych rolach i produkcji. Ale spotkałem się również z hipotezą, że Nolanowi przyświeca przy Odysei idea krzywego zwierciadła, przedstawiamy wszystko i wszystkich inaczej, niż przyjęto i by tego oczekiwano i przyznam, że w obu tych przypadkach odnajduję trochę prawdy 
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35757
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Tylko tym cytatem Nolan z Ludwigiem sobie sami zaprzeczają. Bo skoro krytyka na współczesny amerykański slang w stylu "Dad's coming home" "Daddy" "Let's go!" czy casting Lupity jako Heleny, odpierany jest tym, że "przecież to historia mityczna" "to nie są wydarzenia historyczne" "to jest wymyślone" itd. To w takim razie w takim mitycznym świecie może istnieć orkiestra. Bo tak to trochę słaby ten argument z brakiem orkiestry, podyktowany tłem historycznym. Skoro cały film na razie jak widać, olewa tło historyczne i kulturowe.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26736
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Wyspy Kanaryjskie czy Azory mają wiele podobnie nietkniętych czy wulkanicznych miejsc, a roślinność bardziej pasuje klimatycznie.swordfish pisze: ↑czw maja 21, 2026 05:11 amCzy wiecie jak ciężko znaleźć miejscówkę nietkniętą współczesną cywilizacją i pokazać świat sprzed ponad 30 wieków?
Akurat na Islandii można znaleźć najbardziej naturalne krajobrazy wyrzeźbione siłami natury niż dzieła ludzkich rąk. Z tego co czytam kręcili w tzw. jaskini Yody. Widząc zdjęcia turystyczne w życiu nie powiedziałbym, że to Islandia.
Pamiętajmy o spotkaniach Odyseusza z bóstwami i z mitycznymi potworami. Wulkaniczna Islandia do scenerii z elementami fantastyki nadaje się idealnie. Bóstwa mąciły umysł ekipie Odyseusza i przenosiły ich do innych krain niż byli w rzeczywistości.
No, ale wszystko zależy jak co i jak się wykadruje.
Zawsze to lepsze niż Węgry udające Amerykę Południową w netfliksowskim "Fubrar" z Arnim.
Po mojemu półnagi gościu z doczepionymi rogami i kopytami powinien grać na fletni, a do tego jakaś owinięta w prześcieradło dziołcha na lirze, do tego jakiś etniczny bębenek z koziej skóry i tak powinien wyglądać zespół grający muzykę do "Odysei". Tylko IMHO powinni jeździć po świecie i grać na żywo w trakcie projekcji, no bo przecież w Starożytnej Grecji nie istniały studia nagrań.Wawrzyniec pisze: ↑pn cze 01, 2026 12:41 pmTylko tym cytatem Nolan z Ludwigiem sobie sami zaprzeczają. Bo skoro krytyka na współczesny amerykański slang w stylu "Dad's coming home" "Daddy" "Let's go!" czy casting Lupity jako Heleny, odpierany jest tym, że "przecież to historia mityczna" "to nie są wydarzenia historyczne" "to jest wymyślone" itd. To w takim razie w takim mitycznym świecie może istnieć orkiestra. Bo tak to trochę słaby ten argument z brakiem orkiestry, podyktowany tłem historycznym. Skoro cały film na razie jak widać, olewa tło historyczne i kulturowe.![]()
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- qnebra
- Zdobywca Oscara
- Posty: 3332
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
- Lokalizacja: Zadupie Mordoru
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Wręcz jestem pewny że w muzie będzie elektronika. Starożytni grecy znali syntezatory?
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Sypie im się narracja.

A chwilę później“It’s not like the orchestra existed back then,” says Göransson
Czyli orkiestry wtedy nie było, ale komputery już takGöransson rented 35 bronze gongs of varying sizes, experimented, recorded them with synths
- qnebra
- Zdobywca Oscara
- Posty: 3332
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
- Lokalizacja: Zadupie Mordoru
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
No i znano wtedy prototypowe harfy, liry, flety, bębny, były już chóry, w niektórych miejscach kombinowano z robieniem dętych blaszanych, więc BRRAWWWM już umiano robić.