Tak, tak, świat w roku 1970 wyglądał jak na poniższym obrazku

Bo w krajach Układu Warszawskiego niebo zawsze było zachmurzone, trawa nigdy nie była zielona, a jaką farbą byś nie chciał pomalować elewacji, to zawsze wychodziła szara.
Tak, tak, świat w roku 1970 wyglądał jak na poniższym obrazku

ale że co, spieprzyli materiał źródłowy? Bo to właściwie samograj, nie trzeba nic kombinować, żeby wyszło.
Serial ma po prostu taki odrzucający oniryczny klimat, który nużył mnie niesamowicie. Żeby to był jeszcze 2 godzinny film, ale zrobili z tego 4 godzinny serial, w którym nie wiele się dzieje, panują dłużyzny i wieje po prostu nudą i przesadną makabrą. Jedyny pozytyw jaki odnotowałem to rola grubaska. A muzycznie całkiem w porządku, było klasycznie i psychodelicznie i już chciałem wewnętrznie pochwalić Hansa i jego paluszki, ale później po napisach, któregoś odcinka przypomniałem sobie, że temat przejął przecież Cristobal i jak wyjdzie kiedyś soundtrack to może się sprawdzi.