Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Albo picie Coca-Coli w czasach PRLu na terenie przydzielonym przez władze komunistyczne Pepsi Coli. 
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
pepsi to akurat jest już mega zbędny detal, czepialstwo na siłę.
NO CD = NO SALE
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Użycie samego Everybody Wants To Rule the World można wytłumaczyć uniwersalnym tekstem, którym można skomentować sportową rywalizację oraz przemiany polityczno-ekonomiczne. Ale według mnie ta piosenka jest nadużywana. W za wielu produkcjach już zabrzmiała i można mieć przesyt.
Co do samych utworów nic nie mam, bo są świetnie zaaranżowane i wyprodukowane. Ale chodzi o użycie w konkretnej epoce.
Co do samych utworów nic nie mam, bo są świetnie zaaranżowane i wyprodukowane. Ale chodzi o użycie w konkretnej epoce.
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26695
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Yhm... A Tarantino ktoś to powie?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Jezu, ale Quentin to jest przecież zupełnie inna konwencja filmów! 
Tu mamy biografię prawdziwego sportowca. Trochę naciągniętą i pozmienianą w stosunku do faktów, ale jednak to wciąż biograficzny dramat sportowy.
Tu mamy biografię prawdziwego sportowca. Trochę naciągniętą i pozmienianą w stosunku do faktów, ale jednak to wciąż biograficzny dramat sportowy.
NO CD = NO SALE
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26695
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Ale co z tego, że to jest oparte (w jakimś stopniu na faktach)? Safdie najwyraźniej ma swój styl, co pokazał już w "Uncut Gems", i się go trzyma. Wtedy też część ludzi upierała się, że muzyka nie pasuje.
Może reżyser ma wyjebane na czas i miejsce akcji, interesuje go coś bardziej uniwersalnego (nie wiem, strzelam, nie widziałem jeszcze filmu), a może po prostu taką miał wizję, kaprys, że chciał w filmie elektroniki w stylu lat 80.
Jakby Bacha podłożył, to byś marudził, że nie te czasy, bo akcja filmu 200 lat później się dzieje?
Zamiast się cieszyć, że jakiś artysta idzie pod prąd i chce coś inaczej, bardziej wyraziście, to wy byście byli zadowoleni jakby tam był jakiś totalnie anonimowy score wyrobnika z RCP, zrobiony po linii najmniejszego oporu i pojechany po najbardziej oczywistym temptracku jaki może być.

Może reżyser ma wyjebane na czas i miejsce akcji, interesuje go coś bardziej uniwersalnego (nie wiem, strzelam, nie widziałem jeszcze filmu), a może po prostu taką miał wizję, kaprys, że chciał w filmie elektroniki w stylu lat 80.
Jakby Bacha podłożył, to byś marudził, że nie te czasy, bo akcja filmu 200 lat później się dzieje?
Zamiast się cieszyć, że jakiś artysta idzie pod prąd i chce coś inaczej, bardziej wyraziście, to wy byście byli zadowoleni jakby tam był jakiś totalnie anonimowy score wyrobnika z RCP, zrobiony po linii najmniejszego oporu i pojechany po najbardziej oczywistym temptracku jaki może być.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
napisałem, że score jest dobry, ale nie do tego filmu. tyle.
chętnie przygarnę CD jeśli wyjdzie.
chętnie przygarnę CD jeśli wyjdzie.
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35378
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Tylko, że Vangelisa muzyka jest ponadczasowa. I tak samo jak w Rydwanach ognia, czy 1492 Vangelis tworzy swój uniwersalny język muzyczny, który pasuje do każdej epoki. "Marty Supreme" brzmi świetnie na albumie, ale właśnie słuchając myślę o Tangerine Dream i głównie o latach 80tych.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
nie ma to znaczenia w tym przypadku, napisałem dlaczego - Vangelis mógł dać taką muzykę do Rydwanów, bo akcja tego filmu działa się w czasach, gdy kino było jeszcze nieme, a w muzyce poza klasyką istniał tylko jazz i swing i nic innego nie było (a tych istniejących wtedy gatunków muzyki do filmu sportowego z logicznych powodów dać nie mógł).
NO CD = NO SALE
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26695
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Istnieje jakaś niepodważalna reguła, że muzyka ilustracyjna filmu nie może w swoim stylu wyprzedzać czasów akcji, czy co? 
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9424
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Adam chyba głównie czepia się source music.
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26695
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Ale tam ta ejtisowa muzyka leci w radio w latach 50. czy o co chodzi?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35378
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
No to brzmi trochę głupio. Chyba, że w tym filmie jest wątek science-fiction i ten Marty Supreme ma radio, które odbiera sygnał z przyszłości. Dam dam dam! 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35378
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Zaraz, ale to dlaczego na tym forum Ramin Djawadi za "Clash of the Titans", Marc Streitenfeld za "Robin Hooda" i jeszcze paru można byłoby wymienić, byli krytykowani, że ich ilustracje brzmią zbyt współcześnie i nie pasują do epoki/miejsca akcji, w którym się te filmy rozgrywają?
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Marty Supreme (2025) - Daniel Lopatin
Gorzej. Alphaville i Tears For Fears są bohaterami dwóch ważnych scen na pierwszym planie na początku i końcu filmu, w tym całej czołówki (która jest zerżnięta z "I kto to mówi" i tu powinien być pozew). A ejtisowy score leci normalnie przez cały film. I zarówno score i jak i songi są bardzo głośno podłożone. A scoru na płycie jest mniej niż w filmie.
NO CD = NO SALE