His & Hers - 7
Pierwszy nowy serial w tym roku i pierwsze pozytywne zaskoczenie. Serial znikąd, ale wciągnął mocno i niespodziankami oraz twistami fajnie wodził widza za nos. Na plus długość serialu i odcinków, w punkt dla takiej pojedynczej kryminalnej serii.
The Beast in Me - 6
I jakby to miało gabaryty jak His & Hers to też było by lepiej, a tak sporo przeciągnięć i wkradającej się niepotrzebnej nudy, stąd też wyszedł tylko poprawny thriller i tyle.
Wonder Man - 7
Przyjemny serial, ale bez przesady w zachwytach, choć po takich produkcjach jak Eyes of Wakanda, Ironheart, Agatha, Secret Invasion, Echo, ten rzeczywiście jawi się jako coś dobrego. Nie do końca przekonała mnie chemia głównego duetu, ale rola tytułowego bohatera była już dobra. Jak dla mnie trochę za mało hollywoodzkich niuansów, którymi kipiało w Studio i porównania do serialu Apple są trochę na wyrost. Sama fabuła raczej mało odkrywcza, zmierza też trochę donikąd, ale humor i lekkość produkcji sprawiły, że można się tu było dobrze bawić, szczególnie w odcinku "Doorman" spoza wydarzeń z serialu
Bear 4 - 5
Serial dobrego drugiego sezonu. Wynudziłem się jak mops, jeszcze mocniej niż ostatnio. Praktycznie nic o restauracji, tylko dialogi i kłótnie, pozostawiające mnie obojętnym.
Jak 5 sezon nie będzie ostatnim to się poddaje. Ciekawostka to gościnna rola Roba Reinera.
Landman 2 - 7
Duchowy spadkobierca Yellowstone i zaczynają mnie denerwować podobne rzeczy co tam, przydługie montaże pod country, przeciągające zbędne wątki o dupie Maryni, butni bohaterowie, ale póki co nadrabia humorem. Najlepszy pierwszy i ostatni odcinek. Zaczynało się ciekawie, bo myślałem, że będzie to sezon o synie robiącym swój biznes, ale postanowili zostawić to na trzeci sezon, który zapowiada się ciekawie, bo główna fabuła tego - Moore i Garcia - nuda i w sumie dobrze, że było tego niewiele, bo ciekawsze już były spotkania Sama Elliota z fizjoterapeutką
Fallout 2 - 5
Mocny zjazd poziomu, jeszcze większy niż w Last of Us, jakby serial robili inni twórcy. Jakby to był binge watching, to pewnie bym odpuścił, a tak co tydzień jeszcze się przetrawiło kolejny odcinek.