Jeżeli mielibyście wybrać tylko jeden z tych soundtracków, to który to by był? Którą ścieżkę dźwiękową wolicie?
Założyłem podobny temat na grupie na social mediach i jestem ciekaw jaki wynik uzyskamy tutaj na forum.
O Tangerine Dream się nie wypowiem, nie moja bajka, ale co do Goldsmitha, wszystko, czego potrzebujesz, jest na wydaniu Music Box Records sprzed kilku lat - na dwóch CD expanded score 75 min. + album, z bardzo dobrym brzmieniem. Stety niestey, sold out.Wawrzyniec pisze: ↑pt sty 02, 2026 10:54 amA w ogóle to mam pytanie do ekspertów. Przy tych wszystkich wydaniach tej muzyki, tej Goldsmitha jak i Tangerine Dream, których soundtracków należy słuchać i które w ogóle są oryginalnymi wydaniami?


Właśnie to wydanie znam, ale też z chęcią poznam to szersze. I sam muszę się przyznać, że jako Europejczyk znałem głównie wersję europejską Legendy z muzyką Goldsmitha. I podobnie jak w przypadku "Niekończącej się opowieści", tu też jako film i muzykę akceptuję i uważam za właściwą wersję tę oryginalną europejską.Pawel P. pisze: ↑pt sty 02, 2026 12:09 pmMam ogromny sentyment do wydania Silva Screen z 1992 roku - 70 minut, także pięknie brzmi. I czasem również do niego wracam.
https://www.discogs.com/release/616577- ... wPEALw_wcB
Ten bootleg właśnie znam, ale staram się zdobyć ten soundtrack, którego okładkę wkleiłem na początku i z taką tracklistą:

Cottage to jeden z moich ulubionych kawałków TD tak ogólnie.
Tylko ta dokładnie okładka dotyczy wydania na LP i kasecieWawrzyniec pisze: ↑pt sty 02, 2026 23:36 pmDziękuję za pomoc.
Ten bootleg właśnie znam, ale staram się zdobyć ten soundtrack, którego okładkę wkleiłem na początku i z taką tracklistą:
01. Is Your Love Strong Enough (performed by Bryan Ferry)*
02. Opening
03. Cottage
04. Unicorn Theme
05. Goblins
06. Fairies
07. Loved By The Sun (vocals performed by Jon Anderson)*
08. Blue Room
09. The Dance
10. Darkness
11. The Kitchen/Unicorn Theme Reprise
Właśnie Niekończąca się opowieść ma parę podobieństw z Legend. Tam też amerykańska wersja różni się od oryginalnej niemieckiej/europejskiej. Przy czym na szczęście nieznacznie i nie wyrzucono całkowicie muzykę Doldingera, tylko dodano Morodera i piosenkę.