John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Ja akurat "The Falcon" lubię chyba najmniej z kawałków akcji.
Trochę za dużo montażowo się tam dla mnie dzieje, choć oczywiście robi wrażenie sprawność Williamsa, no i pewnym usprawiedliwieniem jest szaleńcze tempo tej sceny w filmie. Z tego etapu filmu wolę pierwszą część ww. sekwencji, tzn. "Follow Me", z jej goldsmithowskim sznytem, i malownicze "I Can Fly Anything". 
- Krelian
- Ghostwriter znanego twórcy
- Posty: 897
- Rejestracja: pn sty 11, 2010 20:28 pm
- Lokalizacja: Bytom
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
No to dziwny jakiś jestem 
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Aj tam zaraz dziwny. Dobra muza, więc nic dziwnego, że nie chce odpuścić.
- Pawel P.
- Metallica
- Posty: 1561
- Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Pełna zgoda. Wywaliłbym tylko partykułę "raczej" w ocenie filmuMarek Łach pisze:Score Williamsa to najlepszy soundtrackowy prezent, jaki dostałem od wielu, wielu lat.Moja początkowa reakcja (po seansie filmu) była wobec muzyki raczej chłodna (tak miało wiele osób), ale praktycznie z każdym kolejnym odsłuchem, począwszy od pierwszego, rósł mój podziw dla tej ścieżki, aż przerodził się w prawdziwy zachwyt (tak również miało wiele osób, co widać np. po zagranicznych forach soundtrackowych). TFA trzeba muzycznie rozgryźć, nie dociera do słuchacza z taką łatwością jak poprzednie części, ale gdy poświęci mu się trochę uwagi i zaangażowania, jest równie satysfakcjonujący. Ba, moim zdaniem to najbardziej satysfakcjonująca muzyka, jaka wyszła spod pióra Williamsa od czasu Memoirs of Geisha. Temat Rey to narracyjny geniusz, marsz ruchu oporu to najbardziej przewrotny i zmyślny koncept militarystyczny w całej sadze, motyw Finna cieszy moje goldsmithowskie serduszko, motyw Kylo raduje we mnie starego herrmannowca, a scherzo X-wingów to swashbuckler rozkładający mnie na łopatki.
Tyle tu emocjonujących momentów, narracyjnej błyskotliwości, aranżerskiego zaawansowania i ukrytych smaczków, że praktycznie nie wyjmuję płytki z odtwarzacza i za każdym razem sprawia mi coraz więcej przyjemności. Oczywiście kilka elementów można by poprawić, także w palecie tematycznej, ale w obliczu highlightów mają one dla mnie znaczenie drugoplanowe.
Wiadomo, że score musi się przegryźć i dopiero za ileś miesięcy będzie można sensownie sklasyfikować go w dorobku muzycznym sagi. Teraz nie będę więc porywał się na takie wyzwanie, tym bardziej że moja opinia mogłaby u paru osób skutkować stanami nerwowymi.
Co do samego filmu to nie będę się tu rozwijał, bo od tego jest osobny wątek, ale jestem raczej na tak, nowe postaci są bardzo satysfakcjonujące i wiarygodne, a muzyka Williamsa pięknie niuansuje i Rey, i Kylo Rena.
-
Mefisto
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
No na święta się z reguły sprząta, więc i pozamiatać trzeba 
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14944
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Marek Łach - W sumie to się zgadzam, poza tym fragmentem:
Jeżeli już patrzymy na podobne filmy to, moim zdaniem, " Przygody Tin Tina " dają więcej frajdy - zarówno pod względem tematyki, jak i muzyki akcji.moim zdaniem to najbardziej satysfakcjonująca muzyka, jaka wyszła spod pióra Williamsa od czasu Memoirs of Geisha
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- qnebra
- Zdobywca Oscara
- Posty: 3291
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
- Lokalizacja: Zadupie Mordoru
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Generalnie powiedziawszy, trudna to muzyka w odbiorze jest. Jasna strona Mocy w niej czai się, lecz ukryta ona przed nieuważnym i naiwnym padawanem, którego niecierpliwość na ciemną stronę Mocy sprowadzi. Wymaga bowiem, by ten jej oddał się jej uważnie i w stanie ją zrozumieć był.
Rey's Theme bardzo sympatyczne, zaś z Jedi Steps and Finale muszę wyciąć Jedi Steps. Mój obecny ulubiony utwór. Albo chyba będzie na FYC.
Rey's Theme bardzo sympatyczne, zaś z Jedi Steps and Finale muszę wyciąć Jedi Steps. Mój obecny ulubiony utwór. Albo chyba będzie na FYC.
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
no, końcówka jest najlepsza. popuściłem jak wszedł temat gdy Luke stał jeszcze tyłem. i cały czas się waham czy Spectre czy Star Wars scorem roku
dobre scory to są.
NO CD = NO SALE
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14944
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Dla mnie to jednak był rok Giacchino: cztery ścieżki ( z których jedna jest chyba ubiegłoroczna ), które trzymają równy, wysoki poziom.
Szkoda, że Disney nie pokusił się o wydanie dwupłytowe z tymi utworami, które ukazały się kilka dni temu. Pewnie możemy w przyszłości liczyć na jakieś dodatkowe wydanie, coby więcej zarobić
Szkoda, że Disney nie pokusił się o wydanie dwupłytowe z tymi utworami, które ukazały się kilka dni temu. Pewnie możemy w przyszłości liczyć na jakieś dodatkowe wydanie, coby więcej zarobić
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
-
hp_gof
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Zdecydowanie to był rok Giacchino 
-
Templar
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
A dla mnie to był rok Pembertona, The Man from U.N.C.L.E. to zdecydowanie dla mnie score roku, Steve Jobs również świetny i walczy o główne nagrody, liczę, że będzie nominacja do Oscara tak jak przy Globach 
-
hp_gof
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
Powiem szczerze, że w tym roku będzie baaaaaardzo ciasno przy nominacjach. Pretendentów jest mnóstwo! Może być ciekawie.
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
w tym roku nie ma chuja na Williamsa
taka prawda. 
NO CD = NO SALE
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: John Williams - Star Wars: The Force Awakens (2015)
"Nie ma chuja na Williamsa a Wojtełe jego prorokiem" - Adam Krysiński, 28 grudnia 2015 
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara