Około 56 minuty
Alexandre Desplat
-
hp_gof
Re: Alexandre Desplat
Osobiste potwierdzenie: http://www.radioclassique.fr/player/pro ... 00-37.html
Około 56 minuty
Wokół czerwonego guziczka play/pause jest linia czasu, więc trzeba kliknąć gdzieś w okolicy godziny 11-ej 
Około 56 minuty
Re: Alexandre Desplat
Hapek pewnie teraz poleciał sprawdzić jak brzmi temat Williamsa, tak jak po to angażu Desplata do Godzilla sprawdzał jak brzmi temat Ifukube :>
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
-
hp_gof
Re: Alexandre Desplat
Ależ ja jestem wyluzowany. Natomiast napotkałem taką opinię w necie, że kawałek Rise of the Guardians jest hołdem Desplata dla motywu Supermana Williamsa
I za chu* nie mogę się tego dopatrzeć
Co Wy na to?
[hapek idzie sprawdzić jak brzmi temat Williamsa
]
EDIT: Znalazłem: http://fsmo-media.filmscoremonthly.com/ ... eturns.mp3 (0:24)
A tymczasem internety szaleją wczorajszą informacją o "zastąpieniu" Johna Williamsa
EDIT: Znalazłem: http://fsmo-media.filmscoremonthly.com/ ... eturns.mp3 (0:24)
A tymczasem internety szaleją wczorajszą informacją o "zastąpieniu" Johna Williamsa
Re: Alexandre Desplat
Tak bywa. Ludzie, którzy na co dzień nie słuchają muzyki, że tak powiem, orkiestrowej, to wydaje im się, że większość kawałków jest do siebie podobna (w sumie tyczy się to także innych gatunków muzycznych). To tak jak Nostalgia Critic powiedział, że myli mu się temat z Indiany z motywem Supermana, co dla mnie jest niemałym kuriozum - pewnie podobieństwo na zasadzie tu słyszę trąbkę i tam też. No ale widać, że pojęcia za bardzo nie ma pojęcia o czym mówi, oczywiście w tej kwestii.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
-
hp_gof
Re: Alexandre Desplat
Ale to akurat powiedział sam Desplat
Gościu go tylko zacytował
Że Williams tak wpłynął na nowe pokolenie, że kompozytorzy sami się łapią na tym, że piszą coś podświadomie, co przypomina Williamsa. W sensie, że jak chcesz "superhero sound", to kojarzy Ci się to z taką właśnie fanfarką jak powyżej.
A wracając do SW, to widzę wszędzie zgodne opinie, że niemal wszyscy się cieszą, że przynajmniej nie HZ ani RCP
A wracając do SW, to widzę wszędzie zgodne opinie, że niemal wszyscy się cieszą, że przynajmniej nie HZ ani RCP
Re: Alexandre Desplat
Co nie zmienia faktu, że jest dokładnie tak jak piszę.hp_gof pisze:Ale to akurat powiedział sam DesplatGościu go tylko zacytował
![]()
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
-
hp_gof
Re: Alexandre Desplat
W sensie że Desplat nie słucha na co dzień muzyki orkiestrowej? 
Re: Alexandre Desplat
Ale ja nigdzie nic o Desplacie nie pisałem.
Mówię, tak a propos, tylko o pewnych tendencjach w wydawaniu, nierzadko głupich, opinii.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Alexandre Desplat
Po pierwsze to zaledwie jakiś spin-off, których pewnie Disney będzie z czasem wypuszczał regularnie. A po drugie to przecież pod względem stylu Hans Zimmer byłby raczej niemożliwy w tej serii.hp_gof pisze:A wracając do SW, to widzę wszędzie zgodne opinie, że niemal wszyscy się cieszą, że przynajmniej nie HZ ani RCP
Trochę tylko szkoda, że skoro kręcą te spin-off to nie dali żadnego kompozytora, który komponował do gier w świecie Gwiezdnych wojen. Większość z nich odwaliło kawał świetnej roboty wykorzystując bogaty materiał Williamsa.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Alexandre Desplat
Kaonashi pisze:Tak bywa. Ludzie, którzy na co dzień nie słuchają muzyki, że tak powiem, orkiestrowej, to wydaje im się, że większość kawałków jest do siebie podobna (w sumie tyczy się to także innych gatunków muzycznych). To tak jak Nostalgia Critic powiedział, że myli mu się temat z Indiany z motywem Supermana, co dla mnie jest niemałym kuriozum - pewnie podobieństwo na zasadzie tu słyszę trąbkę i tam też. No ale widać, że pojęcia za bardzo nie ma pojęcia o czym mówi, oczywiście w tej kwestii.
Ta, gdzieś na necie jakiś czas temu widziałem gościa, który się upierał, że The imperial march to kopia The spoonful of sugar z Mary Poppins (w sumie jest tam w pewnym momencie podobieństwo rytmiczne, ale że typ miał takie skojarzenie, to nie wiem jakim ch**m leciał ten jego tok myślowy). Z podobnej beczki, moja własna rodzicielka ma duże problemu z odróznieniem marsza imperialnego z tematem z Indiany Jonesa
Faktycznie, jeden fragment jest podobny.hp_gof pisze:Ależ ja jestem wyluzowany. Natomiast napotkałem taką opinię w necie, że kawałek Rise of the Guardians jest hołdem Desplata dla motywu Supermana WilliamsaI za chu* nie mogę się tego dopatrzeć
Co Wy na to?
[hapek idzie sprawdzić jak brzmi temat Williamsa
]
EDIT: Znalazłem: http://fsmo-media.filmscoremonthly.com/ ... eturns.mp3 (0:24)
A tymczasem internety szaleją wczorajszą informacją o "zastąpieniu" Johna Williamsa
Jak myślę o całym projekcie, to to chyba będzie porażka, o ile Edwards niczego się nie nauczył po godzilli (a biorąc pod uwagę wyniki kasowe to wątpię) - postawienie środka ciężkości na pseudo rozwój postaci, z których każda jest nudna jak flaki z olejem, drętwo zagrana i wycięta z kartonu, ucinanie akcji w momencie, w którym się zaczyna rozkręcać i pokazywanie tytułowej eskadry łącznie przez całe 15 minut filmu, zakładam też, że jedyne postacie, które będą miały na coś potencjał, też zginą po odegraniu mało znaczącej roli
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Alexandre Desplat
Zobaczymy czy w ogóle będzie trzeba używać temat Mocy, skoro chyba cały film ma się koncentrować na pilotach X-Wingów. Wątpię, aby tam się Luke pojawił, czy kto tam jeszcze.
Plus rzeczywiście problem z Desplatem może być taki, że właśnie zważywszy na jego klasę i jego ambicję to zamiast zapożyczać tematy od Williamsa, będzie sam wolał coś tworzyć. Dlatego też nie wiem czy zatrudnienie jakiegoś wyrobnika jak chociażby McNeely nie byłoby lepszym rozwiązaniem.
Plus rzeczywiście problem z Desplatem może być taki, że właśnie zważywszy na jego klasę i jego ambicję to zamiast zapożyczać tematy od Williamsa, będzie sam wolał coś tworzyć. Dlatego też nie wiem czy zatrudnienie jakiegoś wyrobnika jak chociażby McNeely nie byłoby lepszym rozwiązaniem.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Alexandre Desplat
Temat Mocy mógłby zostać użyty i bez Jedi, bo przecież w uniwersum SW wszystko się kręci wokół niej. Zresztą możliwe, że faktycznie, film nie będzie wymagał zbyt wielu nawiązań tematycznych do muzyki Williamsa, ale jednak mam wrażenie, że to będzie stylistyczne i klimatycznie zbyt odległe od trylogii. Poza tym muzyka akcji Desplata nawet, jak jest fajna i z pomysłem, to wciąż nie ma takiego pazura i mocy jak to, do czego nas przyzwyczaił papa John.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
Re: Alexandre Desplat
Prawdopodobnie najlepszy kompozytor naszych czasów dostaje film z uniwersum Star Wars, a tu narzekania, ech... 