No ba, przy "Inception" także, ale Zimmer tak to wszystko genialnie przetwarza i manipuluje, że później nie wiadomo co jest co?DanielosVK pisze:W Man of Steel była żywa orkiestra przecież, było na filmikach... TDKR też było zapowiadane, że niby z orkiestrą.
HANS ZIMMER - RUSH (2013)
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Zaraz, ale ja chyba nawet przy "Pirates of the Caribbean: At World's End" nie widzę, aby gdzieś tam widniała nazwała jakiejś całej orkiestry? Chyba, że się mylę, a książeczka mi znowu kłamie. Solistów mam wypisanych piękniutko.
Np. do tej pory niesamowitą mi radochę sprawia, że słuchając "Inception" czy "TDKR" nie wiem co jest żywym instrumentem, a co syntetycznym produktem. Tym bardziej, że ponoć przy "Inception" nawet Zimmer chciał, aby orkiestra brzmiała jak elektronika. Dla mnie bomba i nie mogę się doczekać "Interstellar". 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Brzmienie jego score'ów z przełomu lat 80-ych i 90-ych a z przełomu lat 2000/2010 to dwie zupełnie inne bajkikiedyśgrześ pisze:a dla Tomka to mam newsa: Hansik to się (zresztą całkiem skutecznie) gwałceniem żywego dźwięku od przeszło 30 lat zajmuje, skąd zaskoczenie nagle![]()

Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
@Wawrzyniec - POTC3 było wieki temu. miałem na mysli parę ostatnich lat, ale jednak nie aż 6 czy 7 
@Danielos - tak, w MOS były żywe instrumenty, ale nie orkiestra, a na tych filmikach nie widziałem jednak LSO, LPO czy HSS, tylko kilka osób
ja mówiac orkiestra mam na mysli większy składzik niż jakieś przysłowiowe 10 osób 
@Danielos - tak, w MOS były żywe instrumenty, ale nie orkiestra, a na tych filmikach nie widziałem jednak LSO, LPO czy HSS, tylko kilka osób
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Dla mnie PotC3 to dalej świeża praca. I wiadomo, że chodziło Tobie o taką orkiestrę bardziej w "turkowym stylu"
Ale w sumie czy to ma jakieś znaczenie? Przy "Frost/Nixon" wykorzystano tylko jeden żywy instrument i jak ta muzyka bardzo dobrze brzmi.

Na szczęście.Tomek pisze:Brzmienie jego score'ów z przełomu lat 80-ych i 90-ych a z przełomu lat 2000/2010 to dwie zupełnie inne bajki
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Zgadza się, żartuję przecież, ale można przywyknąć, ja tam jestem teraz w Hansik mode i słucham wszystkiegoTomek pisze:Brzmienie jego score'ów z przełomu lat 80-ych i 90-ych a z przełomu lat 2000/2010 to dwie zupełnie inne bajkikiedyśgrześ pisze:a dla Tomka to mam newsa: Hansik to się (zresztą całkiem skutecznie) gwałceniem żywego dźwięku od przeszło 30 lat zajmuje, skąd zaskoczenie nagle![]()
ps. a teraz merytorycznie w temacie Rush: wtórne jak cholera Hansik
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
mi to oczywiście nie przeszkadza, ale jednak w tym roku Hansik nie błysnął za specjalnie, no ale mistrzuniom dużo wybaczyć można 
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Dokładnie psy szczekają, karawana jedzie dalej. Jakby co proszę tego nie odczytywać osobiście.
A sinusoidalna forma Zimmera widzę jest zachowana, co mi się bardzo podoba i świetnie to wróży na 2014 rok.
Plus mamy jeszcze jeden score w tym roku, ale o nim podyskutować można w tym temacie:
viewtopic.php?f=27&t=2663&start=750

Plus mamy jeszcze jeden score w tym roku, ale o nim podyskutować można w tym temacie:
viewtopic.php?f=27&t=2663&start=750
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14778
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Setnie się uśmiałem przy tym " geniuszu " ZimmeraWawrzyniec pisze:
No ba, przy "Inception" także, ale Zimmer tak to wszystko genialnie przetwarza i manipuluje, że później nie wiadomo co jest co?
Wawrzyniec, przecież Ty Jesteś fanem Williamsa, skąd u Ciebie taka miłość do tak zupełnie innej odmiany muzyki filmowej, jaką uprawia Zimmer?, przecież fan Williamsa powinien jasno wiedzieć, co i dlaczego się Zimmerowi wypomina
śmieszy mnie też to, że na Williamsie za " Lincolna " się psy wiesza, a pracom Zimmera, które nawet obok Williamsa nie stały się wybacz, gdyż, jak to ujął Adam: " mistrzuniom dużo wybaczyć można '
ileż można wybaczać to, że Zimmer się nie rozwija muzycznie, pomimo tych wszystkich frazesów, które sam opowiada?.
Hmmm ... a jak to było z orkiestrą u Zimmera w takich pracach, jak " Da Vinci Code " czy " Last Samurai "?.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
@lis23 Ależ ja to tłumaczyłem już wiele razy. Dla mnie Williams i Zimmer świetnie się uzupełniają. Mają dwa różne style i oba mi się podobają. Plus co mi się podoba, obaj komponują muzykę, którą słychać w filmach i która jest wyrazista, plus zostaje w pamięci. A w ogóle to trudno mi tłumaczyć, ale tak sobie już tych kompozytorów wybrałem. I czy chciałbym, aby Zimmer komponował jak Williams? Oczywiście, że NIE! Niepotrzebny mi klon Johna Williamsa.
I już nie przesadzajmy, że Zimmerowi się wybacza. Wszak jest to najbardziej krytykowany i nie tylko na tym forum, współczesny kompozytor muzyki filmowej. Toż przecież pamiętam co się działo po premierze "Sherlocka Holmesa".
Taki to już urok forum, że jak coś się nie podoba, to zostanie mocno zmiażdżone i wypominane przez kilka lat.
Plus, odnośnie "The Da Vinci Code":
http://www.youtube.com/watch?v=6Y9A_K8xoYs
I już nie przesadzajmy, że Zimmerowi się wybacza. Wszak jest to najbardziej krytykowany i nie tylko na tym forum, współczesny kompozytor muzyki filmowej. Toż przecież pamiętam co się działo po premierze "Sherlocka Holmesa".
Taki to już urok forum, że jak coś się nie podoba, to zostanie mocno zmiażdżone i wypominane przez kilka lat.
Plus, odnośnie "The Da Vinci Code":
http://www.youtube.com/watch?v=6Y9A_K8xoYs
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14778
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Kłóciłbym się z tym, że muzyka Zimmera ostatnimi czasy jest wyrazista, bo nie jest - owszem, kiedyś była ale ostatnio za bardzo zlewa się w jedno, gdyż nawet w najlepszym utworze z " Rush " słychać TDK, TDKR, itp. i trudno to nazwać " wyrazistością " a co najwyżej wtórnością, recyklingiem.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9414
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Ze względu na dyskusjję na temat tego, co skopiowano i niszczenie brzmienia, mam kilka informacji z wysokich (Hybrid) i najwyższych (Hans) źródeł:
Po pierwsze. Jeśli kogoś to interesuje, to praktycznie każdy kawałek ma ghostwriterów, a kilka nawet jest pisanych bez udziału samego Hansa, ale wytłumaczenie na to mam po rozmowie z Hybridem na ten temat: Jest to tzw. band score, coś stworzonego tą samą metodą, co BHD, M:I-2 czy The Holiday. Polega to na tym, że Hans pisze główne tematy, potem zbiera kilku kumpli, tworzą zespół, który po prostu improwizuje muzykę pod film. W tej sytuacji Hans podpisuje praktycznie każdego, kto pracował nad danym kawałkiem i po prostu na nim grał.
Druga rzecz. Jak na film o wyścigach samochodowych, film Howarda miał bardzo niski (ok, 50 milionów dolarów) budżet. Żadne studio nie chciało go brać, więc zdecydowano, że zrobią go niezależnie. Zimmer miał (podobnie jak w Frost/Nixon) zerowy budżet na muzykę. Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego ten score nie brzmi jak żywa orkiestra, to ten score akurat miał same sample. Żywy jest tylko zespół rockowy, w tym perka. No, i wiolonczela Tillmana.
Z trochę innej beczki. Załamie was recenzja Southalla. Jest wprost zachwycony tym score. Pisał o tym na forach, na prywatnym Facebooku i nawet z nim trochę o tym gadałem osobiście.
Co do kopii: Nie jest to pieśń Lannisterów z Gry o tron... tylko The All-Spark z Transformersów. Hans przyznał się Hybridowi, że napisał bardzo dużo do pierwszych Transów, ale nie chce o tym mówić. Powód wydaje się dużo bardziej skomplikowany niż się wydaje - albo sam Steve, albo ktoś z jego rodziny, się w tamtym roku mocno rozchorował. Hans mógł przejąć projekt, żeby go nie stracono.
Po pierwsze. Jeśli kogoś to interesuje, to praktycznie każdy kawałek ma ghostwriterów, a kilka nawet jest pisanych bez udziału samego Hansa, ale wytłumaczenie na to mam po rozmowie z Hybridem na ten temat: Jest to tzw. band score, coś stworzonego tą samą metodą, co BHD, M:I-2 czy The Holiday. Polega to na tym, że Hans pisze główne tematy, potem zbiera kilku kumpli, tworzą zespół, który po prostu improwizuje muzykę pod film. W tej sytuacji Hans podpisuje praktycznie każdego, kto pracował nad danym kawałkiem i po prostu na nim grał.
Druga rzecz. Jak na film o wyścigach samochodowych, film Howarda miał bardzo niski (ok, 50 milionów dolarów) budżet. Żadne studio nie chciało go brać, więc zdecydowano, że zrobią go niezależnie. Zimmer miał (podobnie jak w Frost/Nixon) zerowy budżet na muzykę. Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego ten score nie brzmi jak żywa orkiestra, to ten score akurat miał same sample. Żywy jest tylko zespół rockowy, w tym perka. No, i wiolonczela Tillmana.
Z trochę innej beczki. Załamie was recenzja Southalla. Jest wprost zachwycony tym score. Pisał o tym na forach, na prywatnym Facebooku i nawet z nim trochę o tym gadałem osobiście.
Co do kopii: Nie jest to pieśń Lannisterów z Gry o tron... tylko The All-Spark z Transformersów. Hans przyznał się Hybridowi, że napisał bardzo dużo do pierwszych Transów, ale nie chce o tym mówić. Powód wydaje się dużo bardziej skomplikowany niż się wydaje - albo sam Steve, albo ktoś z jego rodziny, się w tamtym roku mocno rozchorował. Hans mógł przejąć projekt, żeby go nie stracono.
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9414
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
O Paweł wrócił.
A co do małego zespołu, to ja to jak najbardziej rozumiem. Z tego co pamiętam to przy "Ich Trolle 2: Detox" też jedynym żywym instrumentem była gitara Babucha, a reszta to sample. A i tak brzmiało to świetnie.
P.S. O to już wiadomo dlaczego najlepsza część "Transów" jest pierwsza. Ale nie chcę tutaj dyskusji transowej rozpoczynać, więc lepiej nie ciągnijmy jej tutaj.
Nie zapominajmy, że to film z R, plus po wielkiej klapie filmu Sly'a o wyścigach studia są mocno powściągliwe. Ale film podobno bardzo dobry.Paweł Stroiński pisze:Druga rzecz. Jak na film o wyścigach samochodowych, film Howarda miał bardzo niski (ok, 50 milionów dolarów) budżet. Żadne studio nie chciało go brać, więc zdecydowano, że zrobią go niezależnie. Zimmer miał (podobnie jak w Frost/Nixon) zerowy budżet na muzykę. Jeśli ktoś się zastanawia, dlaczego ten score nie brzmi jak żywa orkiestra, to ten score akurat miał same sample. Żywy jest tylko zespół rockowy, w tym perka. No, i wiolonczela Tillmana.
A co do małego zespołu, to ja to jak najbardziej rozumiem. Z tego co pamiętam to przy "Ich Trolle 2: Detox" też jedynym żywym instrumentem była gitara Babucha, a reszta to sample. A i tak brzmiało to świetnie.
P.S. O to już wiadomo dlaczego najlepsza część "Transów" jest pierwsza. Ale nie chcę tutaj dyskusji transowej rozpoczynać, więc lepiej nie ciągnijmy jej tutaj.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
Pisałem o tym że to score w całości na samplach (poza pojedynczymi sol.inst.). Paweł się powtórzył 
NO CD = NO SALE
Re: HANS ZIMMER - RUSH (2013)
http://www.maintitles.net/reviews/rush/ wyjątkowo ulegli dla mistrzunia są 
NO CD = NO SALE
