Howard Shore - Hobbit

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1246 Post autor: Adam » śr gru 12, 2012 17:32 pm

a co byście chcieli za cenę zwykłego wydania :P przypomnę że specjalne wersje 2cd LOTRów, rzeczywiście wydane w formie specjalnej, te o których pisał wyżej Marek, kosztowały u nas ok 90 zł w dniu premiery. a nie 65 :)

zawsze możecie kupić edycję standardową Hobbita, bo ona jest w zwykłym jewel'u :P
NO CD = NO SALE

Templar

Re: Howard Shore - Hobbit

#1247 Post autor: Templar » śr gru 12, 2012 17:35 pm

Przecież to prawie 70zł kosztuje, to gdzie wy tu macie atrakcyjną cenę, digipaki to nawet przy płytach za 10zł są.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 14780
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Howard Shore - Hobbit

#1248 Post autor: lis23 » śr gru 12, 2012 17:36 pm

Ja sobie dwu płytowych wydań LotR nie przypominam
a jak wygląda dokładnie to podstawowe wydanie " Hobbita "?.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1249 Post autor: Adam » śr gru 12, 2012 17:40 pm

lis23 pisze:Ja sobie dwu płytowych wydań LotR nie przypominam
bo za młody jesteś by je pamiętać ;-)
tak wyglądały - http://allegro.pl/lord-of-the-rings-ult ... 23492.html
a jak wygląda dokładnie to podstawowe wydanie " Hobbita "?.
normalnie :) zwykłe plastikowe pudełko i o połowę mniejsza książeczka bez tekstów piosenek.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1250 Post autor: Ghostek » śr gru 12, 2012 18:02 pm

Tyle że tutaj się wyciąga płytę do wewnątrz czyli do zdjęcia za którym jest przestrzeń na książeczkę. Trzeba się nieźle nawyginać z tym opakowaniem, by wyjąć płytę bez szwanku, a i tak kąt jest zbyt mały by nie pojechać po krawędzi płyty :(
Obrazek

hp_gof

Re: Howard Shore - Hobbit

#1251 Post autor: hp_gof » śr gru 12, 2012 18:09 pm

Ja nie mam problemów z wyjmowaniem i nic mi się nie niszczy. Aczkolwiek zdecydowanie wolałbym, żeby inaczej to wydanie było zaprojektowane. Ciekawe czy 2 kolejne soundtracki będą w jednolitej konwencji.

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1252 Post autor: Ghostek » śr gru 12, 2012 18:23 pm

Może mnie łapa urosła od targania żelastwa i nie mieści się w te drobne szczeliny. Kto wie...
Ale miewałem w rękach lepiej zapakowane albumy i takich niemiłych niespodzianek nie przeżywałem przy pierwszym kontakcie z jeszcze nieprzesłuchanym krążkiem.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1253 Post autor: Adam » śr gru 12, 2012 18:24 pm

za dużo siłki - to jest odpowiedź ;-)
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 25795
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Howard Shore - Hobbit

#1254 Post autor: Mystery » śr gru 12, 2012 18:25 pm

Na pocieszenie zostaje fakt, że na szczęście nie będzie się tych płyt często wyciągać :wink:

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1255 Post autor: Ghostek » śr gru 12, 2012 18:28 pm

No ja już postawiłem ten album na półce na wieczne kurzenie się. W obroty brał będę pewnie wydanie podstawowe, które zresztą też na półkę wrzuciłem. ;)

A siłka dobra sprawa. Jak są fajne laski, to człowiek takiej motywacji dostaje, że zadziwia sam siebie ile może na gryf nałożyć. :P
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1256 Post autor: Adam » śr gru 12, 2012 18:30 pm

szczególnie takie które pilnują by się nie spocić i by makijaż im się nie rozmazał a tipsy nie złamały :P
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1257 Post autor: Ghostek » śr gru 12, 2012 18:33 pm

Takie to bezproduktywne są, bo od bieżni trzymają się daleko. Wolę takie, co wejdą na bieżnię dając tym samym reszcie towarzystwa absorbujący obrazek. ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 60662
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Howard Shore - Hobbit

#1258 Post autor: Adam » śr gru 12, 2012 18:41 pm

my tu gadu gadu a gdzie Wasze opinie o scorze? :P

czekamy (na marasową reckę frances też ale nie chcę się powtarzać :P )
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10554
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Howard Shore - Hobbit

#1259 Post autor: Ghostek » śr gru 12, 2012 18:49 pm

Oryginalność 2/5
Muzyka w filmie (dam se lewe jajo uciąć, że pewnie 5/5)
Muzyka na płycie: 4/5 (podstawka), 3/5 (special edition)
Ogólna ocena: 4/5

I co tu więcej pisać? :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 25795
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Howard Shore - Hobbit

#1260 Post autor: Mystery » śr gru 12, 2012 19:01 pm

Muzyka na płycie: 4/5 (podstawka), 3/5 (special edition)
Aż taka różnica? Może nieco o większych różnicach na korzyść tego pierwszego? :)
Adam pisze:my tu gadu gadu a gdzie Wasze opinie o scorze? :P
Napiszę tylko tyle, że jeśli chodzi o te dobre tegoroczne prace, które mi się spodobały i mnie w jakiś sposób ujęły i zaciekawiły, to lubię być po prostu zaskakiwany i tak Cloud Atlas, Amazing Spider-man, Life of Pi były dla mnie miłymi niespodziankami, John Carter, Strażnicy Marzeń i Skyfall niejako również, a w Hobbicie tak jak w Lincolnie zabrakło mi już tego elementu zaskoczenia, toteż dosyć chłodno u mnie z tym nowym Shorem, tym bardziej, że miało być Arcydzieło, a tak mamy mało świeżości, całą masę powtórek i jeszcze te naleciałości z Hugo...

ODPOWIEDZ