Przestań pić tyle, ćpać, czy co tam bierzesz.kiedyśgrześ pisze:OMG! Po pierwsze Navarrete nie jest taki zły w Tytanach, jak tu o nim piszą, po drugie znowu to zarabianie i blockbustery, a później Koper pyta po co bawię się na forum w bankiera, ano Stop Bredniom![]()
Wrath of the Titans - Javier Navarrete
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26684
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- kiedyśgrześ
- + W.A. Mozart +
- Posty: 6116
- Rejestracja: sob lip 09, 2011 12:05 pm
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
Dziękuję Koper, u mnie wszystko w porządku, a tobie udało się juz przesłuchać do końca Dawno temu w Ameryce, czy dalej się męczysz 
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26684
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
Znaczy się ja "Inkheart" zapomniałem zaraz po przesłuchaniu, a i przy "Labiryncie Fauna" nie doznaję orgazmów, ale bałem się tego tutaj przyznać, co by nie byłoby klasycznej reakcji: "Tak Wawrzek, bo tylko dwóch kompozytorów na krzyż znasz itd. itp.". Chociaż akurat co do tej ścieżki miałem pewne nadzieje. I na razie powiem tak. Na pewno jest lepiej od "300", "Clash of the Titans" czy "Immortals". Może to i nie oryginalne, ale też nie brzmi tragicznie źle. Według mnie pewnie 3,5 będzie dało się z tego wyciągnąć.Tomek pisze:A może jednak przeceniamy nieco tego Navarette. Jakiś czas temu napisał score do filmu fantasy-przygodowego pt. "Inkheart". Była to wg mnie totalnie anonimowa orkiestrowa ściana dźwięku...
Ghostek pisze:Posłuchałem sampli.
Wybaczcie chłopaki, ale poziom Immortals, więc rozrywka będzie, ale nic ponad to.
Tutaj akurat oryginalnie muszę się z Tomkiem zgodzić, że "Immortals" to tylko zżyna, z niedocenionego "160 BPM" Zimmera, a po za tym to nic i też pomniejsze zżynki, jak "Inception" i ogólnie kopiowanie Zimmera.Tomek pisze:A "Immortals" - przecież tam poza zżyną z "160 BPM" z Zimmera nie było żadnej rozrywki...
Tak też "Wrath of the Titans" już dla mnie stoi wyżej od "Immortals" za chociażby oryginalność.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
Za co?Wawrzyniec pisze:Tak też "Wrath of the Titans" już dla mnie stoi wyżej od "Immortals" za chociażby oryginalność.
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
"Immortals" to zżyna na maxa, bez najmniejszej linii oporu. Toż to Morris w ogóle się nie ukrywa, że kopiuje genialne i jakże niedocenione "160 BPM".
Za to Navarrete jednak coś tam się stara, mimo że pewna otoczka naturalnie jest. Chociaż szczerze mnie aż tak strasznie nie przeszkadza.
Za to Navarrete jednak coś tam się stara, mimo że pewna otoczka naturalnie jest. Chociaż szczerze mnie aż tak strasznie nie przeszkadza.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- muaddib_dw
- Zdobywca Oscara
- Posty: 3237
- Rejestracja: wt lis 24, 2009 16:40 pm
- Lokalizacja: Kargowa
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
Całkiem fajna muza i miażdży wypociny Ramina Djawadiego.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
Przesłuchałeś już cały soundtrack, czy tylko sample?
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10583
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
No i co z tego że Morris rżnie Zimmera? Taki miał temp track, więc tak zrobił. Nie bronię kompozytora, ale muzyka dawała miejscami radę. Czasami się wraca do tego w wyrywkach. A Anioły i Demony również sobie odświeżam od czasu do czasu i nie rozumiem ogólnej miażdżącej krytyki tego skoru.Wawrzyniec pisze:"Immortals" to zżyna na maxa, bez najmniejszej linii oporu. Toż to Morris w ogóle się nie ukrywa, że kopiuje genialne i jakże niedocenione "160 BPM".
Za to Navarrete jednak coś tam się stara, mimo że pewna otoczka naturalnie jest. Chociaż szczerze mnie aż tak strasznie nie przeszkadza.
Od Gniewu Tytanów nie oczekuję niczego więcej, tylko rozrywki.
Rzekłem.

- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
Ja jej nigdy nie rozumiałem i nie zrozumiem.Ghostek pisze:A Anioły i Demony również sobie odświeżam od czasu do czasu i nie rozumiem ogólnej miażdżącej krytyki tego skoru.
Mądrze rzekłeś.Ghostek pisze:Od Gniewu Tytanów nie oczekuję niczego więcej, tylko rozrywki.
Rzekłem.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
no cóż facet bierze co w ogóle mu dadzą, więc nie ma się co czepiać. ważne żeby nie było fejla jak z kebabem. oszałamiającą karierę navara w usa zawstydza nawet nasz AbelGhostek pisze:Od Gniewu Tytanów nie oczekuję niczego więcej, tylko rozrywki.
Rzekłem.
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
O już nie przesadzaj. Akurat na zachodzie to chyba bardziej Navarrete jest znany i kojarzony od Korzeniowskiego.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Wrath of the Titans - Javier Navarrete
navar się zaczął i skończył w 2007. i ten projekt nic mu nie zmieni poza stanem zer na koncie, tak samo zreszta jak nom do oskara o ktorej juz nikt nie pamieta. ten projekt to tylko zwykla muzyczna ciekawostka, w której egzotyczne nazwisko zażyczyli sobie producenci. analogicznie jak z Ablem przy WE. żadnemu nie przełoży sie to na wartosciowe projekty. a tym bardziej navarowi który nawet nie zrobił tutaj ambitnej muzy tylko zwykłe rcp nie w swoim stylu.
NO CD = NO SALE

