HOWARD SHORE - HUGO (2011)
-
Templar
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Całkiem fajny score, tak jak i w przypadku HGW jest to najlepsza praca Howarda z ostatnich lat, trochę magii czuć, a raczej słychać
Ciekawi mnie jak to w filmie się sprawuje, na pewno sprawdzę, choć premiera u nas dopiero w lutym
W porównaniu do AC to Hugo jest trochę bardziej ambitniejszy, AC jest natomiast bardziej rozrywkowy, no i czytając recenzje to tak samo jest w przypadku filmów. W obu pracach brakuje mi jakiegoś dominującego motywu, dzięki któremu można by je dobrze zapamiętać. Na chwilę obecną bardziej mi się spodobało Arthur Christmas, ale Hugo dam póki co taką samą ocenę czyli 4/5, do obu soundtracków na pewno jeszcze wrócę nie raz, nie dwa 
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Nie powiedziałbym, czemu miałbym mu takie coś mówić?czoug pisze:Jak byś go spotkał to też byś mu tak w twarz to powiedział?plastikowa magia Gregsona
Zachwytów to u nas za bardzo nie ma (może na Zachodzie widzą to inaczej). Ale chyba część z nas uznaje Hugo za po prostu dobry score.Tomasz Goska pisze:A zachwytów nad Hugo jak nie rozumiałem, tak i dalej nie rozumiem. Może mi trzeba patelnią lub wałkiem do głowy wbić? Albo film obejrzeć?
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Marek Łach pisze:czoug pisze:Jak byś go spotkał to też byś mu tak w twarz to powiedział?plastikowa magia Gregsona
Ale to chyba miał być pojazd po tekstach Pawła z działu płytowego
Na razie jestem w 1/3 płyty i muzyka ciepła, kojarzy mi się trochę z niektórymi kawałkami Desplata, ale jednak u Shore'a jest ciekawiej i cieplej. Po przesłuchaniu dwóch Sherlocków pod rząd to balsam dla mych uszu
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
-
hp_gof
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Bardzo miła dla ucha muzyczka z polotem
Wszelkie nominacje w pełni zasłużone
Czwóreczka na wstępie z urzędu się należy
A z czasem może i więcej? Zobaczymy.
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Przesłuchane jakieś 1,5 raza i muzyka całkiem całkiem. Jeszcze ze 2 razy przesłucham i pewnie coś w okolicach 3,5 wpadnie tej płytce. Jak na przygrywkę przed Hobbitem to bardzo krzepiąca płyta w kontekście formy Shore'a
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9423
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Bardzo przyjemny, magiczny, lekki album. Trochę przydługi, ale świetne jest to, jak ciepła jest ta muzyka. Bardzo miłe dla ucha.
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
No i co, wszędzie chwalą i się podoba, a taki Adam stwierdzi, że Shore znowu zlamił. 
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Score naprawdę sympatyczny, chociaż za długi i nie pogardziłbym bardziej wyrazistym tematem. Mimo to jest dobrze. A jestem pewny, że w obrazie spisuje się bez zarzutów, przez co pewnie końcowe oceny jeszcze bardziej wzrosną.
Chociaż mocno powątpiewam w prawdziwy udział Shore'a przy tej pracy.
Wedle danych, które znalazłem w IPMFie (Instytu Pamięci Muzyki Filmowej) wynika, że w roku 2010 Howard Shore się skończył. Przeszukując archiwa natrafiłem na sporą liczbę tekstów potwierdzających tę opinię.
W takim razie jak to jest możliwe, że kompozytor, który przed rokiem był skończony, miałby napisać nagle dobrą muzykę filmową.
Chociaż mocno powątpiewam w prawdziwy udział Shore'a przy tej pracy.
W takim razie jak to jest możliwe, że kompozytor, który przed rokiem był skończony, miałby napisać nagle dobrą muzykę filmową.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
-
Templar
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Zaczął na nowoWawrzyniec pisze:Chociaż mocno powątpiewam w prawdziwy udział Shore'a przy tej pracy.Wedle danych, które znalazłem w IPMFie (Instytu Pamięci Muzyki Filmowej) wynika, że w roku 2010 Howard Shore się skończył. Przeszukując archiwa natrafiłem na sporą liczbę tekstów potwierdzających tę opinię.
W takim razie jak to jest możliwe, że kompozytor, który przed rokiem był skończony, miałby napisać nagle dobrą muzykę filmową.
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Jak Zimmer. Skończył się w 2009 r., a w 2010 napisał Incepcję.
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
-
Templar
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
No i w 2011 znowu się skończyłDanielosVK pisze:Jak Zimmer. Skończył się w 2009 r., a w 2010 napisał Incepcję.
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26680
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Przesłuchałem jeszcze parę razy i trochę to zyskało, ale nadal nie tyle, by zachwycać. Ot, solidny score, ale za wiele w głowie po nim nie zostaje. Ale wiem czemu się to Łachowi podoba - takie ciepłe brzmienia nieco francuskie. Słowo "magia" jednakże do tego nie pasuje. 
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Łachowi jak Łachowi, ale jak wytłumaczysz, że tylu osobom również się podoba? Pomiń mnie, bo wiadomo, jaki w tym wypadku byłby argument. 
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26680
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: HOWARD SHORE - HUGO (2011)
Ale wszyscy piszą, że przyjemny, solidny, ok, taki na 3.5. i ja się z tym zgadzam.DanielosVK pisze:ale jak wytłumaczysz, że tylu osobom również się podoba?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński