OK, ale "2" ?Mefisto pisze: Naprawdę. Ani w przekroju dyskografii Ennia, ani jeśli idzie o westerny jako takie, niczym specjalnym mnie ten album nie zachwycił, prócz - jak zwykle dobrego - tematu przewodniego. W większości mamy tu zresztą underscore, który zupełnie nie fascynuje.
Czego ostatnio słuchaliście?
Re: Czego ostatnio słuchaliście?

- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Firewall jest naprawdę w porządku, choć poza trochę RCP-owskim tematem głównym wymaga uwagi. Nic wybitnego, ale daje radę - aczkolwiek po jednym przesłuchaniu można tę ścieżkę skreślić.
A Il Grande Silenzio to piękna sprawa, Mefi fail.
A Il Grande Silenzio to piękna sprawa, Mefi fail.
-
Mefisto
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Tomek pisze:OK, ale "2" ?
5 = Rewelacyjna płyta, pozycja, z którą trzeba się zapoznać
4 = Bardzo dobra pozycja, warto posłuchać
3 = Średnia płyta, ale posiadająca coś, co wyróżnia ją z tłumu
2 = Bardzo przeciętna pozycja, którą spokojnie można omijać
1 = Dno, nie słuchać, nie patrzeć, przejść na drugą stronę ulicy
IGS idealnie wpisuje się w 2 na płycie (w filmie rzecz jasna więcej)
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
ale przecież u Enja to normalkaTomek pisze:Mefi, musisz trochę lepiej selekcjonować potencjalne tytuły do słuchania na przyszłość bo połowa, którą przesłuchałeś to dwóje
NO CD = NO SALE
- muaddib_dw
- Zdobywca Oscara
- Posty: 3237
- Rejestracja: wt lis 24, 2009 16:40 pm
- Lokalizacja: Kargowa
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Po tym jak padła dwukrotnie dziś twierdza http://www.youtube.com/watch?v=9xkfFQHk768 byłem nadal http://www.youtube.com/watch?v=d-fo30UX ... re=related muzyki mistrza. Genialny to był kompozytor
Tak wiem lubię grzebać w przeszłości. Z nowości przerobiłem nowego Younga - kawał dobrej muzyki jak dotąd najlepsza rzecz jaką w tym roku miałem przyjemność posłuchać.
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
odstaw już tego Njumana lepiej, bo Ci się pogarszaMefisto pisze:IGS idealnie wpisuje się w 2 na płycie (w filmie rzecz jasna więcej)
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
-
Mefisto
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Po przemyśleniu daję jednak 3 / 5, ale tylko dlatego, że Fraulein też dałem 2, więc byłoby to niesprawiedliwe, gdyby obie te ilustracje dostały tyle samo.
tymczasem...
La Resa Dei Conti - najlepsze tematy wykorzystał QT w swoich Bękartach, ale reszta nie jest jakoś tragicznie zła, acz ciut za długa z masą niepotrzebnych powtórzeń tego samego tematu.
3 / 5
Navajo Joe - zacznę od tego, że album wydany jest tragicznie, przez co mamy mnóstwo króciutkich i nic nie wnoszących ścieżek. Dłużyło mi się wszystko tu strasznie również. No i chyba bym zszedł gdybym jeszcze raz usłyszał, jak śpiewają Navajooo Joeee - bez kitu, Ennio używa tu tego w ilościach do zarzygania. Ale z drugiej strony wiadomo - A Silhouette Of Doom to taka klasyka, że hej.
3,5 / 5
La Tenda Rossa - fajny przypadek, gdzie oba scory stoją na wysokim poziomie i oba ładnie się uzupełniają, jeśli można tak powiedzieć. Ilustracja Ennia jest właściwie taka jak zawsze, czyli fascynująca z jednej strony (tamat główny i miłosny) i drażniąca z drugiej (nie wiedzieć czemu masakrycznie długie Altri, Dopo Di Noi), natomiast kompozycja Zatsepina sprawia miejscami dostojne wrażenie, acz i miejscami zdaje się ono nie do końca pasować do fabuły. Niemniej obie kompozycje są w miarę równe i dobre.
4 / 5
tymczasem...
La Resa Dei Conti - najlepsze tematy wykorzystał QT w swoich Bękartach, ale reszta nie jest jakoś tragicznie zła, acz ciut za długa z masą niepotrzebnych powtórzeń tego samego tematu.
3 / 5
Navajo Joe - zacznę od tego, że album wydany jest tragicznie, przez co mamy mnóstwo króciutkich i nic nie wnoszących ścieżek. Dłużyło mi się wszystko tu strasznie również. No i chyba bym zszedł gdybym jeszcze raz usłyszał, jak śpiewają Navajooo Joeee - bez kitu, Ennio używa tu tego w ilościach do zarzygania. Ale z drugiej strony wiadomo - A Silhouette Of Doom to taka klasyka, że hej.
3,5 / 5
La Tenda Rossa - fajny przypadek, gdzie oba scory stoją na wysokim poziomie i oba ładnie się uzupełniają, jeśli można tak powiedzieć. Ilustracja Ennia jest właściwie taka jak zawsze, czyli fascynująca z jednej strony (tamat główny i miłosny) i drażniąca z drugiej (nie wiedzieć czemu masakrycznie długie Altri, Dopo Di Noi), natomiast kompozycja Zatsepina sprawia miejscami dostojne wrażenie, acz i miejscami zdaje się ono nie do końca pasować do fabuły. Niemniej obie kompozycje są w miarę równe i dobre.
4 / 5
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Mefi się wycofuje ale fail na poziomie Bladu i dziekana oraz niesmak pozostał.Mefisto pisze:Po przemyśleniu daję jednak 3 / 5, ale tylko dlatego, że Fraulein też dałem 2, więc byłoby to niesprawiedliwe, gdyby obie te ilustracje dostały tyle samo.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Ale przynajmniej w przeciwieństwie do tamtej dwójcy zrozumiał swój błąd, więc musimy mu jednak wybaczyć 

- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Ale dalej za nisko ocenia. Chociaż już przynajmniej bez faila takiego 
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
-
Mefisto
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Zamiast się pyszczyć napisałbyś reckę, w której uzasadniasz, co w tym scorze takiego super-mega-hiper 
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Maras napisał. Starczy.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
-
Mefisto
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Wonders of the Universe - Sheridan Tongue - słuchał ktoś?
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Ja. Przyjemna płytka, ale za wiele to z niej w głowie nie zostaje. Może utwór drugi jedynie.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Re: Czego ostatnio słuchaliście?
Patrick Doyle - Jig 3/5
Doyle nigdy w swojej karierze nie zszedł poniżej "3" i tak jest tym razem. Ładna, przyjemna muzyczka, fajne gitarki, fleciki, grzechotki, tamburyny, trochę elektroniki i jak to u Szkota, piękne smyki i fortepian. Jak na samego kompozytora i nawet ten rok nic to wielkiego, ale jest czego posłuchać, "Russican Celts", "The Russians Dance" czy "Final Results" gwarantują sporo wrażeń, szczególnie ten ostatni, który jest doprawdy niezwykłą kompozycją.
Clint Mansell – United 3/5
Kolejna przyjemność, pięknie wykonana, z ładnymi melodiami. Na dłuższą metę minimalizm i monotematyczność tej ścieżki sprawia, iż odsłuch się nieco nuży, ale pozycja to godna rozpatrzenia, szczególnie fani kompozytora powinni być usatysfakcjonowani.
House of Usher - Les Baxter 4/5
Wzorowa muzyka do filmu grozy. Archaiczna, ciężka i chłodna w brzmieniu, ale wykonana po mistrzowsku, złowieszczo zadmie fagot, niepokojąco zagra lutnia, przerażająco wejdzie wokal, ogólnie mnóstwo tu świetnych aranżacyjnych rozwiązań. No i perła tej muzyki, czyli naprawdę cudny temat przewodni. Jednak ten Baxter to nie taki suchar jakby się mogło zdawać
The Beast Within - Les Baxter 3/5
Temat również znakomity, ale całość jest już bardziej surowa, w większości wręcz amelodyczna. Na plus dochodzi za to ciekawe wykorzystanie ascetycznej elektorniki i mrożący krew w żyłach klimat, kapitalne dźwięku ciężkiego fortepianu. Raczej dla koneserów.
Cervantes - Les Baxter 3/5
Mocne przygodowe granie, ładne liryczne. Nic wielkiego, ale przesłuchać bez oporu idzie.
Ira Newborn – The Naked Gun 2 1/2: The Smell Of Fear 4/5
I to się nazywa magia muzyki filmowej. Słucham muzyki po raz pierwszy, a i tak znam już każdą melodię, wiem jak utwór się rozwinie i w którym momencie zagrał w filmie. Świetna rzecz.
Ron Goodwin – Where Eagles Dare 4/5
Kultowy temat, mocne wykonanie, świetnie budowany suspens. Klasa.
Ron Goodwin – Those Magnificent Men In Their Flying Machines 3.5/5
Kupa świetnej zabawy. Czasami jest, aż nadto rubasznie, ale ilość znakomicie aranżowanych fragmentów muzyki klasycznej jest godna podziwu.
Bill Conti – Wrongfully Accused 4/5
Mega epic score!
Eric Levi – Les filles du botaniste 3/5
Dużo dobrego słyszałem o tej muzyce i spodziewałem się wrażeń na miarę Wyznań Geiszy czy Chinki, a tu takie rozczarowanie, zaledwie parę tracków mnie tu ujęło.
Sam Cardon - Lewis & Clark: Great Journey West 4/5
Kolejny świetny Cardon z głowy, wojenna coplandowska americana, na zmianę serwowana z indiańskimi rytmami, wykonanie i tematyka jak zwykle na wysokim poziomie.
BT - Stealth 2.5/5
Nawet niezłe to to. Porządna orkiestra, fajowa elektronika, egzotyka, sporo akcji i niezgorszych melodii, byłbym na tak, ale wydanie względem materiału jest niesamowicie przesadzone i im dalej w las tym słabiej i tandetniej.
Doyle nigdy w swojej karierze nie zszedł poniżej "3" i tak jest tym razem. Ładna, przyjemna muzyczka, fajne gitarki, fleciki, grzechotki, tamburyny, trochę elektroniki i jak to u Szkota, piękne smyki i fortepian. Jak na samego kompozytora i nawet ten rok nic to wielkiego, ale jest czego posłuchać, "Russican Celts", "The Russians Dance" czy "Final Results" gwarantują sporo wrażeń, szczególnie ten ostatni, który jest doprawdy niezwykłą kompozycją.
Clint Mansell – United 3/5
Kolejna przyjemność, pięknie wykonana, z ładnymi melodiami. Na dłuższą metę minimalizm i monotematyczność tej ścieżki sprawia, iż odsłuch się nieco nuży, ale pozycja to godna rozpatrzenia, szczególnie fani kompozytora powinni być usatysfakcjonowani.
House of Usher - Les Baxter 4/5
Wzorowa muzyka do filmu grozy. Archaiczna, ciężka i chłodna w brzmieniu, ale wykonana po mistrzowsku, złowieszczo zadmie fagot, niepokojąco zagra lutnia, przerażająco wejdzie wokal, ogólnie mnóstwo tu świetnych aranżacyjnych rozwiązań. No i perła tej muzyki, czyli naprawdę cudny temat przewodni. Jednak ten Baxter to nie taki suchar jakby się mogło zdawać
The Beast Within - Les Baxter 3/5
Temat również znakomity, ale całość jest już bardziej surowa, w większości wręcz amelodyczna. Na plus dochodzi za to ciekawe wykorzystanie ascetycznej elektorniki i mrożący krew w żyłach klimat, kapitalne dźwięku ciężkiego fortepianu. Raczej dla koneserów.
Cervantes - Les Baxter 3/5
Mocne przygodowe granie, ładne liryczne. Nic wielkiego, ale przesłuchać bez oporu idzie.
Ira Newborn – The Naked Gun 2 1/2: The Smell Of Fear 4/5
I to się nazywa magia muzyki filmowej. Słucham muzyki po raz pierwszy, a i tak znam już każdą melodię, wiem jak utwór się rozwinie i w którym momencie zagrał w filmie. Świetna rzecz.
Ron Goodwin – Where Eagles Dare 4/5
Kultowy temat, mocne wykonanie, świetnie budowany suspens. Klasa.
Ron Goodwin – Those Magnificent Men In Their Flying Machines 3.5/5
Kupa świetnej zabawy. Czasami jest, aż nadto rubasznie, ale ilość znakomicie aranżowanych fragmentów muzyki klasycznej jest godna podziwu.
Bill Conti – Wrongfully Accused 4/5
Mega epic score!
Eric Levi – Les filles du botaniste 3/5
Dużo dobrego słyszałem o tej muzyce i spodziewałem się wrażeń na miarę Wyznań Geiszy czy Chinki, a tu takie rozczarowanie, zaledwie parę tracków mnie tu ujęło.
Sam Cardon - Lewis & Clark: Great Journey West 4/5
Kolejny świetny Cardon z głowy, wojenna coplandowska americana, na zmianę serwowana z indiańskimi rytmami, wykonanie i tematyka jak zwykle na wysokim poziomie.
BT - Stealth 2.5/5
Nawet niezłe to to. Porządna orkiestra, fajowa elektronika, egzotyka, sporo akcji i niezgorszych melodii, byłbym na tak, ale wydanie względem materiału jest niesamowicie przesadzone i im dalej w las tym słabiej i tandetniej.