Brian Tyler
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
no to jakby nie patrzeć średnia ocen Ci wyszła fajna
czyli nie taki zły ten Tyler co nie 
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Ja nigdy nie napisałem, że jest zły. Tylko zauważ też, że żaden score nie otrzymał ode oceny wyższej niż 4. A po za tym jednak liczę się z opiniami i dlatego wybieram to co najlepsze od Tylera, lub to co ktoś mi zarekomenduje.
Mimo wszystko gdybym miał wyliczyć średnią, to wyszłoby między 3 a 3,5. Co jest o takim sobie wynikiem. Brakuje mi u Tylera jakiegoś 5 score i takiego raczej się nie doczekamy. Weźmy np. takiego Klausa Badelta, którego poziom jego score'ów przypomina kolejkę górską w lunaparku. Ale mimo wszystko w stanie był skomponować muzykę 5 i naprawdę piękną jaką jest "The Promise". A po Tylerze, akurat trudno mi uwierzyć, że kiedykolwiek coś takiego stworzy.
Mimo wszystko gdybym miał wyliczyć średnią, to wyszłoby między 3 a 3,5. Co jest o takim sobie wynikiem. Brakuje mi u Tylera jakiegoś 5 score i takiego raczej się nie doczekamy. Weźmy np. takiego Klausa Badelta, którego poziom jego score'ów przypomina kolejkę górską w lunaparku. Ale mimo wszystko w stanie był skomponować muzykę 5 i naprawdę piękną jaką jest "The Promise". A po Tylerze, akurat trudno mi uwierzyć, że kiedykolwiek coś takiego stworzy.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
a gdyby Wawrzek przesłuchał jakieś "Law Abiding Citizen", "Bangkok Dangerous" i parę innych shitów to by mu średnia spadła do 2 z hakiem. 
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Nie mam czasu i siły na złą muzykę. Dlatego też jak sami widzicie słucham, tylko to co się opłaca słuchać Tylera. Ale widzę, że ten prawie-megakult jakim jest "Fast and the Furious: Tokyo Drift", wcale tak nie jest przez Was zachwalane. A mówiłem, że w filmie to żadnego wrażenia nie robiło.
A w ogóle to zastanawiam się co jest dobrego w "Bangkok Dangerous"? Gdyż sam film, fryzura Cage'a i teraz jeszcze słyszę muzyka, odpadają.
A w ogóle to zastanawiam się co jest dobrego w "Bangkok Dangerous"? Gdyż sam film, fryzura Cage'a i teraz jeszcze słyszę muzyka, odpadają.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26685
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
nic
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9423
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Ciekawe, ciekawe. Widzę, że w karierze Tylera orientuję się dużo lepiej. Frailty, Darkness Falls, Hunted i Bubba Ho-Tep należą do ścieżek, dzięki czemu Tylera uznano z góry za nadzieję muzyki filmowej, podobało mi się nawet Hunted a temat z Bubba Ho-Tep (z którego częśćiowo kopią jest główny temat Battle: LA). Timeline zdecydowanie wolę Goldsmitha. Zgadzam się z oceną Tokyo Drift. Annapolis i Partition to dla mnie ostre średniaki. Greatest Game Ever Played dla mnie odrzuca brak oryginalności, takiej zrzynki z Hornera i Zimmera na raz po prostu nigdy nie słyszałem wcześniej (Legends of the Fall przechodzi w Pearl Harbor).Adam Krysiński pisze:a więc obiecane zestawienie dyskografii Tylera... chyba nie pominąłem żadnej wydanej płyty (w tym promosów). krótki opisik przy tytułach co ja sądzę o tej płycie (zaznaczam po raz kolejny że technikalia czy zżynki mnie nie interesują, mówię tylko o rozrywce i miłym słuchaniu) i info które płyty mam kupione. zapewne zestawienie zaskoczy wielu i może skończą się te teksy że jestem niby fanbojem Tylera, bo jak je czytam to mi się śmiać chceAdam Krysiński pisze:zrobie zestawienie jego ściech
![]()
jak widać nie znam i nie zamierzam znać z połowy? jego płyt, no chyba że mi ktoś napisze, że któraś to coś bardzo fajnego
2011
Battle: Los Angeles - 4/5. płyta troszkę źle zmontowana. jedna z najlepszych płyt roku a na dzień dzisiejszy najlepszy akcyjniak roku. płyta za chwilę na półce z autografem.
2010
The Expendables - 4,5/5. najlepszy action score Tylera. jedna z najlepszych płyt roku i chyba najlepszy akcyjniak roku. płyta na półce.
Middle Men - 3/5. średniak.
2009
The Killing Floor - 3/5. średniak.
Law Abiding Citizen - nie słuchałem i nie zamierzam.
The Final Destination - 3/5. średniak.
Fast & Furious - nie słuchałem i nie zamierzam.
Dragonball: Evolution - nie słuchałem i nie zamierzam. znam tylko temat główny z filmiku z sesji nagr.
2008
The Lazarus Project - 3/5. średniak.
Eagle Eye - 3,5/5. średniak. płyta o połowę za długa.
Bangkok Dangerous - 2/5. kupa.
Rambo - 5/5. płyta na półce. dla mnie najlepszy Tyler. ocena z 4,5/5 na max podniesiona za aranż głównego tematu i za Battle Adagio (szerzej o tych dwóch trakach i o moich osobistych opiniach o nich w poprzednich postach)
2007
Aliens vs. Predator: Requiem - 4/5. jedyna z "minionych" płyt Tylera, przy której od dawna waham się nad jej kupnem bo innych starszych płyt kupować nie zamierzam - a konkretnie szukam okazji na nią za jakieś 15 zł. utwór pierwszy to najlepszy kopniak w Alienach obok Futile Escape i They Swim.
Finishing The Game - nie słuchałem i nie zamierzam.
War - 3/5. średniak, bo za długie (wersja complete, sklepowej nie słyszałem i nie zamierzam), choć temat zacny. no i słychać tu to LSO.
2006
Partition - 4,5/5. chyba Top3 Tylera. nie leży na półce tylko dlatego, że mam już kilka płyt w podobnej tematyce wschodu.
Bug - nie słuchałem i nie zamierzam, ale to ponoć kupa straszliwa i najgorszy Tyler.
The Fast and The Furious: Tokyo Drift - 3,5/5. średniak z najwyższej półki. płyta źle zmontowana.slash nie wystarczył by zagościła na półce.
Annapolis - 3/5. średniak.płyta za długa.
2005
The Greatest Game Ever Played - 4/5. jeden z najlepszych Tylerów. szkoda, że takich płyt jest wiele, stąd na półce jej nie będzie.
Constantine - 3/5. średniak.
2004
Paparazzi - nie słuchałem i nie zamierzam.
The Final Cut - nie słuchałem i nie zamierzam.
2003
Timeline - 4/5. jeden z najlepszych Tylerów i wg. mnie (i po reckach chyba nie tylko wg. mnie) muza lepsza od rejectowanej Jerrego. szkoda, że takich płyt jest wiele, stąd na półce jej nie będzie.
Godsend - 2/5. kupa.
The Big Empty - nie słuchałem i nie zamierzam.
Children of Dune - 4,5/5 - najlepszy dla mnie Tyler obok Rambo 4. płyta na półce.
The Hunted - nie słuchałem i nie zamierzam.
Darkness Falls - nie słuchałem i nie zamierzam.
2002
Bubba Ho-tep - nie słuchałem i nie zamierzam.
2001
Frailty - nie słuchałem i nie zamierzam.
Plan B - nie słuchałem i nie zamierzam.
2000
Panic - nie słuchałem i nie zamierzam.
Terror Tract - nie słuchałem i nie zamierzam.
Four Dogs Playing Poker - nie słuchałem i nie zamierzam.
1999
The 4th Floor - nie słuchałem i nie zamierzam.
1998
Six String Samurai - nie słuchałem i nie zamierzam.
Aliens vs. Predator mnie zmęczyło jak nic, poza Decimation Proclamation to dla mnie ostry burdel i totalna nieoryginalność. Widzę, że jestem jedyną osobą natomiast, która nawet lubi Bangkok Dangerous, a i Bug wcale nie było złe, nawet jak na Tylera oryginalne. I podobało mi się Killing Room, chyba moja ulubiona praca Tylera. War to średniak, taka kopia z Powella, Eagle Eye niezgorsze, Rambo recenzowałem i za bardzo brzmi jak Zimmer by dostawać do poziomu Jerry'ego i album za długi (polecam recenzję). Expendables i Battle to nie najgorsze ścieżki Tylera, ale brakuje im, jak Tylerowi zawsze, osobowości.
Tyler to mistrz kopii, który nie ma nic do powiedzenia poza różnego rodzaju kopiami. Nigdy nie miał być kompozytorem z wyższej półki artystycznej, ale niestety w czystej rozrywce brak czegokolwiek charakterystycznego mieści go na poziomie Beltramiego, czyli w niższej średniej. Hellboy wrzuca jednak Beltramiego na wyższy poziom.
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Beltramiemu do Tylera daleko, zarówno jeśli chodzi o warsztat, jak i o tematy, projekty czy rodzaj muzy.
NO CD = NO SALE
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9423
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Tylerowi do Beltramiego. Tyler nie zrobił Hellboya na przykład. Ani czegoś pokroju I Am Dina. Tak, wiem, że większość prac Beltramiego to faile (chociaż nie jestem aż TAK ostrym krytykiem Hurt Lockera jak reszta świata), ale jak zrobi coś dobrze, to jest to NAPRAWDĘ dobre.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Beltramiego "Yuma" np. ma fajne przebłyski, muszę przyznać.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
podałeś dwie/trzy prace. Tyler też ma tyle. co w ogóle Beltrami robi?
raz na sto lat jakiś film pokroju Scream. facet kończy w totalnych syfach klasy C. a Tyler robi lepsze filmy choć wiadomo że też czasem z klasy C typu Final Destination, ale ogółem ma o wiele bogatszą filmografię i same filmy.
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
No wiesz, akurat filmu pokroju "Hurt Locker" to Tyler w swej filmografii nie ma,
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
zwykły fart. film był max politycznie wynagradzany (nie pamiętam kiedy ostatnio tak polityką pachniało na oskarach) nie mówiąc o failu z nominacją za score. kto miesiąc po oskarach o tym filmie i muzie pamiętał?
nikt.
NO CD = NO SALE
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Pewnie, jak już jedynka go wczoraj puszczała, to co ta za film w ogóleAdam Krysiński pisze:kto miesiąc po oskarach o tym filmie i muzie pamiętał?nikt.
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
totalnie mendowaty i lizusowy produkt, zrobiony przez babe w momencie apogeum krytycyzmu w usa wobec ich działań na bliskim wchodzie.
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: BRIAN TYLER - CO NOWEGO?
Film ma też sporo błędów. Jak chociażby fakt, że w tamtych czasach nie było jeszcze youtube'a 
#WinaHansa #IStandByDaenerys