lis23 pisze:" Drużyna Pierścienia " to akurat najlepsza część filmowej trylogii a w wersji reżyserskiej jest jeszcze lepsza
Oczywiście, że najlepsza, co nie znaczy, że nie ma wad - a w wersji reżyserskiej już się ostro dłuży niestety, sporo scen dodanych jest o kant dupy potłuc.
nie ma tam aż tyle efektów żeby się miały zestarzeć
zdziwiłbyś się ile tam jest efektów
może nie patosu jako takiego ale bardziej pewnej rycerskości,jakby większego szacunku - brakuje rycerzy walących mieczami o tarcze,takowych właśnie jeźdźców Rohanu,Gondorczyków
Zgadzam się - tylko, że to nijak nie ma się do tego patosu, tych wielkich, napuszonych słów i przemów jakie mamy co 5 minut. Incepcja jest przy tym
taka malutka
Jackson w wielu momentach pokazał brak poszanowania dla literackiego pierwowzoru,który starał się na siłę uwspółcześnić.
Jackson w wielu momentach pokazuje przede wszystkim jakim naprawdę jest reżyserem. Szacunek dla niego za udźwignięcie tak wielkiego przedsięwzięcia i sprzedanie innym swojej wizji, ale to tylko dobry rzemieślnik, który nigdy nie wyjdzie poza Braindeady i inne obrzydliwości. Udowodnił to zresztą później King Kongiem, w którym celebruje i ciągnie w nieskończoność wszelkie robactwo, nadmierną przemoc i walkę.
Tak samo jak Raimi z tym swoim Spiderkiem - ścierwo straszne, może i miliony zarobiło, ale Raimi to jednak mistrz wesolutkiej grozy i tyle, do wielkiego kina się nie nadaje.