" Drużyna Pierścienia " to akurat najlepsza część filmowej trylogii a w wersji reżyserskiej jest jeszcze lepsza ( choć i wersje reżyserskie są dla mnie za krótkie

),nie ma tam aż tyle efektów żeby się miały zestarzeć,o patosie nie wspominając ( tego jest sporo w kolejnych filmach ) - zresztą,z owym " patosem " w trylogii Jacksona mam pewien problem,gdyż ... mi go tu właśnie brakuje ...
może nie patosu jako takiego ale bardziej pewnej rycerskości,jakby większego szacunku - brakuje rycerzy walących mieczami o tarcze,takowych właśnie jeźdźców Rohanu,Gondorczyków,namiestnik Gondoru to histeryk,który nie ginie z honorem a w sposób żałosny i śmieszny ( żeby płonąc spadać z góry ... zupełny brak szacunku ) a zachowanie Gimlego to mnie do białej gorączki doprowadza - zwłaszcza to,jak się rozsiadł na krześle namiestnika Gondoru i bekał - niestety,Jackson w wielu momentach pokazał brak poszanowania dla literackiego pierwowzoru,który starał się na siłę uwspółcześnić.
Żałuję że Del Toro zrezygnował z reżyserii " Hobbita " - na pewno byłoby to świeższe spojrzenie na dzieło Tolkiena.