Adama.Marek Łach pisze:Ale w USA to sami fanboje, więc trzeba czekać na obiektywnych fanów z Polski
Varese Club 31 V 10 Michael Giacchino - Star Trek (2CD)
- Bucholc Krok
- Jean-Baptiste Lully
- Posty: 17506
- Rejestracja: wt wrz 16, 2008 20:21 pm
- Lokalizacja: Golden Age
- Bucholc Krok
- Jean-Baptiste Lully
- Posty: 17506
- Rejestracja: wt wrz 16, 2008 20:21 pm
- Lokalizacja: Golden Age
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26700
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
O czym Ty chłopie pierdolisz?dziekan pisze:Ale za to jak w filmie działa!!!
Czysta perfekcja!!Sto razy bardziej przemawia do mnie Giacchino niż taki Horner.Jestem sklonny dac najwyższą note za to,że tak genialnie funkcjonuje w połączeniu z obrazem. Poza tym film jest bardzo dobry czyż nie?.Sprawnie zrealizowany,dynamiczny i ze sporą dawką humoru.Sympatyczni bohaterowie itd...kawał dobrej rozrywki.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26700
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
erhu - Kitaro (w "The Soong Sisters"), Gordon (w "Mao's Last Dancer"), Warbeck (w "Two Brothers"), bodaj Hisaishi (w "Mononoke-Hime") czy nawet HGW (w "Spy Game") i chyba nawet McCreary (w którejś cz "Battlestar Galactica"), a pewnie jest tego dużo, dużo więcej. 
No i jeszcze nawet Kloser w "2012", Williams w "Memoires of a Geisha", Debney w "Passion of the Christ" i sam Hansu w trzecim "POTC".
To chyba dla Dziekana "normalni" kompozytorzy?
No i jeszcze nawet Kloser w "2012", Williams w "Memoires of a Geisha", Debney w "Passion of the Christ" i sam Hansu w trzecim "POTC".
To chyba dla Dziekana "normalni" kompozytorzy?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Marek Łach
- + Jerry Goldsmith +
- Posty: 5671
- Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
- Lokalizacja: Kraków
To co dziekan pisze jest ciekawe - i w sumie dla recenzenta trochę martwiące, bo skoro taki Horner nie przemawia emocjami do współczesnego słuchacza (rozumiem że Ty dziekan zacząłeś przygodę z filmówką już w XXI wieku), to w takim razie jakie w ogóle kryterium dobrać, żeby do tych starszych ścieżek przekonać nowszych odbiorców?
Z drugiej strony wydaje mi się, że dziekan trochę zbyt hmm jednotorowo podchodzi do odbioru muzyki - bo muzyka to nie tylko emocje. I tak w przypadku Raiders nie da się obronić tezy, że ta muzyka jest mniej niż wybitna.
Bo od której strony by nie spojrzeć, technicznie, ilustracyjnie, koncepcyjnie, tematycznie, od każdej strony jest to muzyka na najwyższym światowym poziomie. I w zasadzie krytyka takiej ścieżki jak Raiders jest chyba możliwa tylko z tak czysto subiektywnych pozycji, jak "więź emocjonalna". Mnie to nie przekonuje osobiście, ale tak jak mówiłem - zastanawiam się z tego powodu, jak oceniać to co recenzuję.
Z drugiej strony wydaje mi się, że dziekan trochę zbyt hmm jednotorowo podchodzi do odbioru muzyki - bo muzyka to nie tylko emocje. I tak w przypadku Raiders nie da się obronić tezy, że ta muzyka jest mniej niż wybitna.
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26700
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Ale Dziekan się przyczepił tego Hornera jak rzep psiego ogona, a James raptem dwie ścieżki do ST napisał. Ciekawe czy Dziekan słyszał je w filmie. A słuchał on w ogóle ST:TMP Goldsmitha? I jeszcze wyskakuje z tezą, że Giacchino super ekstra działa w filmie i że sam film jest zajebisty... No, sorry, powiedzieć, że nóż się w kieszeni otwiera, to mało.Marek Łach pisze:To co dziekan pisze jest ciekawe - i w sumie dla recenzenta trochę martwiące, bo skoro taki Horner nie przemawia emocjami do współczesnego słuchacza (rozumiem że Ty dziekan zacząłeś przygodę z filmówką już w XXI wieku), to w takim razie jakie w ogóle kryterium dobrać, żeby do tych starszych ścieżek przekonać nowszych odbiorców?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26700
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
To żadna groźba, takie powiedzenie. A fakt, że nie wyraziłeś się w kwestii ST:TMP jak i znajomości starych StarTreków, świadczy że najpewniej nic z tego nie widziałeś/nie słyszałeś, obejrzałeś te nastolatkową popierdółkę od Abramsa i się niezdrowo nią podniecasz. 
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26700
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Buahahaha, nie oglądał nic, nie zna ST Goldsmitha... idź, idź kinomaniaku, nie kompromituj się więcej.dziekan pisze:Sluchalem Star Treka II i III Hornera i to mi chyba wystarczy skoro gadacie,że to geniusz![]()
A Star Trek Abramsa jest naprawde dobrym filmem![]()
Wracaj do swojego prymitywnego Conana a tutaj nie kozacz bo zaraz przeprowadze specjalny desant na ciebie
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński