James Horner

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27238
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: James Horner

#1366 Post autor: Mystery » śr wrz 09, 2026 13:24 pm

A co to ma do rzeczy, gdyby Horner nie odszedł, dalej robiłby swoje, Hacksaw Ridge, Notre-Dame, Avatary...

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61766
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: James Horner

#1367 Post autor: Adam » śr wrz 09, 2026 13:29 pm

na pewno by sie to dźwiękonaśladownictwo nie rozwijało w takim tempie, bo on jednak obskakiwał sporo filmów.
ludzie z pozycja nie są zmuszani to robienia takich kaszanek - jakoś JNH, Powell, Tyler, itd dalej walą orkiestrowe scory z pełnego zdarzenia.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9472
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: James Horner

#1368 Post autor: Paweł Stroiński » śr wrz 09, 2026 13:34 pm

No nie, filmy, które by robił Horner przejęli inni bardziej klasyczni kompozytorzy. Nie powiecie mi, że Horner dostałby, nie wiem, Jackie. Reznor/Ross pierwszego Oscara dostali za życia Hornera przecież i się dobrze mieli.

Pewnie parę projektów, które normalnie dostałby Horner dziś się trafiły np. Thomasowi Newmanowi. Nie jest przecież tak, że Hacksaw Ridge dostała nagle Mica Levi.

I przypomnę: Horner jako jeden z ostatnich score'ów obskoczył Southpaw. Wiele osob zwracało uwagę, że są tam kawałki podchodzące pod Brygadę RR.

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27238
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: James Horner

#1369 Post autor: Mystery » śr wrz 09, 2026 13:41 pm

James im był starszy tym bardziej skupiał się na pracy dla swoich zaufanych reżyserów i filmów, które go czymś uwiodły i raczej stronił już od wielkiego Hollywood, dla którego 2 razy powiedział tak, przy okazji Karate Kid i Spider-mana i wątpię by zrobił czy uratował, któryś z dzisiejszych filmów Volkera :P :wink:

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10684
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: James Horner

#1370 Post autor: Ghostek » śr wrz 09, 2026 17:43 pm

Horner w drugiej dekadzie lat 2000 osiągnał już wszystko, więc nic nie musiał, a robił co chciał. Najczęściej za symbolicznego dolara, dla przyjaciół albo gdy spodobała mu się jakaś historia. I to widać po doborze projektów.
Obrazek

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9472
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: James Horner

#1371 Post autor: Paweł Stroiński » śr wrz 09, 2026 19:32 pm

Mystery pisze:
śr wrz 09, 2026 13:41 pm
James im był starszy tym bardziej skupiał się na pracy dla swoich zaufanych reżyserów i filmów, które go czymś uwiodły i raczej stronił już od wielkiego Hollywood, dla którego 2 razy powiedział tak, przy okazji Karate Kid i Spider-mana i wątpię by zrobił czy uratował, któryś z dzisiejszych filmów Volkera :P :wink:
Musimy docenić Karate Kida za fakt, że to jedyny przypadek zastąpienia kogoś z RCP kimś zupełnie z innego świata (miał to robić Atli).

Ale to też nie jest tak, jak mówisz do końca.
Ghostek pisze:
śr wrz 09, 2026 17:43 pm
Horner w drugiej dekadzie lat 2000 osiągnał już wszystko, więc nic nie musiał, a robił co chciał. Najczęściej za symbolicznego dolara, dla przyjaciół albo gdy spodobała mu się jakaś historia. I to widać po doborze projektów.
Miał w drodze potencjalnie 3-4 filmy na 2016-2017. Na pewno był przypisany do Hacksaw Ridge, do następnego po Karate Kidzie filmu Haralda Zwarta, do Avatara 2 i 3. Pewnie dostałby tego Annauda o Notre Dame. Oczywiście było też Siedmiu wspaniałych (jeden z kompozytorów się potem wściekł półpublicznie na FB, bo się dowiedział, że Horner zrobił Southpaw za dolara. I że najprawdopodobniej myk z Southpaw za dolara wziął się z faktu, że miał dużą chrapkę na Siedmiu wspaniałych). Po tym, jak po pierwszym Avatarze była lekka posucha (może stąd, że był przy tym eksluzywnie na kilka lat), Horner zaczął powoli wracać do biznesu tak na 2-3 filmy rocznie.

ODPOWIEDZ