Alexandre Desplat

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27395
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Alexandre Desplat

#3271 Post autor: Mystery » czw sie 27, 2026 17:00 pm

Nowy zwiastun. Olo chyba przetrwał dokrętki, bo jest już zapowiedź jego soundtracka od Sony :wink:

youtu.be/MfHEZw7Xw_c

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61884
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Alexandre Desplat

#3272 Post autor: Adam » pn sie 31, 2026 11:31 am

Ciekawostka, którą wcześniej przez lata przeoczałem - w booklecie scoru Vangelisa do Aleksandra jest lista muzyków i pierwsza skrzypaczka w orkiestrze na tym scorze to... już wtedy żona Desplata :)
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27395
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Alexandre Desplat

#3273 Post autor: Mystery » pn wrz 28, 2026 14:35 pm

9.10. Pierwszy singiel pierwszego.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61884
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Alexandre Desplat

#3274 Post autor: Adam » pn wrz 28, 2026 15:07 pm

no ciekawe czy Olek wrzuci gówno w wentylator, znaczy ten granat z okładki :)
z wywiadów - nie wykorzysta nic z jedynki i to będzie zupełnie inny score.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61884
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Alexandre Desplat

#3275 Post autor: Adam » śr wrz 30, 2026 16:50 pm

Obrazek

1 The Social Reckoning
2 Tomorrow's Headlines
3 F***
4 Jeff
5 Online
6 Unplug
7 MSI
8 Celiac
9 Published
10 Frances Goes Home
11 Psych Damage
12 Likes
13 Sleepless
14 Chaos
15 Waiting Room
16 The Lament (featuring Renee Fleming)
17 72 Hours

total time - 45:39
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27395
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Alexandre Desplat

#3276 Post autor: Mystery » śr wrz 30, 2026 16:54 pm

Z czasami. Całość potrwa 45 minut. Jutro 2 pierwsze single, The Social Reckoning i The Lament.
https://www.qobuz.com/nz-en/album/the-s ... vbjiqohisv

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35884
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Alexandre Desplat

#3277 Post autor: Wawrzyniec » śr wrz 30, 2026 17:49 pm

Adam pisze: ↑
śr wrz 30, 2026 16:50 pm
3 F***
Alexandre Desplat przeklina na swojej trackliście?! 😮 To tak można i wypada? :?
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
qnebra
Zdobywca Oscara
Posty: 3365
Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Lokalizacja: Zadupie Mordoru

Re: Alexandre Desplat

#3278 Post autor: qnebra » śr wrz 30, 2026 20:29 pm

Adam pisze: ↑
pn wrz 28, 2026 15:07 pm
no ciekawe czy Olek wrzuci gówno w wentylator, znaczy ten granat z okładki :)
z wywiadów - nie wykorzysta nic z jedynki i to będzie zupełnie inny score.
a już myślałem że powie coś pokroju "odsunąć się Reznor & Ross, tak się robi na syntezatorach" i zrobi elektroniczny score dekady

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35884
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Alexandre Desplat

#3279 Post autor: Wawrzyniec » czw paź 01, 2026 10:29 am

Nawet mi się podoba. Przy czym to jednak Desplat pełną gębą niż imitacja Reznora i Rossa. W ogóle zastanawiam się oficjalnie ten film można nazywać sequelem The Social Network?


youtu.be/r1qb0_OfEJ4
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27395
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Alexandre Desplat

#3280 Post autor: Mystery » czw paź 01, 2026 13:15 pm


Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27395
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Alexandre Desplat

#3281 Post autor: Mystery » czw paź 01, 2026 13:24 pm

Nic szczególnego. Pierwszy i ostatni track Social Network był ciekawszy.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61884
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Alexandre Desplat

#3282 Post autor: Adam » czw paź 01, 2026 19:01 pm

Tragedii nie ma. Dla mnie projekt i tak był średnio interesujący, bo polityczne dramaty to Olek już wyscorował wielokrotnie w każdą stronę mniej więcej tym samym brzmieniem i trudno tu było oczekiwać nagle jakiegoś nowum. Na plus na pewno na start będzie ten krótki czas całego albumu, bo znając jego dotychczasową muzyczną politykę w takich filmach, to jakby tu wpadło 90 czy 120 minut, to by człowiek skisnął przy słuchaniu.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27395
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Alexandre Desplat

#3283 Post autor: Mystery » pt paź 09, 2026 10:36 am

Na RT 59%, także tym razem Oscarów z tego nie będzie, ale od samego początku ten projekt był wątpliwy, co niezachęcające zapowiedzi tylko potwierdzały. Score minął mi gdzieś w tle i tez nic ciekawego, także kino raczej odpuszczam, w październiku będzie więcej interesujących premier.

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35884
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Alexandre Desplat

#3284 Post autor: Wawrzyniec » pt paź 09, 2026 18:57 pm

Nie ukrywam, że jestem trochę zawiedziony. Liczyłem po cichu, że Desplat wyciągnie tutaj swoje zakurzone syntezatory I po eksperymentuje coś z industrialnym brzmieniem, poza jego comfort zone. A Tutaj jednak mamy w większości typową ścieżkę Alexandre Desplat No. 376.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61884
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Alexandre Desplat

#3285 Post autor: Adam » ndz paź 11, 2026 23:29 pm

Niestety mocno średni filmowo ten Social, wynudziłem się. Momentami to wyglądało jak teatr tv.

Nie bardzo rozumiem, co skłoniło Madison do wyboru akurat tego filmu na pierwszą rolę po Oscarze, bo miała na bank dziesiątki propozycji, w tym kilka oficjalnie poszło do mediów. Ani budżetu tu nie było specjalnego, ani wielkiego scenariusza, ani aktorstwa, czy emocji do zagrania… Ot wyczytywanie regułek. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to fakt, że ona od lat potępia w wywiadach social media i może po prostu potraktowała ten film wyłącznie w personalnych kategoriach/emocjach.

Strong przestrzelił rolę całkowicie, pomylił mu się chyba plan filmu z planem odcinka SNL, bo wyszła karykatura i to nie zabawna :roll:

Score sobie gra wyraźnie, ma fajne momenty, typowy Olek do takiego kina, ale też nie spodziewałem się tu po nim niczego innego. Do zapomnienia, bo za dużo już natrzaskał takich scorów. No ale film nie inspirujący, więc… Warto dodać, że to pierwszy film w reżyserii Sorkina, do którego score zrobił ktoś inny, niż Pemberton.
NO CD = NO SALE

ODPOWIEDZ