Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3837
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#361 Post autor: swordfish » ndz lip 19, 2026 11:17 am

Doceniam kunszt pracy Ludwiczka. Słuchając jednorazowo w całości brzmi topornie i nużąco. Dawkując w drobnych kawałkach w częstych interwałach można podziwiać chóry, uderzenia w bębny i zawodzenia instrumentów dętych. Muzyka ma swój rytm i melodyjność.

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9976
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#362 Post autor: Wojteł » ndz lip 19, 2026 15:41 pm

lis23 pisze:
sob lip 18, 2026 18:06 pm
Mój PC ma 15 miesięcy, wszystko kupione w kwietniu 2025, oprócz karty graficznej:

Płyta główna: ASUS ROG STRIX Z890-F GAMING WIFI
Procesor: Intel Core Ultra 9 285K
Chłodzenie procesora: NZXT Kraken Elite 360 RGB 3x120mm
RAM: Kingston FURY 64GB (2x32GB) 6000MT/s CL30 Beast Black RGB
SSD: 2xKingston 4TB M.2 PCIe Gen4 NVMe KC3000
ASUS GeForce RTX 4080 ROG Strix Gaming OC 16GB GDDR6X - kwiecień 2023
zasilacz: be quiet! Pure Power 12 M 1200W 80 Plus Gold ATX 3.0
Windows 11 Pro 64 bit

Temperatura procka to 41 stopni c podczas przeglądania neta według programu NZXT Cam.
O kurde, niezły potwór, te mitologiczne się chowają. Może Ci jakaś apka w tle chodzi i przez to muli? Nie mam pojęcia.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
Ghostek
Hardkorowy Koksu
Posty: 10662
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
Kontakt:

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#363 Post autor: Ghostek » ndz lip 19, 2026 20:02 pm

No namówiliście. W przerwie w pracy poszedłem na to do kina i w sumie, to spokojnie mogłem sobie darować. Owszem, świetne kreacje, fajnie opowiedziane, ale jednak te 3 godziny czułem i to mocno. Bardzo chwalona tu kreacja Damona trochę teatralna mi się wydawała, no ale to może moje subiektywne wrażenie.

Muzyka?
Coś tam się snuło w tle i w żaden sposób nie zachęciło do ponownego sięgnięcia po soundtrack. Także sorry Ludwig, nie tym razem...
Obrazek

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3837
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#364 Post autor: swordfish » pn lip 20, 2026 08:10 am

Filmy Nolana mają element wspólny. Wszystkie kręcą się wokół snu. Są monumentalnie i epicko rozbudowane. Bardzo długie. Dodatkowo Insomnia i Inception poruszały temat problemu ze snem. Na każdym seansie chce mi się w połowie spać, a najlepszym do chrapania była trylogia Batmana.

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15406
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#365 Post autor: lis23 » pn lip 20, 2026 10:17 am

Ja w kinie przespałem połowę "Incepcii", choć film mi się podobał ;)
Szkoda, że ten film robił właśnie Nolan, gdyż ta epickość i monumentalność są tu zepchnięte na drugi plan i przykryte przez przyziemność, realizm, ascetyzm, kameralność, depresję, smutę i szaroburą kolorystykę ;) Nadal uważam, że "Troja" Petersena jest lepsza :P

Na necie dalej wojna, do kina poszli ponoć Sami analfabeci ( Którzy przeczytali niewłaściwą wersję "Odysei" ale skoro przeczytali to jacy z Nich analfabeci? ;)) i lewackie ameby :mrgreen: Tak swoją drogą, w latach 30.tych XX wieku Biali grali Chińczyków w kinie Hollywoodzkim bo taki był klimat polityczny, Czarnoskóra Helena Trojańska miała być już nie tylko w spektaklu Orsona Wellsa ale także w lubianych w Polsce serialach, typu "Xena Wojownicza Księżniczka" a najbardziej ciekawy jest przypadek filmu "Zdobywca" z 1956 roku, gdzie John Wayne gra ... Czyngis-chana ;) :mrgreen:
Nie pamiętam już Mitologii Parandowskiego oraz "Iliady' i "Odysei", podnoszone są zarzuty, że Odyseusz jest w filmie błędnie przedstawiony jako postać skomplikowana moralnie, którą nie był a dla mnie to jest właśnie najciekawsze w tym filmie, gdyż na początku Odys jest tym właśnie sprytnym bohaterem, który wymyślił fortel dzięki któremu udaje się zdobyć Troję ale przez lata tułaczki rozumie On do czego przyłożył rękę, mówi nawet, że to przez niego upadła cała cywilizacja a nawet dobiegła końca epoka brązu ( tak jakby Odys Wiedział, że takowa była ;) ), zarówno On jak i Helena są tu świadomi tego, że przez nich zginęły tysiące i upadła cywilizacja ( w filmie mówi się też o Ludziach Morza, którzy historycznie mieli zniszczyć kulturę Mykeńską ), można więc przyjąć, że cała Odyseja Odysa jest po to, żeby zrozumiał On wagę swojego czynu i że, być może, nie stał On po dobrej stronie.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61704
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#366 Post autor: Adam » pn lip 20, 2026 12:43 pm

Świat ma w dupie rasistowskie poglądy + internetowy hejt na film bez jego wcześniejszego oglądania + pokrzykiwania katoprawicy, bo masowo poszedł do kin. Wynik weekendu jest epicki i większy niż zakładano. Powinno to dać do myślenia konfiarzom i brauniarzom, ale oczywiście nie da, bo oni nie mają mózgu.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
dougan
Nominacja do odkrycia roku
Posty: 1088
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#367 Post autor: dougan » pn lip 20, 2026 18:04 pm

Nolan już w którymś wywiadzie opowiada, że sednem Odysei jest idea człowieka złamanego przez wojnę. Ale moim zdaniem to tylko konsekwencja innej rzeczy, mianowicie ego (εγωισμός), czyli duma, poczucie tożsamości. Ono właśnie wielokrotnie opóźnia jego powrót do domu i sprowadza cierpienie na niego samego oraz na otaczających go ludzi. Zresztą nie przypadek, że sama koncepcja „ego” wywodzi się z greckiego rozumienia jaźni. Wielu rzeczy nie zdaje się też rozumieć obsada, która spytana o motywy Odysei zna tylko to co im sugeruje scenariusz Nolana. No a ta skomplikowana moralność Odysa? Jakoś tego nie widzę, od początku tułaczki to właściwie najbardziej konsekwentna moralnie postać, troszcząca się o swoich ludzi i o przestrzeganie prawa Zeusa. Szkoda tylko, że aby uatrakcyjnić przekaz dla współczesnego odbiorcy, Nolan wziął sobie za perspektywę Eneidę Wergiliusza, czyli to z Greków robi się agresorów, z Trojańczyków ofiary ich przebiegłości. Nie jest to element historii, a wręcz jej puenta :) Mamy więc kolejne samobiczowanie się zachodniej cywilizacji w ramach antyokcydentalizmu. To również od Wergiliusza Nolan bierze szkic, według którego portretuje Odyseusza, nie od Homera. Nie rozumie też do końca prawa xenii, bo koń trojański jest aktem wojennego oszustwa, a nie fałszywym aktem gościnności. Bądź co bądź aktem podjętym z woli Ateny. Odys nie zamierzał się gościć u Trojan, a jego powrót do domu ma charakter heroiczny, nie pokutny, nie kończy się na wygnaniu.
"No Don Davis = No Matrix. Simple as that."
~ Jon Burlingame

It’s not a character-driven movie and there’s no humor, there’s no love, there’s no soul.
- Rutger Hauer o Blade Runnerze 2049

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15406
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#368 Post autor: lis23 » pn lip 20, 2026 18:17 pm

No tak ale Grecy byli agresorami, najechali Troję, bo jednemu facetowi uciekła żona a Jego brat szukał byle pretekstu, żeby Troję najechać i zniszczyć, to nie Trojanie zaczęli tę wojnę, to Grecy przysłali "tysiąc okrętów". Ja odbieram ten film jako antywojenny, ma pokazywać to, do czego prowadzi nienawiść i wojna ale może to nadinterpretacja ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
dougan
Nominacja do odkrycia roku
Posty: 1088
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#369 Post autor: dougan » pn lip 20, 2026 18:23 pm

No nie byle jakiego, tylko prawa gościnności które sobie złamał Parys :P
Ponadto pozostali królowie przysięgli Menelaosowi chronić jego małżeństwo z Heleną.
"No Don Davis = No Matrix. Simple as that."
~ Jon Burlingame

It’s not a character-driven movie and there’s no humor, there’s no love, there’s no soul.
- Rutger Hauer o Blade Runnerze 2049

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61704
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#370 Post autor: Adam » pn lip 20, 2026 20:40 pm

Ale wy wiecie, że to nie jest ekranizacja lektury szkolnej? :D
Wiecie że tego Jerzy Hoffman/Andrzej Wajda nie reżyserował? :D
Nolan se wziął fragmenty które mu pasowały, resztę pozmieniał i cześć czapka.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
dougan
Nominacja do odkrycia roku
Posty: 1088
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#371 Post autor: dougan » pn lip 20, 2026 21:09 pm

No wiemy, i przynajmniej ja przez subject matter wolałbym tu ujrzeć perspektywę Greków zamiast imperialistycznego Angola :) Bo takich było pełno i pełno będzie.
"No Don Davis = No Matrix. Simple as that."
~ Jon Burlingame

It’s not a character-driven movie and there’s no humor, there’s no love, there’s no soul.
- Rutger Hauer o Blade Runnerze 2049

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9462
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#372 Post autor: Paweł Stroiński » pn lip 20, 2026 23:31 pm

Pytanie jest, czy w kilkugodzinnym blockbusterze mamy możliwość poruszenia wszystkich aspektów starogreckiego światopoglądu.

Poza tym mnie reinterpretacja kanonu tak bardzo nie boli. I nie jest to moim zdaniem kwestia imperialistycznego Angola. Pamiętajmy, że Nolan jest po studiach literackich.

Pytania takie, jak bardzo trzeba tłumaczyć antyczną gościnność współczesnemu widzowi, który jednak tak bardzo z kanonem w tej chwili nie ma do czynienia.
Adam pisze:
pn lip 20, 2026 20:40 pm
Ale wy wiecie, że to nie jest ekranizacja lektury szkolnej? :D
Wiecie że tego Jerzy Hoffman/Andrzej Wajda nie reżyserował? :D
Nolan se wziął fragmenty które mu pasowały, resztę pozmieniał i cześć czapka.
1. Myślisz, że Hoffman albo Wajda też tego nie robili z polską klasyką? Zwłaszcza w Ogniem i mieczem bardzo Hoffman złagodził to, co Sienkiewicz pisze o Kozakach, wręcz pozwalając zrozumieć dylematy Chmielnickiego.
2. Fragmenty Odysei przynajmniej w naszych czasach, były jak najbardziej czytane w szkole. Ja na przykład miałem w podręczniku zejście Odysa do Hadesu i rozmowę z Achillesem ("Nie zachwalaj mi śmierci prześwietny Odysie", w przekładzie Parandowskiego). Acz: wciąż Odysei całej nie przeczytałem.

Awatar użytkownika
dougan
Nominacja do odkrycia roku
Posty: 1088
Rejestracja: pt paź 14, 2016 15:31 pm

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#373 Post autor: dougan » wt lip 21, 2026 00:12 am

Nie wiem czy wszystkie, mi wystarczą te, które rzekomo mógł zaadaptować reżyser biorący się za taką książkę. Pytanie powinno być czy w kilkugodzinnym blockbusterze mamy możliwość przedstawić w ogóle fabułę Odysei, bo to co Nolan tu zrobił wygląda jak streszczenie z pamięci, skaczące od sceny do sceny, pozbawione kontekstu, głębi, set piece goniący set piece. Jedni nazwą to reinterpretacją, inni lenistwem albo po prostu pogonią za spektaklem, bo współczesnemu widzowi wystarczy.
"No Don Davis = No Matrix. Simple as that."
~ Jon Burlingame

It’s not a character-driven movie and there’s no humor, there’s no love, there’s no soul.
- Rutger Hauer o Blade Runnerze 2049

ODPOWIEDZ