Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15390
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#316 Post autor: lis23 » pt lip 17, 2026 16:26 pm

Zimmer też się nie popisał w "Dunkierce" a w kinie waliło to po uszach, że hej ;) Mi tu brakuje właśnie takiego Vangelisa, szkoda, że Giacchino nie dostaje takich projektów, Bear też by sobie poradził ;)
Co do filmu to awantura jest na wszystkich portalach, najczęściej powtarza się zarzut o to, że cały film jak i obsada są tylko i wyłącznie pod Oscary a Nolan się sprzedał, więc stracił szacunek kinomanów ;) Koniec Nolana, R.I.P Nolan a sam film do kotleta na Polsacie ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27020
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#317 Post autor: Mystery » pt lip 17, 2026 16:51 pm

Świeżo po seansie. Nawet sprawnie minęły te 3 godziny. Film się podobał i dowiózł praktycznie pod każdym względem. Dobra, trzymająca w napięciu przygoda ze sporym pierwiastkiem magicznym czego, aż w takim stopniu po Nolanie się nie spodziewałem, bo nie było upartego trzymania się realizmu. Ciekawe przystanki i chyba tylko ten z olbrzymami w zbrojach słabo wyszedł i można by go było nawet wyciąć. O dziwo brak chronologii nie dokuczał, a wręcz dzięki niemu było kilka ciekawych zwrotów. A zawiodła chyba tylko muzyka i ta kameralna epika. Niemal wszystko było w zwiastunach, a podbój Troi to kpina podobna do tej z wybuchem bomby atomowej w Oppenheimer :P

Szok w jakim błędzie są hejterzy którzy nie oglądali tego filmu i oceniają go po kilku fotach i ujęciach :D

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15390
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#318 Post autor: lis23 » pt lip 17, 2026 17:04 pm

Heh, gdy napisałeś o tej kameralnej epice to zacząłem się bać, że to będzie "Dunkierka" 2.0 ;) Dla mnie, najgorszy film Nolana obok "Mroczny Rycerz Powstaje" ;)
Co do magii i Fantastyki to z recenzji wynika, że
Spoiler:
Ja idę jutro na 20:20, dzisiaj jestem po nocce i mi się nie chce ;)
Ostatnio zmieniony pt lip 17, 2026 17:09 pm przez lis23, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27020
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#319 Post autor: Mystery » pt lip 17, 2026 17:15 pm

MichalP pisze:
pt lip 17, 2026 16:04 pm
Ja bym jeszcze do tego dorzucil kawalek: Ithaca. Pewnie w sumie by sie zebralo ze 40 minut przyzwoitego materialu, ale dalej bylby niedosyt bo to momentami brzmi jak z bieda gry video. A same gry teraz potrafia miec duzo bardziej porywajaca i ciekawsza muzyke.
A jak. Czekamy na Resonance: A Plague Tale Legacy, gdzie akcja też dzieje się dawno temu w rejonach Grecji :wink:
A co do składanki to Telemachus też by się nadał :wink: Muzycznie to chyba najsłabszy film Nolana i akurat w tym przypadku to nie wiem co tu chwalą krytycy, ale albumowo, tak jak piszesz, z 30-40 minut "muzyki" może dałby się tu odcedzić :wink:

A to jak "ukazano" Bogów mi się akurat podobało, jutro sam zobaczysz :wink:

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15390
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#320 Post autor: lis23 » pt lip 17, 2026 17:52 pm

Filmweb, Filmożercy i Na Ekranie polecają film, natomiast Ten cały Krzysztof Maj pisze, że to jest "Odyssieja" i najgorszy film Nolana , na GOLu też się nie podoba a Na Gałęzi twierdzi,że film byłby 10 razy lepszy, gdyby nakręcił go reżyser trylogii "Diuna"+ Drwal Rębajło i 300Kultura ;) Żaden film nie wywoływał ostatnio takich kontrowersji ;)
Ostatnio zmieniony pt lip 17, 2026 18:58 pm przez lis23, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 27020
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#321 Post autor: Mystery » pt lip 17, 2026 18:21 pm

Widzę, że u mnie najlepiej oceniony Nolan od czasu Incepcji :wink:

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15390
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#322 Post autor: lis23 » pt lip 17, 2026 19:07 pm

Pod recką Na Gałęzi piszą, że nie ukradną filmu nawet z torrentów ;) :mrgreen:
Ludzie już nie odróżniają rzeczywistości od fikcji, nie rozumieją, że to tylko film, czysta rozrywka, traktują film tak śmiertelnie poważnie, jakby od tego zależała ich moralność, ich dalsze życie i przyszłość zawodowa ;) Praktycznie co kilka dni mamy najgorszy film lub serial albo grę w historii Ludzkości, gwałt na Kosmosie, gwałt na Ludzkości, hańbę dla Polski i polaków, itp. Ciekawe, czy gdyby ta Helena była biała i gdyby nie było tego kontrowersyjnego aktora to film byłby od razu 10 razy lepszy w oczach Tych Ludzi? ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 9458
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)

#323 Post autor: Paweł Stroiński » pt lip 17, 2026 20:09 pm

lis23 pisze:
pt lip 17, 2026 17:52 pm
Filmweb, Filmożercy i Na Ekranie polecają film, natomiast Ten cały Krzysztof Maj pisze, że to jest "Odyssieja" i najgorszy film Nolana , na GOLu też się nie podoba a Na Gałęzi twierdzi,że film byłby 10 razy lepszy, gdyby nakręcił go reżyser trylogii "Diuna"+ Drwal Rębajło i 300Kultura ;) Żaden film nie wywoływał ostatnio takich kontrowersji ;)
Już nie chciałem komentować, że score Goranssona to nie jest sonoryzm (nie każdy sound design jest sonoryzmem, a tu jest akurat dużo ambientu)...

Film jakoś zobaczę, ustawię się z przyjaciółką (rozważałem olanie, ale skoro mam towarzystwo, to pójdę; nie, nie przeszkadzają mi kwestie rasowe, po prostu nie jest to historia, która mi pasuje akurat do Nolana), na razie mam za sobą score.

Można przeżyć. Ale to nie znaczy, że trzeba.

ODPOWIEDZ