John Williams - Disclosure Day (2026)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61563
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#136 Post autor: Adam » pn cze 15, 2026 08:42 am

Lisu ten film ma 2 tygodnie, dawno był tu wrzucany......

No i skoro zostało prawie 80 minut muzyki niewykorzystane, ale je nagrano co twierdzi ten artykuł, to Steven ma gotowy score do następnego filmu - "weź se Stiven to wszystko i dej mi już spokój".
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
lis23
+ Ludvig van Beethoven +
Posty: 15278
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#137 Post autor: lis23 » pn cze 15, 2026 09:32 am

Przejrzałem wątek i tego filmiku nie ma ale jakiś jest usunięty, więc to może to?

Nie jest powiedziane, że kolejny film Stevena będzie również SF, więc muzyka nie musi pasować ;) Szkoda, że Spielberg nie zekranizował tej ostatniej książki Critona, Czarna Bandera, czy jak to się zwie?
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 13903
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#138 Post autor: Kaonashi » pn cze 15, 2026 10:57 am

Po paru przesłuchaniach naprawdę wkręcił mi się ten kawałek "...listen". To chyba najlepszy do słuchania utwór Johna od 2015 roku.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61563
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#139 Post autor: Adam » śr cze 17, 2026 12:32 pm

o, to jest dobre ;-) :
Spoiler:
Ja się łudziłem, że tam będzie ET :cry:
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26813
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#140 Post autor: Mystery » śr cze 17, 2026 17:18 pm

Nie wiem po co była ta scena, skoro od samego początku mieli coś takiego, to po co te wszystkie wydarzenia, które zostały nam pokazane przez te dwie godziny, ale widać Spielberg tak jak jedna z postaci, na koniec po prostu się poddaje, przez co jego dwugodzinne starania ostatecznie nic nie znaczą. Jak dla mnie obok BGF i Post najsłabszy film Stevena, choć jego reżyseria była akurat dobra, ale z takim scenariuszem nawet i on nie podołał, a finał mocno rozczarowujący, czekałem cały czas na te końcowe 20 minut, a tu bach i koniec :P A co do właściwego finału, to 20-30 lat temu może robiłby wrażenie, ale i tak ta tłumacząca wszystko irytująca reporterka zabiła ten montaż, aż mi się skojarzyło z tym memem i czekam na przeróbkę z Disclosure Day :D


youtu.be/uDjfyij9nj4

Muzycznie nic specjalnego, najlepsze były liryczne fortepianowe fragmenty i tu też czekałem na finał, a tam nic, także nie wiem o czym pisał Adam, chyba, że o napisach końcowych :P Sam soundtrack po filmie i w chronologii, trochę zyskuje i niektóre kawałki ładniej wchodzą, ale chyba nie tyle, żeby bawić się w CD i tak jak z ostatnim Indianą i Fabelmanami do szczęścia mi to raczej niepotrzebne :wink:

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61563
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: John Williams - Disclosure Day (2026)

#141 Post autor: Adam » śr cze 17, 2026 18:44 pm

Ta reporterka z filmu była prawdziwą reporterką, ale zamieniła branże i pare lat temu została aktorką. Co ciekawe to jej pierwsza rola, a miała już pare seriali, gdzie zagrała swój poprzedni zawód.
NO CD = NO SALE

ODPOWIEDZ