Wiadomo, że nikt nie oczekuje od prawie 100-letniego kompozytora rewolucji w muzyce i super nowatorskich pomysłów.
Proszę, nie równajmy szamba z perfumerią, parafrazując klasyka.
Widzę właśnie, że medale rozdane przed zawodami.
Może jednak poczekajmy na film i score.
Taaa... tyle, że Williams to trochę jak Messi, wciąż zachwyca, ale jednak swój topowy okres ma już za sobą. A Spielberg w formie z ostatnich lat to też raczej jak Inter Miami niż FC Barcelona. ;P
Zważywszy na jego wiekopomne dzieła z ostatnich lat przeskoczenie tej poprzeczki za dużym wyzwaniem nie jest.
Zawsze można dodać jego drugie imię Allan i wtedy wyjdzie już mniej kontrowersyjne SAS (chyba, że ktoś ma na pieńku ze Skandynawskimi Liniami Lotniczymi albo brytyjskim Special Air ServicePaweł Stroiński pisze: ↑czw cze 04, 2026 16:39 pmUprasza się, by jednak nie podawać Stevena Spielberga inicjałami![]()