JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
-
hp_gof
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Ja traktuję określenie "dobry technicznie score" jako komplement, a nie obelgę, a Wy wciąż z tą samą pejoratywną nomenklaturą
Tintin rulez!
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9940
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Patrząc na ulubionych twórców Wawrzyńca widać, że on raczej lubi słabe technicznie scory 
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35747
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Zobaczmy w takim razie na mój profil na (zmienionym
) last.fmie:
http://www.last.fm/pl/user/Wawrzyniec_8 ... t=ALL_TIME
Pomijając, nie kompozytorów filmowych, zobaczmy kto się u mnie łapie do najczęściej słuchanych kompozytorów:
1. John Williams
2. Hans Zimmer
3. Don Davis
4. Danny Elfman
5. Ennio Morricone
6. James Horner
7. Kenji Kawai
8. Jeremy Soule
9. Vangelis
10. Elliot Goldenthal
Przy czym zgadza się wolę te score'y, przy których nie trzeba pisać, że są one dobre technicznie.
http://www.last.fm/pl/user/Wawrzyniec_8 ... t=ALL_TIME
Pomijając, nie kompozytorów filmowych, zobaczmy kto się u mnie łapie do najczęściej słuchanych kompozytorów:
1. John Williams
2. Hans Zimmer
3. Don Davis
4. Danny Elfman
5. Ennio Morricone
6. James Horner
7. Kenji Kawai
8. Jeremy Soule
9. Vangelis
10. Elliot Goldenthal
Przy czym zgadza się wolę te score'y, przy których nie trzeba pisać, że są one dobre technicznie.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35747
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
To chyba musiałbym przez ostatnie dwa lata tylko jego słuchać, aby w ogóle załapał się do pierwszej 10, czy nawet 20ski. Ale patrząc ile tworzy teraz soundtracków, to kto wie. 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26725
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Bo to komplement w sumie. Tylko, że czasem nie można za bardzo innych komplementów powiedzieć o muzyce i się ostaje na tym.hp_gof pisze:Ja traktuję określenie "dobry technicznie score" jako komplement, a nie obelgę
Dobry technicznie score to jak "sympatyczna" dziewczyna.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35747
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Koper dobrze to ujął. "Technicznie dobry score" stał się określeniem score'ów pisanych na orkiestrę, który niczym się pozytywnie nie wyróżniają poza tym, że są na orkiestrę. W sumie nie wiem, kiedy to doszła do takiego przesilenia z używaniem tego określenia, że stało się ono własną parodią.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Jackson wziął się w końcu za pisanie scenariusza sequela, który ma sam zrealizować 
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15187
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
No właśnie, mija już chyba 16 lat od filmu Spielberga i ponoć brak sukcesu jest powodem rezygnacji z kontynuacji bo w USA Tin Tin nie jest tak rozpoznawany.
A jednak:
To już na pewno bez muzyki Williamsa, Shore'a raczej też nie, Howard, raczej wątpię, może Michael?
A jednak:
https://naekranie.pl/aktualnosci/fantas ... 1778747776Przypomnijmy, że ledwie wczoraj twórca wyjawił również, iż wraz z Fran Walsh pisze scenariusz do animowanej kontynuacji Przygód Tintina z 2011 roku, którą najprawdopodobniej sam wyreżyseruje.
To już na pewno bez muzyki Williamsa, Shore'a raczej też nie, Howard, raczej wątpię, może Michael?
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: JOHN WILLIAMS - THE ADVENTURES OF TINTIN (2011)
Wild Robot czy Hoopers zarobiły mniej i jakby dziś Tintin zarobił te 373 mln z 2011 roku, to na pewno nikt by nie krzyczał o porażce
To że nie doczekaliśmy się jeszcze sequela to była głównie zasługa Jacksona, który nie miał na to czasu i po filmie Spielberga rzucił się na trylogię Hobbita i inne projekty, aż temat ucichł, ale jak widać w końcu znalazł czas i dopełni złożonej obietnicy, tak się kiedyś umawiał ze Stevenem
A od pisania scenariusza do premiery, to nie wiem czy doczekamy się do 2030 

