BRIAN TYLER & BRETON VIVIAN - 1883 (TV) / 1923 (TV)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26351
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: BRIAN TYLER & BRETON VIVIAN - 1883 (TV) / 1923 (TV)

#46 Post autor: Mystery » wt cze 10, 2025 14:33 pm

A jednak nie :shock: MobLand już u nas od dziś, 2 pierwsze odcinki :o potem po jednym odcinku w każdy poniedziałek.
Ostatni odcinek wyszedł 1 czerwca, także puszczają już u nas, choć póki u nas będzie 10 to minie te prawie pół roku :wink:

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 26707
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: BRIAN TYLER & BRETON VIVIAN - 1883 (TV) / 1923 (TV)

#47 Post autor: Koper » pt mar 13, 2026 18:11 pm

Nadrobiłem "1883" i muszę przyznać, że w obrazie to jeden z lepszych Brajanków, a przynajmniej jeśli chodzi o temat główny (z tych wszystkich około-Yellowstone'owych prac Tylera zdecydowanie najlepszy). Poza obrazem już, co nie jest pierwszyzną, wychodzi na jaw straszna monotonia muzyki (zwłaszcza przy dużej ilości materiału), więc to taki Brajan z gatunku 5 w filmie, 3 na płycie. Ale tak czy inaczej czołówkę każdego odcinka oglądałem (czy raczej słuchałem) z przyjemnością. 8)

Co do "1923" to tutaj temat nie był aż tak dobry, ale cała muzyka chyba bogatsza (sporo pomógł wątek afrykański - muzycznie też chyba najprzyjemniejsze momenty w serialu). No ale na płycie znów tego jest za dużo. :)
Sam serial - 1 sezon niezły, w drugim nagromadzenie zbiegów okoliczności, nieszczęść jakie spotykają bohaterów, debilnych decyzji jakie podejmują było tak ogromne, że zaczęło przekraczać granicę kiczu niestety. Gdyby Sheridan miał pisać scenariusz do filmu o tym jak rano idę do biedry po bułki, to byłaby to historia 10-letniej tułaczki, z epizodem na wojnie w Ukrainie, tureckim więzieniu, ukrywaniem się gdzieś w górach płw. Bałkańskiego, konfliktem z włoską mafią, wielką nieszczęśliwą miłością zakończoną kilkoma zgonami, a koniec końców nawet bym tej bułki nie kupił. :P
Dodatkowo o ile "1883" wyglądał bardzo naturalistycznie, tak szczególnie "1923" zalatywał już współczesną CGI-sztucznością. Jeszcze w 1 sezonie korzystali chyba z prawdziwych lwów (a jeśli nie, to były dobrze zrobionym CGI), o tyle komputerowa puma czy wilk z drugiego wyglądały już słabo, podobnie jak niektóre sceny na morzu itp.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

ODPOWIEDZ