Geoff Zanelli

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#61 Post autor: Wawrzyniec » czw wrz 04, 2025 12:49 pm

Cóż przy Pirtach Geoff Zanelli też pomagał. Jednak szkoda, że Hans nie komponuje już dla Gore'a, który jest moim zdaniem nie wystarczająco mocno docenionym reżyserem.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26517
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Geoff Zanelli

#62 Post autor: Mystery » śr lis 12, 2025 17:09 pm

Mystery pisze:
czw wrz 04, 2025 12:16 pm
Gore Verbinski po 10 latach powraca z nowym filmem. Film z gatunku sci-fi/adventure "Good Luck, Have Fun, Don’t Die" ma premierę wyznaczoną na 30 stycznia 2026, a muzę zrobi do niego bohater tematu, z którym Gore współpracował już przy okazji Rango.

youtu.be/n-N30EDugFQ

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#63 Post autor: Wawrzyniec » pt lis 14, 2025 17:37 pm

Film nie jest ani superhero adaptacja komiksu, nie jest sequelem, nie jest remakiem, a jest oryginalnym pomysłem. :shock:
Wygląda ciekawie i ja bardzo lubię Gore'a Verbinskiego, który jest za mało doceniony. Ba, uważam go za ciekawszego twórcę od Del Toro.
Naturalnie tutaj wolałbym zobaczyć Hansa jako kompozytora. Ale może uda mu się z Zanelliego coś wykrzesać.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#64 Post autor: Wawrzyniec » śr lis 26, 2025 13:17 pm

Nie wiem co to jest, ale brzmi ładnie i dobrze:

Obrazek
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26517
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Geoff Zanelli

#65 Post autor: Mystery » ndz lut 01, 2026 12:18 pm

Detale soundtracka do "Good Luck, Have Fun, Don’t Die". Premiera 6 lutego.

Obrazek

1. Man from the Future (1:23)
2. Run, Piggies! (2:26)
3. Who’s Ready to Save the Future? (3:21)
4. Malibuboo (2:33)
5. Ingrid’s Theme (2:23)
6. Teenagers (1:45)
7. Analog Prince (Sunrise) (1:54)
8. Snowballs in Hell (1:18)
9. Good Luck, Have Fun, Don’t Die (2:29)
10. Make It Count (2:23)
11. Kitty Centaur (2:36)
12. The Room (3:15)
13. All Is Lost/The Princess Returns (2:09)
14. You Think I Should Keep It? (6:53)
15. Empty Nest (2:15)
16. Off the Grid (3:17)
17. Mindf**ks (1:43)
18. This Is Gonna Suck (3:37)
19. F**k Your Future! (3:36)
20. Blood and Cake (1:40)
21. Something Sinister (1:39)
22. Cellular Hypnosis (1:27)

https://open.spotify.com/prerelease/7H2 ... b266434979

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#66 Post autor: Wawrzyniec » śr lut 04, 2026 12:52 pm

Film ma mieć premierę na Berlinale i mam nadzieję, że uda mi się znaleźć czas i mieć szczęście i kupić bilet. Bo na film Verbinskiego, naturalnie chcę iść do kina!
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61325
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Geoff Zanelli

#67 Post autor: Adam » śr lut 04, 2026 16:41 pm

jak jesteś wolo to nie ma za free wstępu?
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#68 Post autor: Wawrzyniec » czw lut 05, 2026 18:37 pm

Nie jestem wolo i pracuję tak, że mam wynagrodzenie. Ale, że nie jestem wolo, to właśnie pracuję cały dzień i to jeszcze przy European Film Market, że średnio z czasem, aby te filmy oglądać. Plus I wśród pracowników są specjalne kontyngenty na bilety. I one też trzeba walczyć na zasadzie kto pierwszy ten lepszy.

To na tej samej zasadzie co praca w fabryce czekolady. Nie oznacza, że możesz jeść tyle czekolady ile ci się podoba.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#69 Post autor: Wawrzyniec » ndz lut 08, 2026 21:47 pm

Więcej szczegółów odnośnie tego wydania, gdzie widać, że i Gore Verbinski pracował przy tym scorze.

Obrazek

01 - Man From The Future (1:23)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
02 - Run, Piggies! (2:26)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
03 - Who's Ready To Save The Future? (3:21)
Geoff Zanelli
04 - Malibuboo (2:33)
Geoff Zanelli
05 - Ingrid's Theme (2:23)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
06 - Teenagers (1:45)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
07 - Analog Prince (Sunrise) (1:54)
Geoff Zanelli
08 - Snowballs In Hell (1:18)
Geoff Zanelli
09 - Good Luck, Have Fun, Don't Die (2:29)
Gore Verbinski
10 - Make It Count (2:23)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
11 - Kitty Centaur (2:36)
Geoff Zanelli
12 - The Room (3:15)
Gore Verbinski
13 - All Is Lost/The Princess Returns (2:09)
Geoff Zanelli
14 - You Think I Should Keep It? (6:53)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
15 - Empty Nest (2:15)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
16 - Off The Grid (3:17)
Geoff Zanelli
17 - Mindfucks (1:43)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
18 - This Is Gonna Suck (3:37)
Geoff Zanelli
19 - Fuck Your Future! (3:36
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
20 - Blood And Cake (1:40)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
21 - Something Sinister (1:39)
Geoff Zanelli, Gore Verbinski
22 - Cellular Hypnosis (1:27)
Geoff Zanelli
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 35650
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Geoff Zanelli

#70 Post autor: Wawrzyniec » śr lut 25, 2026 13:09 pm


youtu.be/vX4UEHNlwCE

Najlepszy film, jaki zobaczyłem na tegorocznym Berlinale.

Gore Verbinski jest jednym z moich ulubionych reżyserów i po raz kolejny dostarczył niezwykle oryginalny film. Oryginalność to jedno, ale oprócz tego mamy tu dużo czarnego humoru, znakomite aktorstwo oraz satyrę/przestrogę dotyczącą sztucznej inteligencji i mediów społecznościowych (aż czuję się trochę niezręcznie, pisząc to tutaj na forum i dzięląc się wcześniej tym na social mediach)

To są właśnie takie filmy, dla których chodzi się do kina — i chcę oglądać coraz więcej takich produkcji! I mam nadzieję, że jak niedługo film trafi do kin, to ludzie się na niego wybiorą. Film ma eRkę i to soczyście fajną!

I mimo że Gore Verbinski jest Amerykaninem, moim zdaniem potrafi on w piękny sposób łączyć elementy amerykańskiego (nastawionego na rozrywkę) kina z europejskim artyzmem.
Muzycznie score Geoffa Zanelliego jest w porządku i te elementy a la zespół rockowy z Gorem Verbinskim fajnie działają. Parę momentów mi się naprawdę podoba i dobrze funkcjonuje on w obrazie. Chociaż podobnie jak przy "Cure For Wellness", gdzie Benjamin Wallfisch odwalił dobrą robotę, tak i tutaj nasuwa się dla mnie myśl, jakby prezentowała się ta muzyka autorstwa Hansa Zimmera. I podobnie jak przy Cure For Wellness i tutaj twierdzę, że Hans Zimmer poradziłby sobie jeszcze lepiej.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 61325
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Geoff Zanelli

#71 Post autor: Adam » sob mar 28, 2026 09:22 am

Film może i miał interesujący pomysł, plus wartość moralizatorską i na pewno wrażenie robi pierwsze 30 minut, a nawet może dać do myślenia, ale potem robi się męcząco, a cały ostatni akt z tym koto-centaurem (wtf!) już jest po prostu debilny jak z jakiegoś kina klasy Z i najzwyczajniej męczy. Muzyka nie przeszkadzała, jak na tego lamusa to całkiem sprawnie gra, ale nie aż tak żeby sięgać po album.
NO CD = NO SALE

Awatar użytkownika
swordfish
Zdobywca Oscara
Posty: 3702
Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Lokalizacja: Polska

Re: Geoff Zanelli

#72 Post autor: swordfish » wt mar 31, 2026 19:45 pm

Czy zauważyliście, że finałowa walka z największym złolem dzieje się w domu, który ma numer 47? Przypadkowo ten sam numer ma obecny prezydent USA. Czy to taka ukryta walka z Trumpem?

Awatar użytkownika
Mystery
James Horner
Posty: 26517
Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am

Re: Geoff Zanelli

#73 Post autor: Mystery » wt kwie 14, 2026 15:51 pm

Adam pisze:
sob mar 28, 2026 09:22 am
Film może i miał interesujący pomysł, plus wartość moralizatorską i na pewno wrażenie robi pierwsze 30 minut, a nawet może dać do myślenia, ale potem robi się męcząco, a cały ostatni akt z tym koto-centaurem (wtf!) już jest po prostu debilny jak z jakiegoś kina klasy Z i najzwyczajniej męczy. Muzyka nie przeszkadzała, jak na tego lamusa to całkiem sprawnie gra, ale nie aż tak żeby sięgać po album.
Zgoda. Nawet ciekawy pomysł na całość, fajny trochę Gilliamowski klimat, ale wcielenie scenariusza w życie wychodziło raz lepiej, raz gorzej. Jak dla mnie trochę za długi, choć wpleciecie 3 historii bohaterów rodem z Black Mirror było nawet ciekawym zabiegiem, ale początek 3 aktu to już przesada (atak na dom przez nastolatków i kot, mocno krindżowe), choć sam finał i twist już w porządku. Fajnie, że da się zrobić dziś kino sci-fi z takimi efektami i obsadą za 20 mln, choć i smutek, że film z kin nie ściągnął nawet takiej kwoty. Muzycznie niestety trąciło amatorką, choć sam album mija całkiem w porządku na bezpieczną trójeczkę.

ODPOWIEDZ