Kolejny kretyński film z Deadpoolem. Zestaw nieocenzurowanych sucharów rodem z programu "Saturday Night Live". Zero próbowania opowiadania jakiejś normalnej historii.
Dla mnie ta cała seria to filmy klasy B lub C. Nie da się tego na trzeźwo oglądać. Popcornowe guano. Lubię kino rozrywkowe, ale nie aż tak bzdurne.
Bardzo szybko. Ale przynajmniej Disney ma jakiś sukces komercyjny w tym roku.
Przy czym mnie cieszy, że dzięki temu filmowi Rob Simonsen zyska na popularności.
Disney miał w tym roku większego hita w postaci Inside Out 2, no i wątpię by akurat po Deadpoolu Rob zyskał jakąś większą rozpoznawalność w branży, ale jakby nie było podpisał się w tym roku pod dwoma z jednych z najbardziej kasowych filmów roku, Deadpool & Wolverine i It Ends with Us.
Zlepek średniośmiesznych gagów i cameo bez sensownej fabuły, zatem w dużej mierze zgadzam się ze swordfishem.
Score Simmonsena jest bo jest. Nic z niego nie zapamiętałem. Zdecydowanie lepiej wyeksponowano piosenki. W sumie największym plusem filmu jest ten cover Madonny i to właściwie jedyne co ciekawe wniósł do świata.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Hm, Ladypool, w którą wcieliła się Blake Lively zabija Nicepoola, który podobno ma być parodią Justina Baldoniego, a w tle mamy kwiaciarnię. Coś za wiele tych przypadków i kto wie czy ten film nie był ostatnim Deadpoolem z Ryanem Reynoldsem w roli głównej.
Forbes dotarł tym razem do budżetu D&W i wychodzi na to, że to 5 najdroższy film na świecie, a kosztował 533.7 mln $ Dostał ulg podatkowych na kwotę 104.7 mln, także ostatecznie wydano na niego 429 mln. Mimo to czysty profit z kin wyszedł 241 mln, na ale film zarobił na całym świecie, aż 1,338 mld.
Forbes dotarł tym razem do budżetu D&W i wychodzi na to, że to 5 najdroższy film na świecie, a kosztował 533.7 mln $
Mam dziwne wrażenie, że w tych kwotach marvelowskich filmow są koszty całego marketingu, co nie powinno mieć miejsca w wyliczeniu kosztów produkcji filmu.
Forbes dotarł tym razem do budżetu D&W i wychodzi na to, że to 5 najdroższy film na świecie, a kosztował 533.7 mln $
Mam dziwne wrażenie, że w tych kwotach marvelowskich filmow są koszty całego marketingu, co nie powinno mieć miejsca w wyliczeniu kosztów produkcji filmu.
Zawsze piszą, że to bez marketingu, którego Disney nigdy nie zdradza, a pieniądze które zostawiono przy produkcji na Wyspach, by dostać zwrot. Tu szacuje się, że na marketing mogło pójść dodatkowe 200 mln.
W takim przypadku ten przemysł musi upaść - przynajmniej w wykonaniu Disneya. To jest chore.
Swoją drogą ciekawe jestem ile pochłonęła trzecia część Avatara. Cameron mówił przy okazji dwójki, że ten 450-milionowy budżet, to jest na produkcję 2 i 3 części, choć wiadomo, że w przypadku tej trzeciej trzeba było doliczyć później prace grafików, ewentualne dokrętki no i oczywiście muzykę. Internety podpowiadają kwotę 250mln, więc myślę, że można w to uwierzyć.
Avatarów nie kręcą w UK, także pewnie nigdy się nie dowiemy ile kosztowały tak naprawdę. Ja czekam na raport Śnieżki, tam powinny być dopiero szokujące liczby