#13
Post
autor: swordfish » sob mar 25, 2017 15:30 pm
"Pokot" w większości kin musi zejść z ekranu, aby zrobić miejsce dla filmu córki pani Agnieszki, czyli dla "Amoku" Kasi Adamik.
Filmy Holland nigdy nie odnosiły sukcesów frekwencyjnych, po za "W ciemności" (1,2 mln widzów). "Pokot" jak na razie przygodę w kinie kończy po miesiącu wyświetlania na poziomie 250 tys. widzów, czyli coś co "Sztuka kochania" zdobyła w weekend otwarcia przez 3 dni. Obecnie "Sztuka kochania" ma na swoim koncie 1,8 mln widzów i nadal ma pojedyncze seanse (dwa miesiące po premierze). "Sztuka kochania" to zupełnie inny typ kina, nieco mniej wymagający, celujący w widza chcącego umówić się drugą połówka na randkę. Tu na pewno sprzyjały Walentynki, które potrzebują filmu rozgrzewającego przed nocnymi amorami. A produkt Marysi Sadowskiej okazał się w tym wypadku strzałem w dziesiątkę.
"Pokot" nie jest kinem rozrywkowym, to psychodrama do podcinania żył, a więc pospólstwo na to nie poleci, choćby był w obsadzie lubiany przez publiczność Tomasz Kot.