The Monkey King 2 - Christopher Young
Fajuchny ten score.
Nie ma takiej siły rażenia jak poprzedni. Nowych tematów jest tu co niemiara, ale w sumie żaden nie jest tak mocarny, jak te zaprezentowane w poprzednim albumie. Z kolei daje się zauważyć troszkę większą organizację w zakresie narracji. Mimo że znów otrzymujemy suity, to mają one charakter bardziej ilustracyjny - starają się coś opowiadać.
Ciekawa sprawa, że pojawia się elektronika, która ponoć pochodzi z demówek, które miały służyć tylko za podporę przy pisaniu tego score. Ostatecznie weszły w użycie i tworzą ciekawą panoramę brzmień. Jestem na tak, choć wiadomo - ocena będzie nieco niższa w porównaniu do pierwszej odsłony.
Ale więcej w recenzji, którą mam nadzieję popełnić po przetrawieniu filmu... co nie będzie łatwe
