


Nic, po prostu są dwa tematy, które można zapamiętaćWojtek pisze:A co ma wspólnego satanistyczne mruczenie i Imperator wspólnego z tematem Jabby?![]()
Sorry, źle to napisałem. Gdyż to nie jest połączenie, a po prostu najpierw mamy Marsz Imperialny, a potem temat Imperatora. Ale po prostu lubię tę scenę, kiedy Imperator przybywa na II Gwiazdę Śmierci. Imperium pełną gębą, plus ten mistycyzm wokół Imperatora - cudo.Wojtek pisze:Wawrzyniec pisze:czyli genialne połączenie Marszu Imperialnego z tematem Imperatora.
O którym momencie konkretnie mówisz?
Trudno mi powiedzieć, gdyż to chciał, albo myślał Lucas i tak pewnie nigdy się nie dowiemy. Jedno jest pewne, że pewnie Lucas nie poszedłby w aż tak odtwórczym kierunku, gdyż w niedawnym wywiadzie krytykował trochę Disneya i najnowszą część, za odtwórstwo używając zwrotu "retro" i że on starał się w każdym filmie ukazać coś nowego (nowe planety, statki itd). Przy czym dzień później, jak nie dwa po tej krytyce w moim stylu najmocniej przeprosił Disney'a nazywając ich najlepszymi ludźmi na Ziemi i chwaląc J.J. Abramsa jako boga reżyserii. Hm, widocznie spotkało go to samo co kiedyś Jonas Brothers i dlatego tutaj zmienił zdanie. Dla tych co nie wiedzą, tutaj krótki sekundowy filmik:Wojtek pisze:Tak się zastanawiam co byś powiedział, jakby Ci Lucas taki film pokazał... bo że on od kilku lat sam planował nakręcić trzecią trylogię, przyznał jakiś czas po sprzedaniu praw Disneyowi, a ostatecznie oddał sagę w cudze ręce, bo nie chciał tracić kolejnych 10 lat życia na te filmy. Więc akurat ten wątek mógłby u Lucasa wyglądać podobnie. Reszta - raczej niekoniecznie, chociaż Luke'a już kilka dekad temu Lucas planował jako Obi-Wana 2.0.
Ale to oznacza, że musiałbym po raz kolejny obejrzeć "The Force Awakens"?Koper pisze:Racja, ale ja ten moment odkryłem później (on był bosko wykorzystany w grze "Jedi Outcast", chyba w ostatnim etapie), nie pamiętałem go z pierwszego seansu, więc może i w Force Awakens coś odkryjesz?Wawrzyniec pisze:I naturalnie słynne kilka sekund, które kocham ponad wszystko i nie jestem w tym osamotniony.
Ja myślałem, że to Gary Oldman z "Hannibala":Koper pisze:To nie BiedaImperium tylko iście adolfowa Rzesza, która przetrwała w galaktyce.W scenie przemowy przed armią brakowało mi tylko tego:
https://www.youtube.com/watch?v=o61pWzvQMsU
Tylko czemu na jej czele stoi gigant z "Prometeusza"?
Wręcz przeciwnie zamiast ukrzyżować to ja bym Cię wniósł na ołtarze, gdyż ja też mam spory problem z Rey. Niestety nie jest to łatwe, gdyż ile razy to próbuję dostaję mi się, że jestem szowinistą, seksistą, mam coś do silnych niezależnych kobiet w filmach, nie rozumiem geniuszu Abramsa, czy niedogmatycznego scenopisarstwa itd. Ale właściwie Ty widzę masz ten sam problem co ja, czyli Rey jest zbyt perfekcyjna, a Kylo Ren jest zbyt dużą pipką. Tylko ponoć na tym polega nowoczesne scenopisarstwo, tak słyszałem.Koper pisze:Możecie mnie ukrzyżować, ale REY MI SIĘ NIE PODOBA!!!!O ile fakt, że nie jest specjalnie piękna (choć niektórzy fanboje twierdzą inaczej) mogłem przeboleć i w pierwszej połowie filmu można z nią sympatyzować, o tyle w końcówce jak zaczyna doznawać olśnień mocy i rozpierdala gościa, który długo trenował najpierw u Luke'a a potem u Ciemnej Strony i potrafi mocą zatrzymać wystrzał z blastera... no to sorry. Swoją drogą niezły kryzys po Ciemnej Stronie, że takie pierdoły przyjmują w swe szeregi.
Zważywszy, że oba tematy nie są używane ściśle tylko w kontekście konkretnych postaci, jest to nader logiczne.Wawrzyniec pisze:A temat Ewoków jest fajny i nikt nie twierdzi, że jest lepszy od Marszu. A zresztą i tak oba w 100% nie oddają postaci, którym są przypisane, więc po co się spierać.
No i co, że koledzy? Może ich nie lubił?Wawrzyniec pisze:-Nie, nie będę zabijał tych ludzi, których w ogóle nie znam.
- O moi koledzy szturmowcy. Gińcie sukinsyny!!!
Nie mam nic przeciwko typom urody "dziewczyna z sąsiedztwa" ale to taka dziewczyna z sąsiedztwa w jakimś Leicester, Nottingham czy innym Bristol, więc nie moja bajka. Ale dla chłopaka z dzielni jakim jest Finn pewnie pasuje.Wawrzyniec pisze:Przy czym akurat Rey jest ładna i mogę zrozumieć, że się fanboje w niej podkochują. Oczywiście do momentu, kiedy jest w scenach akcji, biega, strzela, walczy, gdyż wtedy robi dość straszną minęAle po za tym jest ładna, ot taka jak to słusznie napisałeś gorsza siostra Keiry Knightley.
![]()
Cóż, "przemiana" Finna ze szturmowca w rebelianta jest tak psychologicznie wiarygodnie ukazana, że na pewno JW oddał to w jego temacie i Marek dzień w dzień analizuje to przed snem.Wawrzyniec pisze:Chociaż im więcej myślę, tym bardziej zastanawiam się, czy jednak gorzej napisaną postacią nie jest Finn. I nie chodzi mi nawet o jego humor, trochę nie pasujący do tego świata, ale to że przy głębszej analizie jest to naprawdę okropna, dwulicowa postać.
Nie chce walczyć dla BiedaImperium, gdyż zginął jego kolega i nie chce zabijać cywilów. OK, to dobrze o nim świadczy, ma swój kodeks moralny. Tylko go realizując zabija po drodze dziesiątki szturmowców, a więc kolegów z którymi się wychowywał![]()
-Nie, nie będę zabijał tych ludzi, których w ogóle nie znam.
- O moi koledzy szturmowcy. Gińcie sukinsyny!!!![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Tak naprawdę to on jest większym villainem w tym filmie od Kylo Rena.
A to już Danielos wyjaśniłWawrzyniec pisze:A temat Ewoków jest fajny i nikt nie twierdzi, że jest lepszy od Marszu. A zresztą i tak oba w 100% nie oddają postaci, którym są przypisane, więc po co się spierać.
A propos tego ołtarzyka Rena i jego wiary w potęgę Vadera, dlaczego właściwie duch Anakina nie ukaże mu się i powie "ej, weź się chłopie odpierdol, wróciłem na jasną stronę"?Wojtek pisze:Btw. Co do Rena, pozwoliłem sobie stworzyć mema z serii "oh no, it's retarded"![]()
Spoiler:
Do tego wie, kim są Han Solo i Luke Skywalker. I wie, że byli bohaterami rebelii, a nie tyranami i mordercami. Doby Ziomek Snoke, opowiada swoim żołnierzom heroiczne czyny przeciwnikaKoper pisze: A tak na poważnie też uważam, że beznadziejny jest ten wątek. Od razu poznajemy go jako szturmowca co nie chce zabijać, mimo że niby od dziecka miał prany mózg na posłusznego wojaka co to nie pyta, a ino wykonuje rozkazy.
E, o to bym się nie czepiał. U nas policja też jest wyposażona w pały i tarcze, a jakoś wcale nie liczą na spotkanie chuliganów uzbrojonych w miecze czy szpadyKoper pisze:A z innej beczki, to czy każdy oddział wyposażony jest w szturmowca-szermierza z bronią do walki przeciwko mieczom świetlnym (tak na wypadek spotkania Luke'a Skywalkera zapewne)?
Koper pisze:A propos tego ołtarzyka Rena i jego wiary w potęgę Vadera, dlaczego właściwie duch Anakina nie ukaże mu się i powie "ej, weź się chłopie odpierdol, wróciłem na jasną stronę"?
W ogóle zrobiliby telewizję imperialną i prali wszystkim mózgi 24h/dobę i po problemie.Wojtek pisze: Zresztą dla mnie w ogóle słabe jest to, że porywają szturmowców jako dzieci. Nie moga ich rekrutować jak wszystkich innych kosmicznych nazistów w tego typu filmach? I po co porywają kobiety do walki w terenie? Właście,to dlaczego porywają samych ludzi? Nie lepiej zrobić sobie oddział z Wookiech? Przecież ci dwumetrowi matkojebcy zmasakrują cały batalion RO gołymi rękami![]()
no dobra, ale co tam konkretnie wyczytałeś?Wojtek pisze: Przeczytałem odrzuty ze scenariusza i koncept artów, które to w jakimś stopniu wyjaśniły. Więc film nie zrobił dobrej roboty, skoro trzeba kopać w internetach i szukać rejectów i suplementów, żeby się dowiedzieć, czemu tak jest.
Cała trylogia prequeli na to odpowiada - Kaminoanie wychwalali klony jako skuteczne, kreatywne itd, podczas gdy Lucas robił tez wszystko, żeby pokazać jak bardzo droidy są głupie, nieskuteczne i badziewne. Wiem, średnio to do widza przemawia, ale już tak sobie nasz milusiński wymyślił i chyba lepszego wyjaśnienia nie maKoper pisze:W ogóle zrobiliby telewizję imperialną i prali wszystkim mózgi 24h/dobę i po problemie.Wojtek pisze: Zresztą dla mnie w ogóle słabe jest to, że porywają szturmowców jako dzieci. Nie moga ich rekrutować jak wszystkich innych kosmicznych nazistów w tego typu filmach? I po co porywają kobiety do walki w terenie? Właście,to dlaczego porywają samych ludzi? Nie lepiej zrobić sobie oddział z Wookiech? Przecież ci dwumetrowi matkojebcy zmasakrują cały batalion RO gołymi rękami![]()
A teraz wyjdę na totalnego niefanboja, ale jak Lucas tłumaczył to uwstecznienie względem wykorzystania droidów w imperium? i dlaczego teraz nie wrócono do robotów, tylko ciągle ci szturmowcy (chociaż uniformy mogli im zmienić po tych iluś latach)?
Koper pisze:no dobra, ale co tam konkretnie wyczytałeś?Wojtek pisze: Przeczytałem odrzuty ze scenariusza i koncept artów, które to w jakimś stopniu wyjaśniły. Więc film nie zrobił dobrej roboty, skoro trzeba kopać w internetach i szukać rejectów i suplementów, żeby się dowiedzieć, czemu tak jest.
A temu Snoke'owi to trochę lepsze imię mogli dać. To "Snoke" to mi się jakoś z "Igrzyskami śmierci" kojarzy albo czymś tego pokroju.Wojtek pisze:Zresztą, chodzą plotki o tym, że przydzielono Christensenowi trenerów, by nabrał masy i ma się niby pojawić w którymś z kolejnych filmów - jedna z tych plot mówi, że ma być widmem, duchem albo wizją wykreowaną przez Snoke'a, by dalej trzymać przy sobie i zwodzić Rena. Ile z tego to fanbojskie pierdolenie, dowiemy się w ciągu najbliższych lat
Wspominałem o tym już wcześniej, że normalnie to jak ta bajka "Ren & Stimpy", tak teraz mamy "Ren & Snoke". Plus, że Snoke w ogóle nie brzmi strasznie itd. I jedna osoba, która stawia na piedestał "Rey's Theme" odparła mi, że w świecie Star Wars wszyscy nazywają się głupio, a więc Snoke brzmi dla niego normalnie. Chociaż nie wiem co gorsze, jak się nazywa, jego wygląd, czy zmarnowany talent Andy Serkisa?Koper pisze:A temu Snoke'owi to trochę lepsze imię mogli dać. To "Snoke" to mi się jakoś z "Igrzyskami śmierci" kojarzy albo czymś tego pokroju.Ciekawe czy to miał być taki przekręcony "Snake"...
No i sam nie wiem co tym myślećWojtek pisze:Może i miał,Spoiler:
Aha, czyli jak umierając połączył się i z jasną i ciemną stroną Mocy jednocześnie?Wojtek pisze:Z kolei wydana niedawno książka z artami, szkicami i procesami powstania filmu pokazywała ducha anakina z częściowo zniszczoną twarzą - ponoć w filmie miał się pojawić jego duch, będący zarówno po ciemnej jak i jasnej stronie.
O choleraDanielosVK pisze:Zważywszy, że oba tematy nie są używane ściśle tylko w kontekście konkretnych postaci, jest to nader logiczne.Wawrzyniec pisze:A temat Ewoków jest fajny i nikt nie twierdzi, że jest lepszy od Marszu. A zresztą i tak oba w 100% nie oddają postaci, którym są przypisane, więc po co się spierać.
Wiesz, to, że TFA jest kopią z ANH, to wcale nie znaczy, że Lucas nie wykazał się totalną dezynwolturą w prowadzeniu niektórych wątków, wyjaśnianiu pewnych rzeczy i nie odpierniczał wyjątkowo taniego fan service'u :p różnica jest taka, że George to wszystko rozciągnął na przestrzeni kilku filmów, a TFA wciska to na chama w jeden, nawet nie starając się udawać, że jest inaczej, przez co aż zęby bolą, gdy się to oglądaWawrzyniec pisze:I też byłbym ostrożny z pisaniem "lenistwie scenopisarstwa Lucasa".
[/quote][/quote]Wawrzyniec pisze:Aha, czyli jak umierając połączył się i z jasną i ciemną stroną Mocy jednocześnie?To tak jak wylądować w piekle i niebie jednocześnie.
Cieszę się, że się rozumiemy.Wawrzyniec pisze:O choleraTy możesz mieć rację, a to oznacza, że Marek może mieć rację. A to oznacza, że rzeczywiście tylko temat Rey pasuje w 100%, a wszystkie inne nie. Całe moje życie, całe moje dzieciństwo, wszystko to było kłamstwem
![]()
![]()