Hans Zimmer

Tutaj dyskutujemy w wątkach ogólnych o poszczególnych kompozytorach.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8894
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Hans Zimmer

#3436 Post autor: Paweł Stroiński » pt sty 10, 2020 23:38 pm

A powiedz szybko, były w przypadku Bondów jakieś odrzuty i szybkie naprawy? Np. w projektach, których nie wziął Barry?

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3437 Post autor: Adam » sob sty 11, 2020 00:08 am

Tylko 2 razy. Przy Dr No gdy Barry przyszedł ratować score i temat i przy scenie pościgu czołgiem w GoldenEye gdzie wzięli Altmana bo jednak nie spasowala im wizja Serry - imho świetny utwór. Reszta angaży jak wiemy była z polecenia z czym nie kryli się poleceni w wywiadach.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3438 Post autor: Adam » sob sty 11, 2020 10:13 am

Co do Hansa i jego związków z Barrym i Bondem. Znany jest wpływ OHMSS na Incepcję zarówno muzycznie jak i filmowo (i to też u samego Nolana w trakcie kręcenia, nie tylko u Hansa). Znane jest uwielbienie do Born Free, dlatego też zakładam - może naiwnie - że Hans Bonda nie oleje. Zresztą z jego producentami robi też jeszcze drugi film przecież, więc to kolejny argument za tym, że nie jest to jednorazowa przygoda z Broccolami. Ale to nie ma znaczenia. Miały tu być cytaty Hansa o Barrym itd, ale szkoda mi czasu na szukanie ich wstecz - to jest prawda ogólnie znana, Paweł może potwierdzić, czy to wpływ na Incepcję itd.

Przejdę do trzeciego i najważniejszego aspektu tego angażu, o którym wielu zapomina.

Angaż Hansa to kolejna cegiełka do długiej serii kłód pod nogi, jakie ten film przeżywa - i nie, nie dlatego że Hans jest kolejną kłodą, bo wręcz przeciwnie.. ŻADEN film tej rangi od paru lat nie miał takich perypetii jak ten Bond - troszkę mniej miał Rogue One - ale nie aż tyle. Dlaczego Hansa nie wzięli rok temu? Przecież na to samo by wyszło, a wizerunkowo lepiej, a skoro zgodził się teraz, teoretycznie mając tyle na głowie - co nie jest prawdą, ale fanbojski internet tak płacze - to rok temu również by się zgodził... No właśnie. Kiedy dziś zmienia sie kompozytora i dlaczego na takiego? Dla marketingu i ratowania filmu. Hans jest najgorętszym nazwiskiem w tej branży i będzie nim jeszcze długo. Nikt poza paroma fanbojami na forum FilmMusic.pl i - prawie - całym hejtersko nastawionym do niego forum FSM - go nie rozlicza z porażek. Sorry, ale czy branża lub poważni dziennikarze i najwazniejsze recenzenckie nazwiska w branży - epoki po śmierci Rogera Eberta - przeżywają, że muzyka z Dark Phoenix czy Wdów to gówna ? Nikt, bo nie ma to żadnego znaczenia, tak jak i to że akurat jednocześnie - jak w przypadku Dark Phoenix - film również okaże się gównem. Dziś nie zwraca się na muzykę uwagi, ale zwraca się uwage na leady, nagłówki i na popularność i marketingowy mistrzowski PR dla każdego filmu, w którym jest zaangazowany Hans, który jest warty reklamowo dla producentów dziesiątki milionów dolarów, a nie muszą za to w ogóle płacić.

Widać to nawet w Polsce, co pokazuje skalę problemu. Czy ktoś widział u nas nagłówki w mediach o angażu Romera (może poza RMF Classic o ile w ogóle?). Nie. A po angazu Hansa mamy artykuły na Onet, RMF zwykły, Wyborcza, itd.. Przenośnia - wszyscy o tym trąbią i robią darmową reklamę filmowi już teraz, co napędza widzów ! "Teraz to dopiero jestem zainteresowany tym filmem, jak Craiga nie lubię, to pójdę, bo Hans" - takich komentarzy można już poczytać pełno, nawet po polsku. Napisze teraz coś, co było dla mnie spodziewane, ale nie aż w takiej skali. "Efekt Hansa" na konkretnym przykładzie, co pokazuje, dlaczego i po co zatrudnia się takie nazwisko i że ten efekt dalej jest kurewsko mocny w przypadku tego nazwiska...

Mój news o akcji 5 dużych nazwisk dla WOŚP ma na fejsie równy tydzień, udostępniło go prawie 30 osób, zasięg posta to obecnie wyświetlenie przez 13 tysięcy ludzi. I za ten cały czas ma 35 lajków. Z kolei mój post o angażu Hansa przez Variety 30 lajków zdobył w zaledwie dwie godziny (!), a dalej puściło go tylko 6 osób i ma zasięg 2 tys ludzi, czyli kilka razy mniej niż post z Wośp. a Teraz lajków ma ponad 50 - to na portalu 2 miejsce pod tym względem z postów od początku 2019 roku! Popatrzcie teraz na skalę podniety i co dziś w social mediach robi nazwisko Hans Zimmer i w jak krótkim czasie. Może to się wydawać przykre w porównaniu do charytatywnej rzeczy dla Wośp, ale marketing jest dziś nieubłagany - co internet dziś rozgrzewa i podnieca. Hans w Bondzie! Hans w czymkolwiek sie pojawi generuje ruch! Za chwile pewnie dowiemy się - choć wolałbym nie - że oczywiście nieprzypadkowo, piosenkę do Bonda zrobi jakaś Ariana Grande (obecnie Nr 1 na świecie wsród nastolatków i słuchaczy do 25 lat - żeńska wersja Justina Biebera), albo sam Bieber czy jakiś Pharell, itd. I znów cały świat będzie pisał o Bondzie napędzając koniunkturę a producentom dając darmową reklamę w nagłówkach wszystkich portali.

Bardzo boję się o ten film. Trailer mnie troszkę uspokoił, bo wygląda zaskakująco dobrze, ale powtarzam - jak ten film się uda - po tylu perypetiach które miał - uznam to za cud. Ale angaż Hansa już po publikacji trailera - dla mnie - pokazuje, że jednak różowo nie jest. Angaż Hansa to desperacja - nie z pobudek muzycznych, ale wyłącznie marketingowych.. Bo by go już mogli wcześniej wziąć, a nie "na ostatnią chwilę" (która ostatnią nie jest ,ale nieważne).

Jaki będzie ten score tak serio nie ma żadnego znaczenia, bo nawet jak będzie śmieć jak Dark Phoenix, nikt na to nie zwróci uwagi poza nami fanbojami. Ja się cieszę, że Hans - jako jedyny po Rami Maleku w tym filmie - tak pijarowo napędzi fanów do kin, bo zrobi to! Ale czy to będzie jego jedyny pozytywny wkład w Bonda, nazwisko i obecność, bo takim teraz jest dla tego filmu, to się zobaczy.

Śmieszą mnie też lamenty ludzi zarówno u nas jak i na zagranicznych forach, że tu nie będzie Hans, ale jego pomagierzy. Nawet jesli tak będzie, że Hans podpisze okładkę (a tak nie będzie, bo Hybrid napisał, że nad tym siedzi - jak nie siedział, to Hybrid pisał, że głównie robi to ten i ten), to jakie to ma znaczenie, jeśli score będzie dobry? Jego kultowe już scory minionej dekady NIE były robione same - Dark Knight, Interstellar, Incepcja itp - wszystko przecież z dużym wkładem pomagierów i jakoś to ludziom nie przeszkadza! Dlaczego? Bo scory były dobre. Pisałem już to nie raz, że z Hansem jest jak z dzieckiem z zespołem downa - "no trudno, ale to moje dziecko, więc będę je kochał". Lamenty, że robi stajnia pomagierów są tylko wtedy, jak score będzie słaby. Jak jest super, to nikt nie lamentuje i nikt nie pisze, że Hans tu mało co zrobił. Nagle wszyscy przymykają oko. I tak, jest to nie fair, ale to dyskusja na inny temat...

Dlatego dajmy czas i ocenimy po wysłuchaniu. Bo z armią pomagierów może zrobić drugą Incepcję, ale może zrobić też drugie Dark Phoenix. I jeśli tak będzie, to cieszyć lub wkurwiać się będą tylko fanboje tacy jak my. Marketing, świat, media, na to uwagi nie zwrócą. Wszyscy wiemy do jakich scorów jest Hans zdolny z obu biegunów. Wszyscy wiemy, że z armią pomagierów taki score jak Fallout zrobią w zaledwie miesiąc, a że sam Balfe już niejeden film opędzał na miesiąc przed premierą. I jakoś się dało.

Moje przewidywania? Score jak z Batmanów - bo Hans nie jest obecnie twórczo w symfonice ale w sound designie - ale ze wstawkami tematu Bonda i orkiestracjami a'la MI:Fallout, oraz z wkładem Wallfischa w stylu jego King Of Thieves i Shazama. Myślę, że hejterzy nie muszą się bać, że dostaniemy "Dunkierkę".

I na końcu taki smutny fakt dla fanboja. Chris Nolan od lat mówi, że chce zrobić Bonda, że rozmawiał nie raz z Broccolami, że chce swoją wizję z nowym aktorem. I wyobraźmy sobie ten film z muzą Hansa. Nikt nie lamentuje jak teraz, prawda ? Ale teraz Bonda robi kompozytor, który zrobił dla Nolana najlepsze rzeczy, a Nolan z nim jest twórczo skłucony i pracuje już - przynajmnie jednorazowo - z innym kompozytorem. Ironia historii...
Ostatnio zmieniony sob sty 11, 2020 10:23 am przez Adam, łącznie zmieniany 1 raz.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8894
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Hans Zimmer

#3439 Post autor: Paweł Stroiński » sob sty 11, 2020 10:23 am

Cytatów jest dużo, łącznie z jego miłością do Hammetta, którego ja sam do ulubionych zaliczam od wielu lat (odkąd nadrabiałem ostro Barry'ego z powodów dawno i nieprawda :D ).

OHMSS miało wielki wpływ na Incepcję, co potwierdzam i do czego dołączę cegiełkę od siebie. W odpowiedzi na pytanie powiedział mi kiedyś, powołując się przy tym na OHMSS właśnie, że uważa Incepcję za swojego Bonda.

Wysłane z mojego LG-K220 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3440 Post autor: Adam » sob sty 11, 2020 10:24 am

no więc właśnie :)

Szkoda tylko, że teraz angaż Hansa to wyłącznie desperacja z pobudek marketingowych, a nie muzycznych. Wspólnie z Nolanem była by to zupełnie inna bajka, niezaleznie od tego jakie finalnie okaże się muzycznie No Time To Die. Fakt skłócenia i różnic artystycznych między Hansem a Nolanem jest już znany, brak współpracy przy Tenecie nie jest wynikiem braku miejsca w kalendarzu. Pytanie czy tak już zostanie, czy się zejdą - jak np kiedyś Cameron z Hornerem - ponownie. Ale to też dyskusja na inny czas i miejsce.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8894
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Hans Zimmer

#3441 Post autor: Paweł Stroiński » sob sty 11, 2020 10:28 am

Do mnie całkiem niedawno doszło, że Dream Is Collapsing to coś, na co mógłby wpaść w takiej formie tylko Hans: On Her Majesty's Secret Service przefiltrowane przez Edith Piaf.

Wysłane z mojego LG-K220 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3442 Post autor: Adam » sob sty 11, 2020 10:54 am

No i w tej całej Incepcji połowa to znienawidzony Balfe, ale jakoś ludzie nie lamentują, jak teraz, że pomagierzy robili :lol:
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3443 Post autor: Adam » sob sty 11, 2020 11:11 am

EDIT: CNN dziś podało, że prawdopodobnie Bijons będzie śpiewać piosenkę do Bonda. No jak nie nazwać to inaczej niż - jak i w przypadku Hansa - marketingowa desperacja angażem ?
"NO TIME TO DIE"

hp_gof

Re: Hans Zimmer

#3444 Post autor: hp_gof » sob sty 11, 2020 13:19 pm

Wniosek? Załatw autograf Hansa na kolejne WOŚPy ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3445 Post autor: Adam » sob sty 11, 2020 13:27 pm

obecne aukcje całkiem dobrze sobie radzą :) a Hans nie prędko przyjedzie do PL. Zresztą z naszym rządem nigdy nic nie wiadomo, Owsiak powie drugi raz jedno "kurwa" do mikrofonu na światełku do nieba, to tym razem go już za to do łagrów wyślą i będzie po Wośp :P
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Wawrzyniec
Hans Zimmer
Posty: 28427
Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Kontakt:

Re: Hans Zimmer

#3446 Post autor: Wawrzyniec » ndz sty 12, 2020 16:16 pm

W sumie sam się za wiele nie wypowiedziałem w tej kwestii, choć niby mój fanbojski status nakazuje nabrać głos. Jedna rzecz, która mnie najbardziej niepokoi, że ten news może tak naprawdę oznaczać kolaborację Nolan-Zimmer. 😭 Gdyż do tej pory myślałem, że Hans nie robi Tenet ze względu na Diunę. Jednak patrząc ile ma on innych projektów w tym roku, to chyba jednak nie o brak czasu poszło. 😥 Normalnie cieszyłbym się z Hansa w Bondzie, choć osobiście wolałbym Powella. Ale patrząc co się dzieje z tym Bondem, armia scenarzystów, dokrętki itd. I teraz zmiana kompozytora, to rzadko wróży dobrze filmom. Może Hans jednak zaskoczy. I w sumie nie będzie to jego pierwszy Bond, jeżeli weźmiemy pod uwagę zimowe sceny w Incepcji.
#WinaHansa #IStandByDaenerys

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3447 Post autor: Adam » ndz sty 12, 2020 16:45 pm

Wiadomo nie od dziś że Hans z Nolanem się rozstali w niezgodzie po Dunkierce i postanowili od siebie odpocząć. Zresztą pisał to już dawno Savas i Hybrid, którzy widzieli jaka była nożowa atmosfera na ostatnich sesjach nagraniowych. Ty, który stałe tam na stronie siedzisz nie zauważyłeś tych postów? Nolan rzucił focha że Hansu się zajął trasą koncertową i Dunkierkę sztab pomagierów robił. I miał prawo rzucić. Czy się kiedyś zejdą? Zobaczymy...

I przypominam że Hans ma jeszcze piąty film na ten rok - Pana Gąbkę, a szósty projekt to kolaboracja z Balfem nad duzym dokumentem Rona Howarda.
Ostatnio zmieniony ndz sty 12, 2020 16:48 pm przez Adam, łącznie zmieniany 1 raz.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8894
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Hans Zimmer

#3448 Post autor: Paweł Stroiński » ndz sty 12, 2020 16:47 pm

Trochę inaczej było.


Wysłane z mojego LG-K220 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51637
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Hans Zimmer

#3449 Post autor: Adam » ndz sty 12, 2020 16:48 pm

Inaczej czy nie, Teneta Hans nie robi, bo tak miało być, a nie dlatego że nie ma czasu.
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Paweł Stroiński
Ridley Scott
Posty: 8894
Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Lokalizacja: Spod Warszawy
Kontakt:

Re: Hans Zimmer

#3450 Post autor: Paweł Stroiński » ndz sty 12, 2020 16:49 pm

A pytałeś?

Wysłane z mojego LG-K220 przy użyciu Tapatalka


ODPOWIEDZ