#512
Post
autor: Adam » sob wrz 05, 2026 17:04 pm
Hejt na film mocno przesadzony. Oczywiście, że jak każdy postapo film z USA ma różne głupoty, no ale głupi Amerykanie przecież wierzą w to, że wiele lat po zarazie, gdy drapacze chmur są już zarośnięte drzewami, to na stacjach wciąż w dystrybutorach jest paliwo, ktore można wywozić masowo kanistrami, w sklepach jest amunicja, każdy ma alkohol, a samotny wdowiec-chad jedyny w całym hrabstwie, spotyka w innym hrabstwie przypadkowo również jedyną tam samotną wdowę-modelkę. To wszystko im przecież obiecuje Trump.
Score to jeden z trzech najfajniejszych elementów filmu- piękne i delikatne country, blugrass i praktycznie zero akcji poza jednym utworem z ataku na wioskę. Ależ bym CD kupił. Scott pięknie dał przestrzeń tej muzyce, która szczególnie w scenach lotniczych oddaje piękny hołd dziewiczej przyrodzie. Kompletnie zaskakująca stylistyka jak na takie kino, ale to, co zaskakujące, świetnie działa.
Drugi plus to liczne zdjęcia z lotu ptaka kopiujące „Out of Africa”.
Trzeci plus to - jak w każdej produkcji - córka McDowell.
NO CD = NO SALE