Pragmata
Świetna gra z ciekawymi mechanikami walki, choć relacja głównego bohatera z dziewczynką robotem jest tu najlepsza. Fabularnie raczej standard, a znajdźki do czytania i hologramy mało mnie ciekawiły. Szeroki arsenał broni, przeciwników i ulepszeń na spory plus, podobnie jak system powrotu do bazy i cofanie się po znajdźki, bądź w przypadku śmierci, nie stanowiło utrapienia, choć samych zgonów było niewiele, bo dzięki punktom z treningu i ulepszaniu postaci, broni i hakowania, żaden wróg i boss nie stanowił większego wyzwania, choć kilka starć pod rząd mogło już męczyć niemal jak w Mouse P.I. Czas trwania optymalny, gra działała płynnie, postać poruszała się zgrabnie i to wszystko przypominało mi momentami trochę Death Stranding. 8/10.
Gry / W co ostatnio graliście?
Re: Gry / W co ostatnio graliście?
LEGO Batman Legacy of the Dark Knight
Moja pierwsza gra Lego, ale jako fan Batmana, trzeba było zagrać. Przeszedłem fabułę, ale zostało jeszcze setki odkryć, na wiele godzin, na które szkoda już mi jednak czasu.
Piękny hołd dla całej historii Mrocznego Rycerza, od filmów, poprzez serial animowany, na grach serii Arkham kończywszy, skąd pochodzi większość mechanik. Praktycznie każda kultowa scena z filmów Burtona, Nolana, Schumachera, Reevesa, została tu sparodiowana, a ich zgrabne połączenie wypadło świetnie. Muzycznie usłyszymy tu użycie oryginalnych tematów Giacchino, Elfmana, Goldenthala, czołówkę animowanej serii czy "Kiss from a Rose" Seala. Sam score jest już oryginalny i kompozytor nie używa tematów innych, a stylistycznie najbliżej mu do Batmanów Zimmera, Elfmana* i Arundela z serii gier Arkham. Masa nerdowskiego złota, świetnej zabawy, absurdalnego humoru oraz mnóstwo aktywności w pięknym otwartym świecie. 8/10.
* Na soundtracku tylko jeden kawałek aranżujący temat Elfmana "Cage vs. Kitana".
Moja pierwsza gra Lego, ale jako fan Batmana, trzeba było zagrać. Przeszedłem fabułę, ale zostało jeszcze setki odkryć, na wiele godzin, na które szkoda już mi jednak czasu.
Piękny hołd dla całej historii Mrocznego Rycerza, od filmów, poprzez serial animowany, na grach serii Arkham kończywszy, skąd pochodzi większość mechanik. Praktycznie każda kultowa scena z filmów Burtona, Nolana, Schumachera, Reevesa, została tu sparodiowana, a ich zgrabne połączenie wypadło świetnie. Muzycznie usłyszymy tu użycie oryginalnych tematów Giacchino, Elfmana, Goldenthala, czołówkę animowanej serii czy "Kiss from a Rose" Seala. Sam score jest już oryginalny i kompozytor nie używa tematów innych, a stylistycznie najbliżej mu do Batmanów Zimmera, Elfmana* i Arundela z serii gier Arkham. Masa nerdowskiego złota, świetnej zabawy, absurdalnego humoru oraz mnóstwo aktywności w pięknym otwartym świecie. 8/10.
* Na soundtracku tylko jeden kawałek aranżujący temat Elfmana "Cage vs. Kitana".
Re: Gry / W co ostatnio graliście?
007 First Light
Nie grałem w te współczesne Hitmany, ale teraz z chęcią bym to nadrobił. Mega rozgrywka, gdzie jest sporo oddechu, jak i mocnej akcji, choć szpiegowska część trochę za prosta i po sznurku, trzeba po prostu trochę pochodzić i podsłuchiwać, ale spoko, że jest kilka scenariuszy do wyboru. Gra jest mocno filmowa i ma ciekawą fabułę, świetne lokacje i dobrze napisanych bohaterów oraz dialogi. Grafika ładna, choć nierówna, piękna w misji w słowackim hotelu czy na pustyni, kiepskawa w kurorcie w Wietnamie, ale tłumy NPC zawsze robiły wrażenie. Świetny klimat i hołd dla Bonda, zarówno tego współczesnego, jak i klasycznego. Bond to kobieciarz, z ciętym humorem, obdarzony licznymi gadżetami, no i mamy coś czego nie było w filmach, czyli jego początki. Ogółem, mimo kilku mniejszych wad, gra była tak dobra, że dawkowałem sobie po większej misji dziennie, by móc się ją cieszyć jak najdłużej. Chyba moja ulubiona gra w tym półroczu i już czekam na sequel, 9/10 i super się patrzy na kultowe filmowe marki w tak udanych grach jak Indiana, a teraz Bond.
Nie grałem w te współczesne Hitmany, ale teraz z chęcią bym to nadrobił. Mega rozgrywka, gdzie jest sporo oddechu, jak i mocnej akcji, choć szpiegowska część trochę za prosta i po sznurku, trzeba po prostu trochę pochodzić i podsłuchiwać, ale spoko, że jest kilka scenariuszy do wyboru. Gra jest mocno filmowa i ma ciekawą fabułę, świetne lokacje i dobrze napisanych bohaterów oraz dialogi. Grafika ładna, choć nierówna, piękna w misji w słowackim hotelu czy na pustyni, kiepskawa w kurorcie w Wietnamie, ale tłumy NPC zawsze robiły wrażenie. Świetny klimat i hołd dla Bonda, zarówno tego współczesnego, jak i klasycznego. Bond to kobieciarz, z ciętym humorem, obdarzony licznymi gadżetami, no i mamy coś czego nie było w filmach, czyli jego początki. Ogółem, mimo kilku mniejszych wad, gra była tak dobra, że dawkowałem sobie po większej misji dziennie, by móc się ją cieszyć jak najdłużej. Chyba moja ulubiona gra w tym półroczu i już czekam na sequel, 9/10 i super się patrzy na kultowe filmowe marki w tak udanych grach jak Indiana, a teraz Bond.