Moje najświeższe zakupy
Te dwie płytki Rozsy musiałem mieć, wszak to epic scory, świetne re-reci Intrady - Bruce Broughton dyryguje Londńczykami, muza klasa, wykonanie klasa
Hisaishi - uzupełnianie jego kolekcji ciąg dalszy -
"Hisaishi meets Kitano" (pełne oryginały mam "Hana-Bi" i "Kikujiro", a z innych czyli "Brother" "Sonatine", "Kids Return" i "A Scene at Sea" starczą mi tematy, dlatego ten składak, jest zajebioza o tak!)
"Alpen Rose" Symphonic Album - zapomniane cudeńko, udało się złapać to !
"Works III" - rewelacyjna płyta solowa, 14 minutowa, koncertowa waracja symfoniczna na temat walczyk z "Howl Moving Castle", świetny "Oriental Wind", praca koncertowa "Dead" + 20 minutowa, zajebista suita z "Generała" w zupełności zastępuje mi ona cały score, zapchany cięzkostrawną ilustracją, tutaj same główne tematy, tym bardziej że tutejsze wykonanie jest znacznie, znacznie lepsze (Movement 3!!!). A do płyty nawet wkładka jest dodana z nutami do "Oriental Wind" super rzecz
"Howl Moving Castle" Image Album - mega zajebisty album od Joego, w moim Top 3 Japończyka jest na 3 miejscu - miażdży OST z tego filmu, do którego zresztą w ogóle nie wracam - melodyjność, silne basowe brzmienie, znakomite wykonanie Prażan. Cudo