Adam pisze:
fałszywy alarm zrobiliście tak troszkę.. nie słuchałem parę lat innych star warsów więc nie pamiętam wszystkiego, ale pamiętam że najmniej zawsze podobały mi się Sithy, dziś do nich wróciłem i dalej uważam że są gorsze od Mocy i najgorsze z całości w słuchaniu dla mnie. tyle.
W " Zemście Sithów " obok tematów mamy świetne wykorzystanie chóru i ogólnie świetną muzykę dla Ciemnej Strony. Tutaj, Ciemna Strona muzycznie nie istnieje, nowe tematy brzmią tak, jakby się jeszcze nie wykluły, nie rozwinęły się dostatecznie, a starych tematów jest niewiele, a jak już są to w tle, nie brzmią pełnią sił.
Brzmi to trochę jak taka biedniejsza, mniejsza, minimalistyczna wersja Gwiezdnych Wojen ale takie mogło być założenie ze względu na tytuł i związane z nim założenia fabularne. Mimo to szkoda, bo mamy tu ten cały First Order i sceny jak z wieców nazistów i aż się prosiło o nowy marsz. Trochę się obawiam o to, czy Williams ostanie angaż do EVIII, bo muzę ilustracyjną może napisać każdy kompozytor ...

Aha - miała być jakaś " piosenka " i utwór kantynowy. Gzie one są?