Tak, tak, dzieło doskonałe. Wszyscy czytaliśmy recenzję i do dziś nie możemy się otrząsnąć.Wawrzyniec pisze:Mnie nikt nie musi mówić, że "Inception" jest najlepsze i jeżeli chodzi o ten rok, to trudno znaleźć godnego konkurenta![]()
Oscary 2011
- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26684
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Tak obstawiasz ten "127 Hours", zapewne po obserwacji ostatnich lat, ale ten film nie jest już tak głośnym tytułem, jednym z głównych liderów jak niegdyś Slumdog, Babel czy Brokeback. Oczywiście na nominację ma szansę (teraz to nawet ciężko sklecić tą "piątkę"), ale na Oscara? Nie wydaje mi się.Wawrzyniec pisze:Tylko należy zawsze brać pod uwagę, że w ostatnich latach Akademia bardzo rzadko głosowała, logicznie, rozsądnie i na to co najlepsze.
Mnie nikt nie musi mówić, że "Inception" jest najlepsze i jeżeli chodzi o ten rok, to trudno znaleźć godnego konkurentaAle Akademia myśli inaczej i ja staram się wbić w tok myślenia Akademii. I tak też "Social Network" czy taki "Tron" odpadają, gdyż są zbyt elektroniczne, a za mało orientalne, aby móc tę elektronikę zaakceptować.
Dla mnie aktualnie to pewniakiem zdaje się być "127 Hours". I obym się mylił.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
A myślisz, że naprawdę "King's Speach" ma duże szanse na dyskwalifikacje? W końcu ostatnimi laty to Desplat niczym jak John Williams co roku otrzymuje nominacje do Oscara i stało się to wręcz tradycyją.
A tak to rzeczywiście z tych najgłośniejszych filmów roku to wyłącznie score'y do "Inception" i "Social Network" pozostają. Gdyż "Black Swan" jak już wiemy odpadło. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że wygra "127 Hours". "Inception" i "Social Network" dostaną po nominacji, bo tak wypada. Ale nie są to score'y za jakimi Akademia przepada. Wygra zaś "127 Hours", gdyż w sumie kompozytor ten już jednego Oscara ma to i drugi nie zaszkodzi, a że film to mniej znany, to będzie to też taki ukłon Akademii do tych mniej znanych, skromniejszych filmów.
A tak to rzeczywiście z tych najgłośniejszych filmów roku to wyłącznie score'y do "Inception" i "Social Network" pozostają. Gdyż "Black Swan" jak już wiemy odpadło. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że wygra "127 Hours". "Inception" i "Social Network" dostaną po nominacji, bo tak wypada. Ale nie są to score'y za jakimi Akademia przepada. Wygra zaś "127 Hours", gdyż w sumie kompozytor ten już jednego Oscara ma to i drugi nie zaszkodzi, a że film to mniej znany, to będzie to też taki ukłon Akademii do tych mniej znanych, skromniejszych filmów.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Na kilku zagranicznych portalach można zleźć takie gdybania, zresztą Paweł pisał, że całkiem poważne.Wawrzyniec pisze:A myślisz, że naprawdę "King's Speach" ma duże szanse na dyskwalifikacje? W końcu ostatnimi laty to Desplat niczym jak John Williams co roku otrzymuje nominacje do Oscara i stało się to wręcz tradycyją.
Oj tam takie gdybania. Oscara w tym roku wygra kobieta! W tamtym roku wygrała w kategorii reżyser, w tym wygra w kategorii kompozytor.Wawrzyniec pisze:A tak to rzeczywiście z tych najgłośniejszych filmów roku to wyłącznie score'y do "Inception" i "Social Network" pozostają. Gdyż "Black Swan" jak już wiemy odpadło. Ale mimo wszystko wydaje mi się, że wygra "127 Hours". "Inception" i "Social Network" dostaną po nominacji, bo tak wypada. Ale nie są to score'y za jakimi Akademia przepada. Wygra zaś "127 Hours", gdyż w sumie kompozytor ten już jednego Oscara ma to i drugi nie zaszkodzi, a że film to mniej znany, to będzie to też taki ukłon Akademii do tych mniej znanych, skromniejszych filmów.
Portman już jednego Oscara ma to i drugi nie zaszkodzi, a że film to mniej znany, to będzie to też taki ukłon Akademii do tych mniej znanych, skromniejszych filmów ("Never Let Me Go").
A jakiś Murzyn dostał Oscara w kategorii najlepsza muzyka (nie liczę Herbie Hancocka)?
Może kolej na Murzyna? Żeby wiecie, było zgodnie z trendami i politycznie, mniejszości itp. Hindus i Latynos już dostali ostatnio.
Dobra, dajcie tego Oscara Zimmerowi, będzie święty spokój
"127 Hours" nie ma moim zdaniem najmniejszych szans...
Dobra, dajcie tego Oscara Zimmerowi, będzie święty spokój
"127 Hours" nie ma moim zdaniem najmniejszych szans...
Ostatnio zmieniony śr gru 22, 2010 00:08 am przez Tomek, łącznie zmieniany 1 raz.

- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Wręcz przeciwnie, zorganizuję tak huczną imprezę, że trzeba będzie brygadę antyterrorystyczną wzywać, aby nas uspokoićTomek pisze:Dobra, dajcie tego Oscara Zimmerowi, będzie święty spokój
A już na poważniej, to dopiero by było oburzenie, gdyby Zimmer dostał Oscara.
A w ogóle Ottman coś konkretnego i ważnego w tym roku skomponował?
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Niby dlaczego?Wawrzyniec pisze:A już na poważniej, to dopiero by było oburzenie, gdyby Zimmer dostał Oscara.![]()
Ottman jest spokoMystery Man pisze:Już dla gejów chcesz dawać Oscary![]()
Chciałem zauważyć, że był jeszcze Włoch, Polak, Kanadyjczyk i ChińczykWawrzyniec pisze:Jak zauważył Tomek, był Łatynos, Hindus, to teraz pora na geja, a po za Ottmanem nikt inny zadeklarowany nie przychodzi mi do głowy.

- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Mnie chodziło o nasze kochane forumTomek pisze:Niby dlaczego?Wawrzyniec pisze:A już na poważniej, to dopiero by było oburzenie, gdyby Zimmer dostał Oscara.![]()
Najbardziej wpływowy/popularny kompozytor obecnej doby dostaje Oscara - dość logiczne
W sumie Giacchino przed rokiem to Amerykanin, ale z włoskimi korzeniami. A więc można to uznać, za ukłon Akademii w stronę włoskich mieszkańców Ameryki i walki ze stereotypami, że każdy Włoch w Ameryce = mafia
#WinaHansa #IStandByDaenerys
No to najwyższa pora na FrancjęChciałem zauważyć, że był jeszcze Włoch, Polak, Kanadyjczyk i Chińczyk![]()
Co do TKS, notka z awardsdaily:
Confounding logic or any readily apparent consistent standards, the music branch says The King’s Speech score by Alexandre Desplat is good to go, despite the extensive presence of classical pieces on the soundtrack.