No właśnie, i znowu taki argument może przysłonić faktyczną wartość muzyki (tzn. przecienić). A co do Adama, to jak dobrze pamiętam, to on dokładnie mówił, że takich score'ów jest na pęczkiKaonashi pisze:Ładny temat, ale tak jak Adam powiedział score'ów podobnych do tego jest pełno i pewnie za parę lat mało kto będzie o tym pamiętał, ale też ważne że w czasach takiej tematycznej posuchy jest melodia.
FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)

- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9423
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Prawdą jest, że jest to score jakich mało w dzisiejszej muzyce filmowej. Jest naprawdę po prostu bardzo ładny i emocjonalny. Jest tez na swój sposób typowy (w sensie dużego tradycjonalizmu), ale trudno mu odmówić braku "wejścia" emocjonalnego kompozytora w film i chyba, piękny temat czy nie, jest to największa wartość tej ścieżki w dzisiejszych czasach. Nie jest to na pewno muzyka "odbębniona", natomiast robienie z tego, jak niektórzy znajomi z zachodu, score'u roku, to chyba przesada.
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Amen.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
No właśnie, na to chciałem zwrócić uwagę. Znajomi z Zachodu (czyt. USA), na co dzień nie znają/słuchają takiej muzyki, w swoim przeważnie ograniczeniu pewnie nie są nawet świadomi, że takowa nadal cały czas powstaje, tutaj w EuropiePaweł Stroiński pisze:Prawdą jest, że jest to score jakich mało w dzisiejszej muzyce filmowej. Jest naprawdę po prostu bardzo ładny i emocjonalny. Jest tez na swój sposób typowy (w sensie dużego tradycjonalizmu), ale trudno mu odmówić braku "wejścia" emocjonalnego kompozytora w film i chyba, piękny temat czy nie, jest to największa wartość tej ścieżki w dzisiejszych czasach. Nie jest to na pewno muzyka "odbębniona", natomiast robienie z tego, jak niektórzy znajomi z zachodu, score'u roku, to chyba przesada.

- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9423
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Forum maintitles, gdzie te zachwyty czytam ma dość mało amerykańskich członków, głównymi chwalcami są Anglicy (Southall, Broxton, który się zamerykanizował, ale na forum przychodzi po to, by recki linkować głównie), ale także jeden Grek. Amerykanów jest tam minimalna ilość.
Ten sam Grek spuszcza się także często nad twórczością Tylera, więc dość trudno przyjmować mi jego opinie za dobrą monetę.
Ten sam Grek spuszcza się także często nad twórczością Tylera, więc dość trudno przyjmować mi jego opinie za dobrą monetę.
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Broxton jest bardziej amerykański w tej chwili niż Amerykanie. Po Southallu nie wiadomo czego się spodziewać, czasami mam wrażenie, że oceny stawia pod publikę - aby być jak najbardziej kontrowersyjnym, odróżniającym się od reszty i na bakier.

- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26678
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Zauważcie jedną rzecz - jeśli ścieżka jest konwencjonalna to wyrazisty temat przewodni jest tak naprawdę chyba jedyną rzeczą, która sprawi, że zostanie ona zapamiętana. Temat z Lo Impossible jest śliczny i bardzo emocjonalny, nawet jeśli doszukamy się w nich fragmentarycznych podobieństw do Morricone czy innych. Wczoraj przesłuchałem całość i długo po odsłuchu siedział mi w głowie. Jeśli reżyser nie zmarnował potencjału ścieżki w filmie - a myślę, że jest spora szansa, że nie - to myślę, że pisanie o tym jako jednej z najlepszych ścieżek 2012 wcale nie musi być przesadą.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35364
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Tutaj muszę zaprotestować, gdyż znowu stawiamy z jednej strony, głupich, grubych Amerykanów, a z drugiej strony artystycznych Europejczyków. I nie pisałbym o żadnych ograniczeniach. Gdyż ograniczone osoby to jestem bez problemu w stanie i w Polsce jak i w każdym innym kraju znaleźć. Tak samo jak wiecznie naśmiewamy się, że Amerykanie nie wiedzą, gdzie leży Polska czy inne kraje, a jestem ciekaw, czy ktoś od nas jest w stanie pokazać na mapie, stan Wyoming i podać jego stolicę. Tak samo i muzycznie to nie jest tak, że nie mają pojęcia o takiej muzyce. Nagrodzenie Oscarem Marianellego, czy wiele wcześniejszych nominacji dla Desplata świadczą o czymś innym.Tomek pisze:No właśnie, na to chciałem zwrócić uwagę. Znajomi z Zachodu (czyt. USA), na co dzień nie znają/słuchają takiej muzyki,w swoim przeważnie ograniczeniu pewnie nie są nawet świadomi, że takowa nadal cały czas powstaje, tutaj w EuropiePaweł Stroiński pisze:Prawdą jest, że jest to score jakich mało w dzisiejszej muzyce filmowej. Jest naprawdę po prostu bardzo ładny i emocjonalny. Jest tez na swój sposób typowy (w sensie dużego tradycjonalizmu), ale trudno mu odmówić braku "wejścia" emocjonalnego kompozytora w film i chyba, piękny temat czy nie, jest to największa wartość tej ścieżki w dzisiejszych czasach. Nie jest to na pewno muzyka "odbębniona", natomiast robienie z tego, jak niektórzy znajomi z zachodu, score'u roku, to chyba przesada.
A sam score jak Paweł napisał, ładny, ale żaden tam kandydat na score roku i pewnie za rok, dwa o nim zapomnimy.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
A po co?Wawrzyniec pisze:czy ktoś od nas jest w stanie pokazać na mapie, stan Wyoming i podać jego stolicę
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
ja wczoraj słuchałem i już zapomniałem 
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35364
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Właśnie, po co ktoś z Ameryki ma wiedzieć, gdzie się znajduje jakiś kraj jak Polska, który jest częstą wręcz mniejszy od niejednego Stanu.DanielosVK pisze:A po co?Wawrzyniec pisze:czy ktoś od nas jest w stanie pokazać na mapie, stan Wyoming i podać jego stolicę
Nie dziwię Ci się.Wojtek pisze:ja wczoraj słuchałem i już zapomniałem
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
A kogo obchodzi, że mniejszy? Państwo, a stan to nadal różnica w znaczeniu ogólnym. Nikogo nie obchodzi, że stan może być większy. Każdy wie, gdzie leży Luksemburg, a nikt się jakoś nie oburza, że jakiś mieszkaniec Luksemburga nie wie, gdzie jest woj. małopolskie, które jest przecież większe od jego państwa.Wawrzyniec pisze:Właśnie, po co ktoś z Ameryki ma wiedzieć, gdzie się znajduje jakiś kraj jak Polska, który jest częstą wręcz mniejszy od niejednego Stanu.DanielosVK pisze:A po co?Wawrzyniec pisze:czy ktoś od nas jest w stanie pokazać na mapie, stan Wyoming i podać jego stolicę
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35364
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Gdzie leży Republika Burundii i jak się nazywa stolica tego państwa?
Położenie Belize, wraz z podaniem nazwy stolicy?
Położenie Aruby, stolica i do jakiego państwa należy?
Położenie Belize, wraz z podaniem nazwy stolicy?
Położenie Aruby, stolica i do jakiego państwa należy?
Ostatnio zmieniony pn paź 29, 2012 18:58 pm przez Wawrzyniec, łącznie zmieniany 1 raz.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7896
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
W środku Afryki, Bużumbura. To jest akurat na tyle charakterystyczne, że trudno zapomnieć. Niemniej mnie to generalnie jest trudno ze stolic i państw zagiąć, bo będąc maluchem miałem bzika na punkcie map. 
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35364
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: FERNANDO VELAZQUEZ - THE IMPOSSIBLE (2012)
Nie odpowiedziałeś błyskawicznie, a więc zaglądnąłeś do encyklopedii.
Dla mnie w tej kwestii czy coś jest państwem, czy stanem nie ma znaczenia. Jeżeli sami nie znamy wyśmienicie terenów kilkakrotnie większych od Europy, to uważam za nie fair wymagać tego samego od osób tamte tereny zamieszkujące.
Dla mnie w tej kwestii czy coś jest państwem, czy stanem nie ma znaczenia. Jeżeli sami nie znamy wyśmienicie terenów kilkakrotnie większych od Europy, to uważam za nie fair wymagać tego samego od osób tamte tereny zamieszkujące.
#WinaHansa #IStandByDaenerys