Już szykuję się na przyszły rok!
FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Też dołączam się do podziękowań braci forumowej 
Już szykuję się na przyszły rok!
Już szykuję się na przyszły rok!
-
hp_gof
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
No to mam cały rok na zapoznanie się z twórczością JNH wstecz i ewentualne śledzenie nowych projektów (bo pewnie jakąś światową premierę będą chcieli zrobić). Plus wybór i zakup płyty pod ewentualny autograf (może być ciężko zdobyć, zobaczymy). Zastanawiam się czy zerżną program z Ghent z zeszłego roku (gotowe partytury) czy JNH zaaranżuje coś nowego? Tak czy siak na autorski koncert trza będzie kupić bilety w sektorze A.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Wow, do tej pory jeszcze czuję ten FMF w kościach i w głowie. Nie wiem czy pod względem wykorzystania organizmu?
O ile co do samego Festiwalu mam wiele zastrzeżeń i uważam go za najsłabszy z dotychczasowych mimo genialnego Matrixa, spieprzonego za ciemnym obrazem i "macierzystymi" napisami. To jednak pod względem towarzyskim, imprezowym i kontaktów międzyludzkich i międzykieliszkowych uważam ten Festiwal za najlepiej wykorzystany. Niestety czuję też, że nie udało mi się wszystkim osobom poświęcić odpowiednio wiele czasu za co naturalnie najmocniej przepraszam.
Dziękuję wszystkim za świetnie spędzone chwile
Naprawdę bardzo miło, fajnie i w ogóle było spędzić z Wami ten czas i będę o Was pamiętał. Szczególnie, że sami nie pozwalacie o sobie zapomnieć, wysyłając do mnie, cały dzisiejszy dzień SMSy i Maile z prośbą o zdjęcia.
Poziom Festiwalu adekwatny do stosunku Davisa do Tylera.
Ale imprezy, spotkania, durnoty, one-linery i kultowe teksty, to uważam, że przeszliśmy samych siebie.
Chociaż w sumie to bardziej wyglądało to w stylu:
https://www.youtube.com/watch?v=xGdDX730wwg
I oczywiście to ja byłem pierwszy, który pierwszy oświadczył, że muzyka do Irona Mana 3 jest słaba.
A Don Davis to super gość.
Porozmawiałem sobie z nim o filmach i wielu innych sprawach, ale też nie wiem na ile to wszystko co mi mówił, mogę tu upubliczniać.
Tak samo Trevor Morris, choć wiadomo wielkim kompozytorem nie jest, ale można sobie z nim spokojnie na luzie porozmawiać.
Abel wiadomo sympatyczny, ale czuję, że niestety nie do końca szczery i ciągle gra.
Jeżeli chodzi o kontakt z kompozytorami to też jeden z lepszych Festiwali. I ma się rozumieć, gdyby nie my, to byłby nici z niedzielnego koncertu
O ile co do samego Festiwalu mam wiele zastrzeżeń i uważam go za najsłabszy z dotychczasowych mimo genialnego Matrixa, spieprzonego za ciemnym obrazem i "macierzystymi" napisami. To jednak pod względem towarzyskim, imprezowym i kontaktów międzyludzkich i międzykieliszkowych uważam ten Festiwal za najlepiej wykorzystany. Niestety czuję też, że nie udało mi się wszystkim osobom poświęcić odpowiednio wiele czasu za co naturalnie najmocniej przepraszam.
Dziękuję wszystkim za świetnie spędzone chwile
Poziom Festiwalu adekwatny do stosunku Davisa do Tylera.
https://www.youtube.com/watch?v=xGdDX730wwg
I oczywiście to ja byłem pierwszy, który pierwszy oświadczył, że muzyka do Irona Mana 3 jest słaba.
Tak samo Trevor Morris, choć wiadomo wielkim kompozytorem nie jest, ale można sobie z nim spokojnie na luzie porozmawiać.
Abel wiadomo sympatyczny, ale czuję, że niestety nie do końca szczery i ciągle gra.
Jeżeli chodzi o kontakt z kompozytorami to też jeden z lepszych Festiwali. I ma się rozumieć, gdyby nie my, to byłby nici z niedzielnego koncertu
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Mefi, ty coś w stopce miałeś mieć
Festiwal był bardzo dobry pod względem wykonawczym i przezajebisty pod wzglefem humorystyczno towarzyskim, ale więcej się wypowiem, jak będę miał internet
Festiwal był bardzo dobry pod względem wykonawczym i przezajebisty pod wzglefem humorystyczno towarzyskim, ale więcej się wypowiem, jak będę miał internet
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
-
hp_gof
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
To Ty ciągle jeszcze w drodze do krainy węglem płynącej? 
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9908
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Nie, po prostu mam internet na wegiel i mi się skończył
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
-
hp_gof
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
A Templar przez to traci na giełdzie...
-
Mefisto
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
No tak, stęskniłeś się za SashąWojtek pisze:Mefi, ty coś w stopce miałeś mieć
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Dopiero teraz udało mi się tak na spokojnie przeczytać wszystko co napisaliście i trochę mi nie daje ten Abel spokoju. Znaczy się może nawet bardziej nasze podejście do niego.
Sam nie wiem czy może rzeczywiście trochę nie za mocno go pocisnęliśmy?
W tym i ja z moim pytaniem o "błogosławieństwo i przekleństwo jakim jest dla niego "A Single Man"".
Z drugiej strony problem też jest taki, że w przeciwieństwie do takiego Davisa, czy Morrisa, Abel wydawał mi się mało szczery. Znaczy się to bardzo sympatyczny, elegancki pan, uśmiechnięty (pomijając fotkę ze mną), który ma czas dla fanów, doskonale ocenia polskie kino i chętnie rozmawia... Tylko, że podczas dych rozmów, czuć trochę, że ma wyuczone już odpowiedzi i bardzo dokładnie wybiera i waży słowa. I w sumie nawet parę wypowiedzi ze spotkania nie pokrywało się z tym co mówił na bankiecie. Ale jedno muszę mu przyznać, mimo naszych "ataków" nie dał się wyprowadzić z równowagi. I w sumie tak jak ktoś jest ciekaw czy coś nam się udało z niego wyciągnąć, to raczej otrzyma mało satysfakcjonującą odpowiedź, że NIE.
Ja nie wiem czy Davis nie zna muzycznie trylogii "Iron Mana". Gdyż np. o "dwójce" wypowiadał się pozytywnie. Plus jeżeli chodzi o jednego kompozytora to nawet przy późnej bankietowej porze, ciągle wypowiadał się z pełnym respektem i nie powinno to nikogo dziwić, że był to John Williams.
Z drugiej strony problem też jest taki, że w przeciwieństwie do takiego Davisa, czy Morrisa, Abel wydawał mi się mało szczery. Znaczy się to bardzo sympatyczny, elegancki pan, uśmiechnięty (pomijając fotkę ze mną), który ma czas dla fanów, doskonale ocenia polskie kino i chętnie rozmawia... Tylko, że podczas dych rozmów, czuć trochę, że ma wyuczone już odpowiedzi i bardzo dokładnie wybiera i waży słowa. I w sumie nawet parę wypowiedzi ze spotkania nie pokrywało się z tym co mówił na bankiecie. Ale jedno muszę mu przyznać, mimo naszych "ataków" nie dał się wyprowadzić z równowagi. I w sumie tak jak ktoś jest ciekaw czy coś nam się udało z niego wyciągnąć, to raczej otrzyma mało satysfakcjonującą odpowiedź, że NIE.
Ja nie wiem czy Davis nie zna muzycznie trylogii "Iron Mana". Gdyż np. o "dwójce" wypowiadał się pozytywnie. Plus jeżeli chodzi o jednego kompozytora to nawet przy późnej bankietowej porze, ciągle wypowiadał się z pełnym respektem i nie powinno to nikogo dziwić, że był to John Williams.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9414
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Ja go odebrałem jako dość sztucznego też, ale trochę inaczej niż się to ogólnie wydaje, otóż facet był elegancki i bardzo sympatyczny i to właśnie ta strona jego "publicznej persony" mi się wydała, co ciekawe, naturalna. Natomiast ten artystyczny dystans (w końcu to Abel wpadł na pomysł, by przekazać "sprawę" publiczności) wydał mi się dość sztuczny i dość ewidentną kreacją, być może trochę "inspirowaną" Kaczmarkiem, naszym Wielkim Artystą, Co Ma Oscara.
-
hp_gof
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Fakt, jakby postawić się na jego miejscu, to były to niewygodne pytania, ale (niezależnie od tego czy to wiedział czy nie) wynikały one głównie z naszej sympatii i troski o jego przyszłość, a nie z czystego hejterstwa, zresztą już o tym wspominałem. Fakt, nie usatysfakcjonowały mnie niektóre odpowiedzi, bo bardzo dyplomatycznie się od wielu rzeczy wykręcał, widać było że się trochę stresuje, chce dobrze wypaść, sam zgasił prowadzącego prosząc o pytania z widowni, po czym do nas wyszedł skracając dystans. Na pewno było to spotkanie, które najwięcej mi dało o tyle, że mogliśmy zapytać o najważniejsze z punktu widzenia fana muzyki filmowej kwestie. Bo pytaliśmy się głównie o efekty jego pracy - czyli dlaczego wszystko brzmi tak samo jak Single Man, dlaczego w Escape of Tomorrow jest Kilar, dlaczego był reject Hornera z Romeo i Julii, a nie dostaliśmy standardowej gadki o tym jak to cudownie się ze wszystkimi współpracowało i tłumaczenia score'u. Fajnie było skonfrontować nasze wyobrażenia o muzyce z perspektywą kompozytora. Bo my nie wiemy dokładnie jak w praktyce wygląda cała ta machina produkcyjna i hollywoodzki biznes, a Abel może też nie do końca wie jak odbiera muzykę przeciętny fan muzyki filmowej. I jeśli się na nasze pytania nie obrazi, to może mieć kilka fajnych wskazówek na przyszłość i być może przy kolejnej pracy zdecyduje się pójść w co innego niż w Single Mana. Może mu Marzenka (Mina) zacznie wyrzucać wszystkie singlemanowe kawałki do kosza od tej pory hehehehe. Z drugiej strony wielu konkretów to się nie dowiedzieliśmy, ale rozumiemy przynajmniej jego podejście do muzyki i rozumiemy dlaczego przy takim albo siakim filmie postąpił w konkretny sposób. A to już dużo.
Zresztą na spotkaniu z Iglesiasem mimo tych nudnych opowieści z życia również poznaliśmy jego filozofię tworzenia muzyki. I takie spotkania właśnie dlatego są wartościowe. Można spojrzeć na muzykę filmową z nowej perspektywy.
PS. On nie oceniał doskonale polskiego kina
On powiedział, że jego opinia na ten temat, którą wygłosił w trakcie spotkania dotyczyła okresu, w którym wyjechał z kraju i właśnie to był powód dla którego między innymi wyjechał. A potem jak ta niespełniona humanistka zaczęła nawijać, że przecież polskie kino jest świetne i genialne, to zaczął dementować, że to nie dotyczy obecnej sytuacji, bo na bieżąco nie śledzi.
Zresztą na spotkaniu z Iglesiasem mimo tych nudnych opowieści z życia również poznaliśmy jego filozofię tworzenia muzyki. I takie spotkania właśnie dlatego są wartościowe. Można spojrzeć na muzykę filmową z nowej perspektywy.
PS. On nie oceniał doskonale polskiego kina
-
hp_gof
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Jest już reportaż z koncertu Iglesiasa
W 37-ej sekundzie widać mnie i Pawła oraz dwóch kolegów z konkurencyjnych portali
A na sam koniec jest nasz "ukochany" kontratenor robiący ekstatyczne grymasy w hołdzie dla światła
http://www.youtube.com/watch?v=017_jXHF ... e=youtu.be
http://www.youtube.com/watch?v=017_jXHF ... e=youtu.be
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7895
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Basil dyrygował koncertem Iglesiasa? 
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
-
Templar
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Jaki tam Basil, to był SeagalDanielosVK pisze:Basil dyrygował koncertem Iglesiasa?
-
hp_gof
Re: FMF i inne Festiwale Muzyki Filmowej oraz Koncerty
Pewnie o hali w Czyżynach już wiecie, ale w tym artykule potwierdzają, że kolejny FMF tam się właśnie odbędzie
Może być wypas 
Zastanawiam się tylko czy organizatorzy będą chcieli zapełnić więcej miejsc niż się mieściło w Hali Ocynowni (zapewne tak) i czy nie będą eksperymentować z cyklicznym zwiększaniem kolejnych pul biletów i czy uda im się kiedyś dojść do 20 000?
Może kiedyś doczekam koncertu Desplata w tak wypasionej hali
Pytanie czy 20 000 osób będzie chciało słuchać plumkania w tak dużej przestrzeni
Pożyjemy, zobaczymy. Ale JNH to zapewne nie będzie chciał siedzieć w zimnej hali ocynowni
Kogo innego może i by interesowały takie surowe klimaty
Boję się tylko czy zdążą w tej hali wszystko opanować do perfekcji, żeby nie było problemów technicznych z dźwiękiem itd. W każdym razie jak wszystkie pogłoski, które słyszymy wypalą, to może być the best FMF ever!
http://www.krakow.sport.pl/sport-krakow ... oxSlotIIMT
Zastanawiam się tylko czy organizatorzy będą chcieli zapełnić więcej miejsc niż się mieściło w Hali Ocynowni (zapewne tak) i czy nie będą eksperymentować z cyklicznym zwiększaniem kolejnych pul biletów i czy uda im się kiedyś dojść do 20 000?
http://www.krakow.sport.pl/sport-krakow ... oxSlotIIMT
