#9
Post
autor: Adam » sob gru 23, 2023 21:17 pm
Ten "Saltburn" grubo rynie banie. Zdecydowanie jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w tym roku, o ile nie najbardziej - z mainstreamu.
Najlepsza i najbardziej wymagająca rola dramatyczno-psychopatyczna Keoghan'a, jak dotąd (w pełni zasłużony nom do Globów), w której musiał się zmierzyć nie tylko ze swoją pełną nagością na ekranie w 360 stopniach (genialna scena tańca z kultowym kawałkiem Sophie Ellis-Baxtor w tle), ale też z... ruchaniem ziemi na świeżo zasypanym grobie z krzyżem (zapewne dlatego nie ma w naszych kinach, bo by Niedoszły Klecha Marszałek Rotacyjny KAŁownia zgłosił sejmową uchwałę o usunięciu filmu z kin)
Fantastyczny soundtrack, gdzie duża liczba piosenek, w tym kilka znanych, mimo wszystko daje - co zaskakujące - dodatkowo szerokie pole do popisu muzyce instrumentalnej, która pasuje świetnie do filmu. To może być czarny koń do nominacji do najważniejszych nagród.
Cudowne zdjęcia Linusa Sandgrena, szkoda tylko, że film w całości nakręcono w formacie 4:3 - nie rozumiem tej decyzji i to w zasadzie jedyny minus.
Absolutnie polecam seans na polskim Amazonie - nie jest to film dla wszystkich, film polaryzuje, niektóre sceny są mocne, ale mariaż zdjęć z muzyką oryginalną i piosenkami robi świetną robotę w tym filmie. No i absolutnie genialny Keoghan - gość ma ledwo 31 lat, bez kitu. Czapki z głów...
NO CD = NO SALE