THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
to po wuja na płycie w 22 traku słabszy rerecording?
nie ogarniam Newmana 
NO CD = NO SALE
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10583
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
Ten numer też się pojawia.
Po prostu są dwie oddzielne sceny, gdzie ten temat się pojawia. Wersja Arnolda kończy film
Po prostu są dwie oddzielne sceny, gdzie ten temat się pojawia. Wersja Arnolda kończy film

Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
aha. czyli najmocniejsze uderzenia na koniec. Arni robi robotę 
NO CD = NO SALE
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10583
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
Coś w tym styluAdam pisze:aha. czyli najmocniejsze uderzenia na koniec. Arni robi robotę

-
Templar
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
A dla mnie sceny w Szkocji oraz w Szanghaju są najlepiej zilustrowane, największe wrażenie zrobił na mnie chyba "Welcome to Scotland" lecący przy ataku na dom, no i do tego jeszcze te fantastyczne zdjęcia, mistrzostwo w każdym calu.Ghostek pisze:W jednej z finalnych scen, gdy Bond z M bawią się w "Kevina samego w Skyfall" hiperekspresja lejąca się z muzyki Tomka wręcz przeszkadzała. 4 z minusem i tyle ode mnie.
A co do tematu Bonda, Newman nie zrobił re-recu całego aranżu Arnolda, w 22. utworze jest tylko fragment, on leci w filmie, a później na napisach leci dalsza część, już w oryginalnej wersji Arnolda.
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
dobra ale nie spoilerujcie już 
NO CD = NO SALE
-
Templar
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
A co do gunbarrela to leci na końcu i zresztą bardzo dobrze jest tam wstawiony, ostatnia scena miodzio, ale nie będę spoilerował
Duży plus za to, że przez cały film jest sporo smaczków nawiązujących do poprzednich części, fani powinni być zadowoleni (a na pewno ja byłem
).
No i widać, że rzeczywiście mocno się inspirowali TDK, Silva ma dużo cech Jokera i nawet:
.
No i widać, że rzeczywiście mocno się inspirowali TDK, Silva ma dużo cech Jokera i nawet:
Spoiler:
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10583
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
No trochę spitolili z tymi nawiązaniami do TDK 

-
Templar
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
Ale zajebiście, wygrałem przed chwilą 2 bilety do IMAKSa na Skyfall do wykorzystania 29-31.10, także będę miał okazję jeszcze raz obejrzeć 
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
zajebiste to jest to w nowojorskim metrze
amerykańce się burzą
:


NO CD = NO SALE
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
Nie należę do fanów Bonda, a na Skyfall podjarałem się przede wszystkim ze względu na wybór na stołek reżyserski wiadomej osoby.
Rozwaliły mnie (a jakże!) zdjęcia Deakinsa - akcja w Szanghaju, w której m.in. pojedynek Bonda (mały spoiler wizualny) i jego przeciwnika oglądamy w postaci ciemnych sylwetek, to majstersztyk. A cała końcowa rozwałka jest po prostu wizualnym cudem.
Scenariusz to konkretna robota, umiejętnie łącząca akcję, dramatyzm i subtelny humor, a przy tym pozbawiona większych głupot. Tym bardziej, że ostatnie soki wyciska z niego mocarna obsada. Bad guy, zarówno koncepcyjnie, jak i aktorsko (Bardem i wszystko jasne) jest przemyślany i satysfakcjonujący, chociaż scena jego ucieczki automatycznie skojarzyła mi się z Avengersami.
Fajnie, że dużo miejsca poświęcono relacjom Bond - M, a skrypt korzysta mocno z faktu, że akcja filmu rozgrywa się współcześnie, czyli w erze Internetu i hakerów. Jeszcze fajniej, że celem czarnego charakteru nie jest rozwalenie całego świata
Czołówka z piosenką Adele wbija w fotel wręcz, ciarki gwarantowane.
Muzyka:
Płyta jeszcze przede mną, ale w filmie sprawuje się bardzo dobrze. Oczywiście czuć Newmana na kilometr, co uznaję za plus. Bardzo mnie cieszy, że stały współpracownik Mendesa uniknął sieczki, a w miejsce tego umiejętnie połączył swoje liryczne zagrania z muzyką akcji. Nie wiem, czy ktoś się z tym zgodzi, ale przez to kojarzy mi się ten score z Jarheadem. Kolaż Tomka z tematem Arnolda wypadł bardzo fajnie i energicznie. Muzyki ogólnie jest sporo i często daje czadu.
Jeśli o brzmienie w obrazie chodzi, ja jestem usatysfakcjonowany i wstępnie daję 4/5.
Cóż, koniec końców, bez problemu mogę nazwać Skyfall najlepszym filmem o Bondzie, jaki znam
Rozwaliły mnie (a jakże!) zdjęcia Deakinsa - akcja w Szanghaju, w której m.in. pojedynek Bonda (mały spoiler wizualny) i jego przeciwnika oglądamy w postaci ciemnych sylwetek, to majstersztyk. A cała końcowa rozwałka jest po prostu wizualnym cudem.
Scenariusz to konkretna robota, umiejętnie łącząca akcję, dramatyzm i subtelny humor, a przy tym pozbawiona większych głupot. Tym bardziej, że ostatnie soki wyciska z niego mocarna obsada. Bad guy, zarówno koncepcyjnie, jak i aktorsko (Bardem i wszystko jasne) jest przemyślany i satysfakcjonujący, chociaż scena jego ucieczki automatycznie skojarzyła mi się z Avengersami.
Fajnie, że dużo miejsca poświęcono relacjom Bond - M, a skrypt korzysta mocno z faktu, że akcja filmu rozgrywa się współcześnie, czyli w erze Internetu i hakerów. Jeszcze fajniej, że celem czarnego charakteru nie jest rozwalenie całego świata
Czołówka z piosenką Adele wbija w fotel wręcz, ciarki gwarantowane.
Muzyka:
Płyta jeszcze przede mną, ale w filmie sprawuje się bardzo dobrze. Oczywiście czuć Newmana na kilometr, co uznaję za plus. Bardzo mnie cieszy, że stały współpracownik Mendesa uniknął sieczki, a w miejsce tego umiejętnie połączył swoje liryczne zagrania z muzyką akcji. Nie wiem, czy ktoś się z tym zgodzi, ale przez to kojarzy mi się ten score z Jarheadem. Kolaż Tomka z tematem Arnolda wypadł bardzo fajnie i energicznie. Muzyki ogólnie jest sporo i często daje czadu.
Jeśli o brzmienie w obrazie chodzi, ja jestem usatysfakcjonowany i wstępnie daję 4/5.
Cóż, koniec końców, bez problemu mogę nazwać Skyfall najlepszym filmem o Bondzie, jaki znam
Ostatnio zmieniony pt paź 26, 2012 23:35 pm przez Dexter, łącznie zmieniany 2 razy.
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
Znowu? To już się nudne robi.Templar pisze:Ale zajebiście, wygrałem przed chwilą 2 bilety do IMAKSa na Skyfall do wykorzystania 29-31.10, także będę miał okazję jeszcze raz obejrzeć
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
duch Arnolda aż do finałowego requiem unosi ten film 
NO CD = NO SALE
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35365
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: THOMAS NEWMAN - 007 SKYFALL (2012) / ROCZNICA BOND-50
#WinaHansa #IStandByDaenerys