Pewnie jutro na Disney+.
Joseph Trapanese
Re: Joseph Trapanese
Średniaczek prosto na streaming, ale że lekki, to w miarę łatwo się łyknęło. Score Trapanese to taka współczesna tapetka jeśli wpada w akcję, a ogólnie to trochę taki bieda heist score, który poza filmem można śmiało odpuścić.
Re: Joseph Trapanese
Austin Abrams (Weapons, Resident Evil) znów w nieodpowiednim miejscu i czasie

1. Nothing Will Be the Same (2:21)
2. Son of Mitt (2:04)
3. Hour of the Pearl (2:51)
4. Mortuary Beach (3:25)
5. Monterey Canyon (3:27)
6. Consumed (3:19)
7. Two Currents Crashing (2:25)
8. Roommate (2:43)
9. It Was Never a Fair Fight (1:50)
10. Breathe Sleepy (2:21)
11. Sphincters (5:09)
12. Beaky (1:39)
13. A New Friend (2:15)
14. Broken, Crushed Stillness (3:27)
15. Pods (10:09)
16. You Are My Remains (2:45)
17. The Ocean Always Provides (5:49)
18. We Will Rise for You (1:50)
19. Son of Whale (2:50)
20. Sleepers, Arise! (3:57)
21. The Whale Is Forever (1:01)
22. End Titles and Main Themes from “Whalefall” (3:13)
1:10:41

1. Nothing Will Be the Same (2:21)
2. Son of Mitt (2:04)
3. Hour of the Pearl (2:51)
4. Mortuary Beach (3:25)
5. Monterey Canyon (3:27)
6. Consumed (3:19)
7. Two Currents Crashing (2:25)
8. Roommate (2:43)
9. It Was Never a Fair Fight (1:50)
10. Breathe Sleepy (2:21)
11. Sphincters (5:09)
12. Beaky (1:39)
13. A New Friend (2:15)
14. Broken, Crushed Stillness (3:27)
15. Pods (10:09)
16. You Are My Remains (2:45)
17. The Ocean Always Provides (5:49)
18. We Will Rise for You (1:50)
19. Son of Whale (2:50)
20. Sleepers, Arise! (3:57)
21. The Whale Is Forever (1:01)
22. End Titles and Main Themes from “Whalefall” (3:13)
1:10:41
Re: Joseph Trapanese
Mutant wydaje CD. Styczeń 27.
Re: Joseph Trapanese
Rambo i MacGyver w jednym w brzuchu wieloryba, a wyszedł z tego zaskakująco przyjemny film z jeszcze bardziej zaskakująco przyjemnym scorem
Muzyka w duchu lat 90, z pięknymi żeńskimi wokalizami i liryczną dramaturgią, potrafiąca tez budować napięcie i wyraźnie podłożona. Najlepszy score tego gościa jaki słyszałem w obrazie. Film może trochę ckliwy - cały główny wątek daddy issues i metafizyki uważam za mocno przesadzony, ale rozumiem że film miał mieć też wartości terapeutyczne/przesłanie - ale ogląda sie go przyjemnie. Świetne efekty i klaustrofobiczne zdjęcia, plus montaż Scalii.
NO CD = NO SALE
