Co do filmu to awantura jest na wszystkich portalach, najczęściej powtarza się zarzut o to, że cały film jak i obsada są tylko i wyłącznie pod Oscary a Nolan się sprzedał, więc stracił szacunek kinomanów
Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15390
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Zimmer też się nie popisał w "Dunkierce" a w kinie waliło to po uszach, że hej
Mi tu brakuje właśnie takiego Vangelisa, szkoda, że Giacchino nie dostaje takich projektów, Bear też by sobie poradził 
Co do filmu to awantura jest na wszystkich portalach, najczęściej powtarza się zarzut o to, że cały film jak i obsada są tylko i wyłącznie pod Oscary a Nolan się sprzedał, więc stracił szacunek kinomanów
Koniec Nolana, R.I.P Nolan a sam film do kotleta na Polsacie 
Co do filmu to awantura jest na wszystkich portalach, najczęściej powtarza się zarzut o to, że cały film jak i obsada są tylko i wyłącznie pod Oscary a Nolan się sprzedał, więc stracił szacunek kinomanów
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Świeżo po seansie. Nawet sprawnie minęły te 3 godziny. Film się podobał i dowiózł praktycznie pod każdym względem. Dobra, trzymająca w napięciu przygoda ze sporym pierwiastkiem magicznym czego, aż w takim stopniu po Nolanie się nie spodziewałem, bo nie było upartego trzymania się realizmu. Ciekawe przystanki i chyba tylko ten z olbrzymami w zbrojach słabo wyszedł i można by go było nawet wyciąć. O dziwo brak chronologii nie dokuczał, a wręcz dzięki niemu było kilka ciekawych zwrotów. A zawiodła chyba tylko muzyka i ta kameralna epika. Niemal wszystko było w zwiastunach, a podbój Troi to kpina podobna do tej z wybuchem bomby atomowej w Oppenheimer
Szok w jakim błędzie są hejterzy którzy nie oglądali tego filmu i oceniają go po kilku fotach i ujęciach
Szok w jakim błędzie są hejterzy którzy nie oglądali tego filmu i oceniają go po kilku fotach i ujęciach
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15390
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Heh, gdy napisałeś o tej kameralnej epice to zacząłem się bać, że to będzie "Dunkierka" 2.0
Dla mnie, najgorszy film Nolana obok "Mroczny Rycerz Powstaje" 
Co do magii i Fantastyki to z recenzji wynika, że
Ja idę jutro na 20:20, dzisiaj jestem po nocce i mi się nie chce 
Co do magii i Fantastyki to z recenzji wynika, że
Spoiler:
Ostatnio zmieniony pt lip 17, 2026 17:09 pm przez lis23, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
A jak. Czekamy na Resonance: A Plague Tale Legacy, gdzie akcja też dzieje się dawno temu w rejonach GrecjiMichalP pisze: ↑pt lip 17, 2026 16:04 pmJa bym jeszcze do tego dorzucil kawalek: Ithaca. Pewnie w sumie by sie zebralo ze 40 minut przyzwoitego materialu, ale dalej bylby niedosyt bo to momentami brzmi jak z bieda gry video. A same gry teraz potrafia miec duzo bardziej porywajaca i ciekawsza muzyke.
A co do składanki to Telemachus też by się nadał
A to jak "ukazano" Bogów mi się akurat podobało, jutro sam zobaczysz
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15390
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Filmweb, Filmożercy i Na Ekranie polecają film, natomiast Ten cały Krzysztof Maj pisze, że to jest "Odyssieja" i najgorszy film Nolana , na GOLu też się nie podoba a Na Gałęzi twierdzi,że film byłby 10 razy lepszy, gdyby nakręcił go reżyser trylogii "Diuna"+ Drwal Rębajło i 300Kultura
Żaden film nie wywoływał ostatnio takich kontrowersji 
Ostatnio zmieniony pt lip 17, 2026 18:58 pm przez lis23, łącznie zmieniany 1 raz.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Widzę, że u mnie najlepiej oceniony Nolan od czasu Incepcji 
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 15390
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Pod recką Na Gałęzi piszą, że nie ukradną filmu nawet z torrentów
Ludzie już nie odróżniają rzeczywistości od fikcji, nie rozumieją, że to tylko film, czysta rozrywka, traktują film tak śmiertelnie poważnie, jakby od tego zależała ich moralność, ich dalsze życie i przyszłość zawodowa
Praktycznie co kilka dni mamy najgorszy film lub serial albo grę w historii Ludzkości, gwałt na Kosmosie, gwałt na Ludzkości, hańbę dla Polski i polaków, itp. Ciekawe, czy gdyby ta Helena była biała i gdyby nie było tego kontrowersyjnego aktora to film byłby od razu 10 razy lepszy w oczach Tych Ludzi? 
Ludzie już nie odróżniają rzeczywistości od fikcji, nie rozumieją, że to tylko film, czysta rozrywka, traktują film tak śmiertelnie poważnie, jakby od tego zależała ich moralność, ich dalsze życie i przyszłość zawodowa
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9458
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Już nie chciałem komentować, że score Goranssona to nie jest sonoryzm (nie każdy sound design jest sonoryzmem, a tu jest akurat dużo ambientu)...lis23 pisze: ↑pt lip 17, 2026 17:52 pmFilmweb, Filmożercy i Na Ekranie polecają film, natomiast Ten cały Krzysztof Maj pisze, że to jest "Odyssieja" i najgorszy film Nolana , na GOLu też się nie podoba a Na Gałęzi twierdzi,że film byłby 10 razy lepszy, gdyby nakręcił go reżyser trylogii "Diuna"+ Drwal Rębajło i 300KulturaŻaden film nie wywoływał ostatnio takich kontrowersji
![]()
Film jakoś zobaczę, ustawię się z przyjaciółką (rozważałem olanie, ale skoro mam towarzystwo, to pójdę; nie, nie przeszkadzają mi kwestie rasowe, po prostu nie jest to historia, która mi pasuje akurat do Nolana), na razie mam za sobą score.
Można przeżyć. Ale to nie znaczy, że trzeba.
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9972
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Tak z innej beczki, to kiedyś byłem zaproszony, żeby poprowadzić dwa wykłady na Dniach Fantastyki we Wrocławiu, więc po swoich poszedłem też posłuchać innych. Przyciągnął mnie tytuł dotyczący utopii i antyutopii, i prowadził go bardzo ciekawie bardzo (wręcz przytłaczająco) energiczny facet, Narzekał trochę na to, że jak robił doktorat na polonistyce zajmujący się tematami fantastyki, to go pytano, czemu chce się zajmować czymś tak niepoważnym. Ogólnie prowadził to spoko, nawet z nim potem parę słów zamieniłem. Trochę się zdziwiłem, jak parę lat później znajomi zaczęli mi podrzucać jego filmy na YT, gdzie jebał po każdym popkulturowym serialu, jadąc je głównie za polityczną poprawność (pewnie w przypadku niektórych ciężko mi by było się nie zgodzić). W sumie, Krzysztof M. Maj to taki trochę polski Critical Drinker, tylko z doktoratem i trochę mniej leniwą argumentacją. Ciekaw jestem, jak by mu podeszła lewacka anglistyka, bo tam ludzie sobie piszą prace naukowe nawet o grach komputerowych. A przynajmniej pisali przed ostatnią zmianą ustawy, bo z tym też jest niezły burdel. Ale to tak na marginesie.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Trzeba mieć doktorat by wymyślilić tak fikuśne słówka jak "Odyssieja"... A te drwale i inne powiedzą i napiszą wszystko dla kliknięć.

Ciekawe czy autorowi chodziło o Troy czy o Vengeance, choć bez różnicy, bo w obu przypadkach do kawałka Zimmera są lata świetlne
- Wojteł
- John Williams
- Posty: 9972
- Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
- Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
No cóż, Lisu zaczyna uświadamiać sobie zjawisko griftingu... :p Wymienieni twórcy już dawno je odkryli, i to, jak dochodowe może być.
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara
Re: Ludwig Göransson - The Odyssey (2026)
Nieprawdopodobny film. Ciężko wstać z fotela w IMAXie. Nie mam sił nic więcej dziś pisać, bo jestem przytłoczony tym, jak to było zrealizowane, zagrane, zaplanowane i pełne ambicji, powagi ale i wielkiego człowieczeństwa. Gdybym miał dziś obstawiać, to patrząc na to, że to jest najlepiej oceniany przez prasę film Nolana, i to przy tak wielkiej już liczbie recenzji, to na Oscarach stawiam na powtórkę z Powrotu Króla.
Muzyka w ostatniej godzinie filmu kapitalnie gra z obrazem i choć w pierwszej połowie filmu podobała mi się mniej, to rozumiem koncept i zamysł reżysera, a kompozytor za tym bardzo inteligentnie poszedł zgodnie z życzeniem eksplodując to bardzo artystycznie i nowatorsko jak na takie kino. Wybitnie podporządkowane obrazowi, na płycie na pewno znacznie trudniejsze. No ale ponoć muzyka filmowa jest pisana do filmu a nie na albumy. Ja album przesłucham za miesiąc. We wtorek drugi seans w IMAXie zabukowany, bo wcześniej wszystko doszczętnie wyprzedane na każdy seans.
Muzyka w ostatniej godzinie filmu kapitalnie gra z obrazem i choć w pierwszej połowie filmu podobała mi się mniej, to rozumiem koncept i zamysł reżysera, a kompozytor za tym bardzo inteligentnie poszedł zgodnie z życzeniem eksplodując to bardzo artystycznie i nowatorsko jak na takie kino. Wybitnie podporządkowane obrazowi, na płycie na pewno znacznie trudniejsze. No ale ponoć muzyka filmowa jest pisana do filmu a nie na albumy. Ja album przesłucham za miesiąc. We wtorek drugi seans w IMAXie zabukowany, bo wcześniej wszystko doszczętnie wyprzedane na każdy seans.
NO CD = NO SALE