Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

Tutaj dyskutujemy o poszczególnych ścieżkach dźwiękowych napisanych na potrzeby kina.
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
WhiteHussar
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1481
Rejestracja: sob mar 02, 2013 23:31 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#166 Post autor: WhiteHussar » czw lut 22, 2018 14:41 pm


Gieferg pisze:

Tak więc nie słuchać krytyków, nie znają się. To NIE JEST dobry film, a przehajpowany średniaczek. Coś jak Wonder Woman, ale ona chociaż ma Gadot i tym wygrywa.
Nooo! Dlatego nie czytam recenzji przed filmem ani po, bo to, że komuś coś sie podoba nie zawsze dziala w moim przypadku. Będę sobie wmawiać, ze film jest fatalny, bo większość tak gada skoro ja podczas seansu świetnie sie bawiłem.
Obrazek

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51629
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#167 Post autor: Adam » czw lut 22, 2018 14:46 pm

zagadaj z Lisem, on zawsze wie jakie są filmy zanim je obejrzy :D :D
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8527
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#168 Post autor: lis23 » czw lut 22, 2018 14:48 pm

Jedi-Master pisze:
czw lut 22, 2018 06:32 am
Są dwa komiksy o takowym Batmanie: 'Zagłada Gotham" oraz "Gotham w Świetle Lamp Gazowych", oba z rysunkami Mingoli, ojca Hellboya.
Lisu tylko "Gotham w Świetle Lamp Gazowych rysował Mignola, Zagładę Gotham natomiast narysował Troy Nixey, który wiernie odtwarzał/odtworzył kreskę Mignoli. Mignola do Zagłady Gotham popełnił tylko okładkę. To tak na marginesie abstrahując od tej zajmującej dyskusji. Też jestem fanem komiksu i nie jedno przeczytałem :wink: . Jeszcze jedno nie Mingola tylko Mignola :wink: .
A, Widzisz, byłem pewien, że oba rysował Mingola, ale posiadam tylko "Zagładę Gotham" i nawet nie spojrzałem na rysownika ;)
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Gieferg
Kserujący nuty
Posty: 327
Rejestracja: wt paź 25, 2016 16:30 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#169 Post autor: Gieferg » czw lut 22, 2018 16:14 pm

To że komuś się nie podoba to zrozumiałe, ale żeby komuś ( temu co się podobało ) na siłę wciskać, że sie myli tylko dlatego że akurat JA uważam, że MOJA racja jest większa i powinien się do niej przystosować jest żałosne
Ktoś tak robił?

No i co powiesz o kimś, kto twierdzi, że film NA PEWNO jest dobry i że ktoś, komu się nie podobał NA PEWNO gada bzdury, choć sam filmu nie oglądał? To jest dopiero zryta postawa.
Ostatnio zmieniony czw lut 22, 2018 16:24 pm przez Gieferg, łącznie zmieniany 1 raz.
Muzyka filmowa na Filmożercach

Want list: Tyler - (John) Rambo / Silvestri - Avengers

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8527
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#170 Post autor: lis23 » czw lut 22, 2018 16:24 pm

A kto powiedział, że film NA PEWNO jest dobry?
Ja twierdzę tylko tyle, że NA PEWNO jest lepszy, niż szort DC i np. "Niesamowity Hulk" z MCU.

Każdy ma inny gust i inaczej ocenia dany film i to, co nie podoba się Tobie, ktoś inny może uznać za bardzo dobry film (jak chociażby wszyscy fani "Batman vs Superman").
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Adam
Jan Borysewicz
Posty: 51629
Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#171 Post autor: Adam » czw lut 22, 2018 16:25 pm

lis23 pisze:
czw lut 22, 2018 16:24 pm
Ja twierdzę tylko tyle, że NA PEWNO jest lepszy, niż szort DC i np. "Niesamowity Hulk" z MCU.
a skąd to wiesz skoro nie oglądałeś ? :roll: :lol:
"NO TIME TO DIE"

Awatar użytkownika
Gieferg
Kserujący nuty
Posty: 327
Rejestracja: wt paź 25, 2016 16:30 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#172 Post autor: Gieferg » czw lut 22, 2018 16:25 pm

Ocenianie filmu bez jego obejrzenia i stwierdzanie o nim że na pewno to/na pewno tamto nie ma nic wspólnego z niczyim gustem. To zwykłe pierdzielenie.

Ja PO OBEJRZENIU twierdzę, że to mniej więcej poziom TIH.
Muzyka filmowa na Filmożercach

Want list: Tyler - (John) Rambo / Silvestri - Avengers

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8527
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#173 Post autor: lis23 » czw lut 22, 2018 16:36 pm

Adam pisze:
czw lut 22, 2018 16:25 pm

a skąd to wiesz skoro nie oglądałeś ? :roll: :lol:
Bo gorzej niż "Batman vs Superman" się nie da :mrgreen:

Co to jest TIH?
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Kaonashi
Joe Hisaishi
Posty: 12213
Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Lokalizacja: Kraina Bogów

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#174 Post autor: Kaonashi » czw lut 22, 2018 16:48 pm

The Incredible Hulk.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.

Awatar użytkownika
Koper
Ennio Morricone
Posty: 24377
Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#175 Post autor: Koper » czw lut 22, 2018 17:00 pm

Wojtek pisze:
śr lut 21, 2018 23:11 pm
Czyli Atlantyda i El Dorado są reliktem przeszłości, bo miały sens gdy świat nie był zmapowany, ale 25 kilometrowe góry an Antarktydzie to spoko? makes perfect sense :P
W momencie gdy Lovecraft to pisał pewnie miały "sens". No i przyznam, że nie przypominam sobie roli tych 25-kilometrowych gór z opowiadania (ani w ogóle ich wielkości), ale nawet gdyby to chciałbym zauważyć, że 5-kilometrowa też może robić wrażenie, a Masyw Vinsona prawie tyle ma. :P Wprawdzie badacze nie stwierdzili w okolicy śladów Cthulhu, no ale może 100 lat temu jakiś się tam gnieździł. ;)
Poza tym czy trzeba opowiadanie przenosić w skali 1:1? Ale jak widziałeś już scenariusz do tego niedoszłego filmu Del Toro, to spoko, możesz mieć słuszność punktując mnie.
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński

Awatar użytkownika
WhiteHussar
Zdobywca nieistotnych nagród
Posty: 1481
Rejestracja: sob mar 02, 2013 23:31 pm
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#176 Post autor: WhiteHussar » czw lut 22, 2018 19:07 pm


Gieferg pisze:
To że komuś się nie podoba to zrozumiałe, ale żeby komuś ( temu co się podobało ) na siłę wciskać, że sie myli tylko dlatego że akurat JA uważam, że MOJA racja jest większa i powinien się do niej przystosować jest żałosne
Ktoś tak robił?

No i co powiesz o kimś, kto twierdzi, że film NA PEWNO jest dobry i że ktoś, komu się nie podobał NA PEWNO gada bzdury, choć sam filmu nie oglądał? To jest dopiero zryta postawa.
Tu sie zgodzę. Nie rozumiem oceniania filmu gdy się go nie widziało...
Obrazek

Awatar użytkownika
Wojteł
John Williams
Posty: 9493
Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#177 Post autor: Wojteł » czw lut 22, 2018 20:04 pm

Koper pisze:
czw lut 22, 2018 17:00 pm
Wojtek pisze:
śr lut 21, 2018 23:11 pm
Czyli Atlantyda i El Dorado są reliktem przeszłości, bo miały sens gdy świat nie był zmapowany, ale 25 kilometrowe góry an Antarktydzie to spoko? makes perfect sense :P
W momencie gdy Lovecraft to pisał pewnie miały "sens". No i przyznam, że nie przypominam sobie roli tych 25-kilometrowych gór z opowiadania (ani w ogóle ich wielkości), ale nawet gdyby to chciałbym zauważyć, że 5-kilometrowa też może robić wrażenie, a Masyw Vinsona prawie tyle ma. :P Wprawdzie badacze nie stwierdzili w okolicy śladów Cthulhu, no ale może 100 lat temu jakiś się tam gnieździł. ;)
Poza tym czy trzeba opowiadanie przenosić w skali 1:1? Ale jak widziałeś już scenariusz do tego niedoszłego filmu Del Toro, to spoko, możesz mieć słuszność punktując mnie.
To coś słabo pamiętasz, bo całe opowiadanie, łącznie z tytułem, kręci się przecież w okół tego, że podczas jednej z ekspedycji odkryto na Antarktydzie 25 kilometrowe góry (które potem okazały się przynajmniej częściowo formowane przez te Lovecraftowe plastusie). I ponownie: albo adaptujemy pewne koncepty na współczesną modłę i mocno je zmieniamy (czyli mimo wszystko odkrywamy jakieś góry na Antarktydzie i tak samo jak próbujemy jakoś dostosować superbohaterów, żeby byli nieco bardziej zjadliwi w dzisiejszych czasach), albo i jedno i drugie chowamy do lamusa i traktujemy jako relikt przeszłości. Bo z tego co mówisz, to w sumie trochę takie "nie można robić X, no chyba, że akurat mi się podoba, to można" :P
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8527
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#178 Post autor: lis23 » pt lut 23, 2018 13:44 pm

Kaonashi pisze:
czw lut 22, 2018 16:48 pm
The Incredible Hulk.
Nawet ten film, uznany przeze mnie za najgorszy film MCU nie ma takich problemów, jak "Człowiek ze Stali", "Batman vs Superman" czy "Liga Sprawiedliwości".
Finałowa walka jest denna, jak i przeciwnik ale sam Bruce Banner jest ok i nie jest emo z Kosmosu, jak Superman, ani zatwardziałym mordercą, jak Batman. Nie zmieniono mu charakteru i motywacji.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

Awatar użytkownika
Gieferg
Kserujący nuty
Posty: 327
Rejestracja: wt paź 25, 2016 16:30 pm

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#179 Post autor: Gieferg » pt lut 23, 2018 14:20 pm

Batman był zabijającym z uśmiechem na ustach mordercą już u Burtona, tylko co to ma ***** do rzeczy?
Muzyka filmowa na Filmożercach

Want list: Tyler - (John) Rambo / Silvestri - Avengers

Awatar użytkownika
lis23
+ W.A. Mozart +
Posty: 8527
Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Ludwig Goransson, Kendrick Lamar & VA - Black Panther (2018)

#180 Post autor: lis23 » pt lut 23, 2018 15:25 pm

U Burtona to była groteska, przerysowanie, element konwencji, Snyder wszystko traktuje poważnie i jego Gacek już dawno przekroczył tę cienką linię, oddzielającą go od jego wrogów.
Tylko On, Williams John ;)
Tylko on, Elton John ;) ;)

ODPOWIEDZ