Danny Elfman - Justice League (2017)
- PonuryShepard
- Parkingowy przed studiem nagrań
- Posty: 27
- Rejestracja: śr kwie 09, 2014 23:13 pm
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Za mną już bodaj 6 odsłuch ścieżki i z każdym kolejnym razem zakochuję się w niej na nowo
Eh, może doczekamy się dnia, gdy u Marvela pojawi się soundtrack na podobnym poziomie. Oby Silvestri dał czadu w przyszłorocznym Infinity War
(taa, mhm. Na bank...)
- lis23
- + Ludvig van Beethoven +
- Posty: 14779
- Rejestracja: czw lis 12, 2009 03:50 am
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Akurat w tym roku Marvel dał czadu (i to ze strony, po której się tego nie spodziewałem: Bytes) i tylko "Thor" dla mnie, odstaje, bo to nie moja stylistyka, choć temat ma fajny, tylko niewykorzystany.
Tylko On, Williams John 
Tylko on, Elton John

Tylko on, Elton John
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
A cóż to jest ten "hejt"? To nic innego, jak tylko wytwór dyktatu politycznej poprawności. To coś, za co możesz pójść do więzienia (obyśmy takich czasów nie dożyli - choć i już to się zdarza na "postępowym" zachodzie (tzw. mowa nienawiści)), ponieważ możesz mieć inne zdanie lub czegoś nie lubić, na przykład odwrotne od tego, co każą ci myśleć na dany moment jedyne i słuszne ideologie, media, politycy albo celebryci. Czyli, to co jest "poprawne".Paweł Stroiński pisze: ↑sob lis 11, 2017 12:52 pmPowiedzieć, "x jest słabe" to jedno, powiedzieć "pierdol się Elfman" za to, że muzyka nie brzmi jak coś innego, to hejt. Wymaga terapii, wieloletniej zapewne, ale hejt.
Gość, który napisał tak o Elfmanie jest po prostu niedojrzały. Napisał, bo przyjął, że ta muzyka miała brzmieć tak a nie inaczej (vide styl RCP), nie otrzymał tego i drze mordę, bo w internecie tak może.

-
hp_gof
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Przeciwko politycznej poprawności są często osoby, które nie potrafią w kulturalny i merytoryczny sposób wyrazić swojego zdania i (za przeproszeniem) "drą ryja", że im się wolność zabiera i knebluje usta. A przecież wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Poza tym "wolność" to nie "dowolność". Więc zamiast "poprawności politycznej" może powinniśmy rozmawiać o wzajemnym szacunku względem siebie? Tutaj nie chodzi o zabranianie wypowiadania się zgodnie ze swoimi poglądami, ale w dużej mierze o styl wypowiedzi. Jak ktoś kogoś do sądu pozwie za słowa: "jebać ciapatych" lub "pedały do gazu" albo za spalenie kukły Żyda, to naprawdę nie powinno nikogo to dziwić, bo została przekroczona pewna granica godności określonych grup społecznych. Można to samo powiedzieć w sposób kulturalny i merytoryczny, i nie skupiać się na osobach i ich cechach, tylko na konkretnych zachowaniach i problemach. A nie wyzywać kogoś na ulicy, podejść do niego i dać mu w mordę, bo ten ktoś ci się nie podoba, a przecież jest wolność wypowiedzi... Ale niestety panowie z biało-czerwonymi racami najwidoczniej nie potrafią prowadzić cywilizowanej debaty, bo nikt ich tego nie nauczył...
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Po co od razu takie wycieczki, naprawdę niepotrzebne porównania, jeszcze w taki dzień. Mówimy o niedojrzałym gostku, który pewnie znajomość kina ma ograniczony do ekranizacji komiksów i dajmy na to RCP-sieczki. Ale choć ulga, że nie przywołałeś w ogóle ludzi z biało-czerwonymi flagami, a tylko panów z racamihp_gof pisze: ↑sob lis 11, 2017 20:14 pmPrzeciwko politycznej poprawności są często osoby, które nie potrafią w kulturalny i merytoryczny sposób wyrazić swojego zdania i (za przeproszeniem) "drą ryja", że im się wolność zabiera i knebluje usta. A przecież wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Poza tym "wolność" to nie "dowolność". Więc zamiast "poprawności politycznej" może powinniśmy rozmawiać o wzajemnym szacunku względem siebie? Tutaj nie chodzi o zabranianie wypowiadania się zgodnie ze swoimi poglądami, ale w dużej mierze o styl wypowiedzi. Jak ktoś kogoś do sądu pozwie za słowa: "jebać ciapatych" lub "pedały do gazu" albo za spalenie kukły Żyda, to naprawdę nie powinno nikogo to dziwić, bo została przekroczona pewna granica godności określonych grup społecznych. Można to samo powiedzieć w sposób kulturalny i merytoryczny, i nie skupiać się na osobach i ich cechach, tylko na konkretnych zachowaniach i problemach. A nie wyzywać kogoś na ulicy, podejść do niego i dać mu w mordę, bo ten ktoś ci się nie podoba, a przecież jest wolność wypowiedzi... Ale niestety panowie z biało-czerwonymi racami najwidoczniej nie potrafią prowadzić cywilizowanej debaty, bo nikt ich tego nie nauczył...
A za polityczną poprawnością często są dokładnie takie same osoby - drą ryja, bo wiedzą, że mogą sobie na to pozwolić, bo często nie mają żadnych argumentów do dyskusji, bo taki jest dyktat poprawności. Miecz obosieczny.

- Paweł Stroiński
- Ridley Scott
- Posty: 9414
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
- Lokalizacja: Spod Warszawy
- Kontakt:
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Przytoczenie formuły poprawności politycznej może taką dyskusję wywołać. Mówienie o wypowiedzi tego kretyna z YT można i trzeba nazwać hejtem, bo to jest otwarte obrażanie człowieka i tyle. To, co mówiłem w swoim czasie o Brianie i Prażanach tez było, nie można inaczej tego powiedzieć, hejtem, więc po prostu chodzi o pewną granicę przyzwoitości. Przytaczane przez Jarka wypowiedzi też tę granicę przyzwoitości przekraczają. A czasem nawet mają znamiona gróźb karalnych.
-
hp_gof
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Tak, panów z racami, bo pirotechnika na takich spędach jest zabroniona ze względów bezpieczeństwa, ale oni sobie robią co chcą, bo czują się ponad prawem. Jak spróbujesz wyegzekwować prawo, to Cię wyzwą od zdrajców atakujących prawdziwych Polaków (wersja najłagodniejsza). A zresztą, co tu gadać, dzisiaj trasa marszu wyglądała jakby wojna była... A hasła tam głoszone nic nie miały wspólnego z patriotyzmem i chrześcijaństwem.
A co do miecza obosiecznego - owszem, racja, idioci są po obu stronach, a do tego następuje eskalacja emocji - jedni nawalają po drugich i vice versa.
Cytat na podsumowanie dzisiejszego dnia: "Naród wspaniały, ale ludzie kurwy."
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
No i bić te ostatnie
Żeby nie było - jestem absolutnie przeciw biciu kobiet.
Dla mnie tak czy owak, pojęcie "hejtu" nie istnieje. To określenie wymyślone dla pewnych potrzeb i bardzo łatwe w użyciu względem danej sytuacji czy potrzeby (wszystko co ci nie pasuje, można nazwać "hejtem").
Obrażenie człowieka nie równa się od razu nienawiści, nie przesadzajmy. Ten gówniarz napisał to tylko w sieci, w realu nigdy by się nie zdobył na odwagę, żeby to powiedzieć Elfmanowi w twarz, jak również pewnie innemu człowiekowi. Bo tylko na tyle stać tych internetowych gówniarzy-tchórzy.
PS. Czy po tym ostatnim zdaniu, też zostanę hejterem (obraziłem jego/ich) ?
Żeby nie było - jestem absolutnie przeciw biciu kobiet.
Dla mnie tak czy owak, pojęcie "hejtu" nie istnieje. To określenie wymyślone dla pewnych potrzeb i bardzo łatwe w użyciu względem danej sytuacji czy potrzeby (wszystko co ci nie pasuje, można nazwać "hejtem").
Obrażenie człowieka nie równa się od razu nienawiści, nie przesadzajmy. Ten gówniarz napisał to tylko w sieci, w realu nigdy by się nie zdobył na odwagę, żeby to powiedzieć Elfmanowi w twarz, jak również pewnie innemu człowiekowi. Bo tylko na tyle stać tych internetowych gówniarzy-tchórzy.
PS. Czy po tym ostatnim zdaniu, też zostanę hejterem (obraziłem jego/ich) ?

- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26636
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
A nie-kobiety to już można?
Zresztą, co wy tu za farmazony pitolicie od kilku(nastu) postów?
"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 35282
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Poważna dyskusja na temat poprawności politycznej i problemu nienawiści w siecie, w temacie muzyki do filmu, gdzie Batman, Wonder Woman, Cyborg i Aquaman, czyli facet panujący nad wodą i umiejący rozmawiać z rybami, walczą z latającymi robalami z kosmosu w Prypeciu obok Czarnobyla
Wow, Snyder, Whedeon i ogólnie osoby odpowiedzialne za DC-Universe powinny podziękować. Gdyż zapewne, żadne z nich by się nie spodziewało, ze ich film będzie ku takim refleksjom sprzyjał. 
#WinaHansa #IStandByDaenerys
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
ta dyskusja niebezpiecznie zmierza w stronę #MeToo 
NO CD = NO SALE
- qnebra
- Zdobywca Oscara
- Posty: 3282
- Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
- Lokalizacja: Zadupie Mordoru
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Nie chciałem rozpętywać aż takiej dyskusji na temat dyskusji w internecie i braku kultury tejże u niektórych osób.
Co do samej bazy tematycznej, bez problemu wychwytuje się motywy poszczególnych herosów. Batman, Superman i Wonder Woman to wiadomo oczywiste sprawy, lecz Flasha i Cyborga też łapie się bez większych kłopotów. Aquamana jeszcze muszę poszukać.
Co do samej bazy tematycznej, bez problemu wychwytuje się motywy poszczególnych herosów. Batman, Superman i Wonder Woman to wiadomo oczywiste sprawy, lecz Flasha i Cyborga też łapie się bez większych kłopotów. Aquamana jeszcze muszę poszukać.
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10553
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: Danny Elfman - Justice League (2017)
Dwie strony dupienia o niczym, a score Elfmana coraz mocniej wchodzi do głowy. Czuję, ze wiele osób właśnie dla muzyki poleci na film za tydzień. 
