Paweł Stroiński pisze:Biorąc pod uwagę, że Kawczynski nie ma na koncie żadnego samodzielnego score jeszcze, a Mazzaro jedyny score, jaki zrobił, brzmi trochę jak country, to nie wiem, czy nawet z zaleceniem Hansa tych dwóch ktoś weźmie poważnie jako potencjalnych "nośników" tej franczyzy. Junkie ma za sobą duże sukcesy komercyjne (Mad Max chociażby czy Divergent).
A powiedz mi Paweł, kim tak naprawdę w świecie muzyki filmowej był Junkie? Kim przed Mad Maxem i tą serią dla nastolatków. Czyli jakieś 1-2 temu. Jeżeli producentom/studiu potwierdzi się, że dana osoba zrobi muzykę brzemieniowo taką samą jak dotychczasowy zimmerowski "standard" w tym temacie, to wezmą Mazzaro czy innego szofera, nazwisko nie będzie miało większego znaczenia. A biorą Holendra, bo Zimmer im tak mówi i go promuje, przecież to jasne. To samo przecież działo się w latach 90-ych przy Media Ventures, kiedy do masy filmów akcji angażowano te same osoby z otoczenia Hansa, dlatego, że w swoich score'ach dokładnie kopiowały jego "standard" brzmieniowy kina akcji.
Paweł Stroiński pisze:A mówię o uniwersum, bo przecież była trylogia Batmanów Nolana, o której chyba zapomniałeś

To też było DC i to też był Warner, czegokolwiek byś nie powiedział o samych score'ach.
Akurat o tych score'ach mam dużo więcej lepszego do powiedzenia

To co Zimmer zrobił dla Nolana to kilka poziomów jakościowych różnicy w stosunku do tego, co robi przy Snyderze. Tamte score'y brzmią przynajmniej jeszcze "po zimmerowsku", te to jakiś RCP-random-score. To będzie uniwersum Junkiego i podobnie "utalentowanych" twórców.
Paweł Stroiński pisze:Ale fakt, że Nolan produkował oba Supermany już nie bardzo

Rola Nolana w szczególności w aspekcie BvS jest żadna (oprócz tego że dał swoje nazwisko do listy producentów). Zresztą Wojtek już to wyjaśnił, tym bardziej, że sam Zimmer odcinał się od tamtych filmów.