THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
- DanielosVK
- Howardelis Vangeshore
- Posty: 7894
- Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Yorke jest z Radiohead tak samo jak Greenwood, więc nie wiem, czy ten drugi jest tu najciekawszy. Pewnie kolaboracja po staremu.
Fe.
Cóż za score, Howard Shore.
Cóż za score, Howard Shore.
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Generalnie wszystkie ploty się potwierdziły, zarówno Smith, jak i Goulding, jak i Radiohead 

- Koper
- Ennio Morricone
- Posty: 26567
- Rejestracja: pn mar 06, 2006 22:16 pm
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Wierzę. Tyle, że masa heteroseksualnych pieśniarzy również cechuje się popularnością niewspółmiernie dużą w porównaniu do ich możliwości wokalnych i jakoś nikt im nie zarzuca, że to wynika to z ich orientacji.Kaonashi pisze:Tak się akurat składa ostatnio.Zresztą posłuchaj sobie piosenek tego gościa. Pewnie też dojdziesz do wniosku, że popularność tego gościa raczej nie wynika jedynie z samego śpiewania piosenek.

"Hans Zimmer w tej chwili nic nie potrzebuje. (...) Ciebie też nie potrzebuje." - Paweł Stroiński
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Logika? W świecie filmu?hp_gof pisze:Gdzie tu logika?


Ellie niczego u mnie nie zmienia, nie jaram się. Duety w Bondzie wychodzą zresztą średnio zazwyczaj.
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Owszem, co nie zmienia faktu, że moim zdaniem Smith dorobił się sławy właśnie na byciu gejem (swoją orientację ogłosił tuż przed ukazaniem swojego debiutanckiego albumu studyjnego, no ciekawe czemu) i "ładnym wyglądaniu". To tyle, co mam do powiedzenia.Koper pisze:Wierzę. Tyle, że masa heteroseksualnych pieśniarzy również cechuje się popularnością niewspółmiernie dużą w porównaniu do ich możliwości wokalnych i jakoś nikt im nie zarzuca, że to wynika to z ich orientacji.Kaonashi pisze:Tak się akurat składa ostatnio.Zresztą posłuchaj sobie piosenek tego gościa. Pewnie też dojdziesz do wniosku, że popularność tego gościa raczej nie wynika jedynie z samego śpiewania piosenek.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Powiedział o tym jak o neutralnej rzeczy, co ma sens, biorąc pod uwagę, że album jest inspirowany jego nieodwzajemnionym zauroczeniem do heteroseksualnego mężczyzny. A to, że być może część ludzi ma fetysz kupowania wszystkiego co "gejowskie" (serio?), no to ich sprawa. To ja też mogę powiedzieć, że kupuję tylko to co jest polskie, bo mam taki kaprys, a Ty możesz to skomentować, że kupiłem jakiś produkt tylko dlatego, że był polski. So what?
Generalnie w całej tej dyskusji zwalanie wszystkiego na orientację jest bez sensu, wystarczy powiedzieć: nie podoba mi się jego głos, nie podobają mi się teksty jego piosenek, nie lubię tego gatunku muzyki, nie ruszają mnie jego utwory jako całość, nie podoba mi się jego wizerunek sceniczny, wzruszasz ramionami i idziesz dalej.
Generalnie głównym zarzutem do Smitha jest to, że jest szczery
No kurde, jak jest gejem i chce pisać o miłości, to zakładam, że o miłości do faceta. I ma do tego prawo. No więc nie da się w takiej sytuacji ukryć faktu, że jest gejem. A czy znajdzie sobie widownię? Jednych zyska, drugich straci. Generalnie i tak najwięcej zależy od tego, czy ma dobre piosenki, czy nie. Więc w dalszym ciągu nie rozumiem jak można dorobić się sławy tylko na samym fakcie bycia gejem. Doradź mi 

Generalnie w całej tej dyskusji zwalanie wszystkiego na orientację jest bez sensu, wystarczy powiedzieć: nie podoba mi się jego głos, nie podobają mi się teksty jego piosenek, nie lubię tego gatunku muzyki, nie ruszają mnie jego utwory jako całość, nie podoba mi się jego wizerunek sceniczny, wzruszasz ramionami i idziesz dalej.
Generalnie głównym zarzutem do Smitha jest to, że jest szczery


Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Po prostu w ostatnim czasie dewiacje są dość modne - w sensie afiszowanie się nimi. Przez co można się na tym, przynajmniej w pewnym stopniu, "wybić", na co Smith jest właśnie dowodem. Tylko tyle i aż tyle.
Ale żeby załagodzić dyskusję, to powiem Ci, że "Take Me To Church" to dobry song i nie mam żadnych problemów z tym, że Hozier zdobył dzięki niemu popularność. Muzyk powinien zyskiwać uznanie za swoją twórczość. Oczywiście, piosenki Smitha mogą się komuś podobać, ale w moim odczuciu są niemal w każdym przypadku bezwartościowe od strony muzycznej, co pozwala mi szukać przyczyn ich popularności w innych aspektach.
Ale żeby załagodzić dyskusję, to powiem Ci, że "Take Me To Church" to dobry song i nie mam żadnych problemów z tym, że Hozier zdobył dzięki niemu popularność. Muzyk powinien zyskiwać uznanie za swoją twórczość. Oczywiście, piosenki Smitha mogą się komuś podobać, ale w moim odczuciu są niemal w każdym przypadku bezwartościowe od strony muzycznej, co pozwala mi szukać przyczyn ich popularności w innych aspektach.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Rzekła znawca MefiMefisto pisze:Ellie niczego u mnie nie zmienia, nie jaram się. Duety w Bondzie wychodzą zresztą średnio zazwyczaj.

Ale ciężko to przekładać na jakąś ciągłość, bo to tak jakby połowa piosenek to były duety, a tak nie było

NO CD = NO SALE
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
dobra pany, jutrzejsze wiadomości dziś
jak kiedyś w Bondzie
song nazywa się "Spy"


song nazywa się "Spy"

NO CD = NO SALE
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Ciekawe, jak długo nad tym myśleli.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Kaonashi pisze:Ciekawe, jak długo nad tym myśleli.


NO CD = NO SALE
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
Choć w sumie i tak lepiej niż "Spectre" - to już byłoby przesadnie oczywiste.
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.
Re: THOMAS NEWMAN - James Bond: SPECTRE (2015)
dobra, pierwsza plota była prawdziwa 

The theme song for SPECTRE will be performed by Sam Smith it was officially announced today. The track, ‘Writing’s On The Wall’, was co-written by Smith and fellow GRAMMY© Award winner Jimmy Napes and it’s the first James Bond theme song recorded by a British male solo artist since 1965.
Commenting on the announcement, Michael G. Wilson and Barbara Broccoli, the producers of SPECTRE, said, “Sam and Jimmy have written the most inspirational song for Spectre and with Sam’s extraordinary vocal performance, ‘Writing’s On The Wall’ will surely be considered one of the greatest Bond songs of all time.”
Smith said: “This is one of the highlights of my career. I am honoured to finally announce that I will be singing the next Bond theme song. I am so excited to be a part of this iconic British legacy and join an incredible line up of some of my biggest musical inspirations. I hope you all enjoy the song as much as I enjoyed making it.”
The song will debut and be available to purchase and stream on September 25.


The theme song for SPECTRE will be performed by Sam Smith it was officially announced today. The track, ‘Writing’s On The Wall’, was co-written by Smith and fellow GRAMMY© Award winner Jimmy Napes and it’s the first James Bond theme song recorded by a British male solo artist since 1965.
Commenting on the announcement, Michael G. Wilson and Barbara Broccoli, the producers of SPECTRE, said, “Sam and Jimmy have written the most inspirational song for Spectre and with Sam’s extraordinary vocal performance, ‘Writing’s On The Wall’ will surely be considered one of the greatest Bond songs of all time.”
Smith said: “This is one of the highlights of my career. I am honoured to finally announce that I will be singing the next Bond theme song. I am so excited to be a part of this iconic British legacy and join an incredible line up of some of my biggest musical inspirations. I hope you all enjoy the song as much as I enjoyed making it.”
The song will debut and be available to purchase and stream on September 25.
NO CD = NO SALE